Po tragedii w Chorzowie administratorzy budynków masowo odśnieżali dachy. Czy równie poważnie potraktowali sprawę wyjść ewakuacyjnych, które na Śląsku zawiodły?
Każdego roku w Polsce zatrzymywanych jest prawie 200 tysięcy pijanych kierowców. Większość z nich, ponad 4 tysiące rocznie, powoduje tragiczne w skutkach wypadki. Niestety, zdarza się, że prokuratury pobłażliwie traktują drogowych piratów.
- To nie jest tak, że się kogoś uderzyło w twarz. Ja odebrałem komuś życie – mówi Damian, który zabił swojego wujka. Mężczyzna przez lata znęcał się nad rodziną. – On nas ocalił – mówi babcia zabójcy.
Jednym z najbardziej dramatycznych świadectw tragedii w Chorzowie są zapisy rozmów telefonicznych. Rozpaczliwe prośby o pomoc bardzo często spotykały się z obojętnością, brakiem wyczucia sytuacji, a nawet arogancją dyspozytorów.
- Młodzi nas biją. To dla nich uciecha, że mogą się znęcać nad bezdomnymi – mówi Leopold, bezdomny.<br /><br />
Młodzi ludzie coraz częściej traktują bezdomnych jak worki treningowe. Ludzie mieszkający na ulicy są słabi. Nie skarżą się policji. W Zielonej Górze czworo chłopców przez kilka miesięcy znęcało się nad bezdomnym.
Co spowodowało zawalenie się hali targowej w Chorzowie? Na razie na to pytanie nie ma odpowiedzi. Są tylko hipotezy. Byli pracownicy Międzynarodowych Targów Katowickich, na których terenie odbywała się wystawa gołębi, wskazują na błędy budowlane, fatalny wybór lokalizacji, oszczędności podczas budowy.
- Widziałem nasz zespół reanimacyjny, jak weszli na nieprzygotowany jeszcze teren. Wyglądali jak astronauci na księżycu. Poszli po ścieżce, która niedługo potem się zawaliła. Wrócili z żywym człowiekiem – mówi lekarz pogotowia. – Jeśli są prawdziwi bohaterowie tej nocy, to oni na pewno chcą pozostać anonimowi.
Trzyletnia Roksana choruje na nieuleczalną chorobę skóry, która sprawia, że każdy dotyk sprawia jej ból. Porzucili ją rodzice. Od pierwszych miesięcy życia przebywa w szpitalu. Nie ma pewności, czy szpital będzie nadal dostawał pieniądze na opiekę nad dziewczynką. Nikt nie wie, co się teraz z nią stanie.
- Mój ojciec został w środku, wszyscy jego koledzy pojechali do Brna, on nie wrócił do autobusu, był ostatni, nie odbiera telefonu – mówi młoda kobieta z Czech. Po chwili dowiaduje się, że psy ratownicze nie wytropiły już oznak życia pod gruzami. – Jezus Maria! – mówi i ukrywa twarz w dłoniach.
Otylia Jędrzejczak ma niespełna 23 lata. Studiuje na warszawskim AWF-ie. Od dwóch lat jest najpopularniejszym polskim sportowcem. W październiku ub. r. pływaczka miała wypadek samochodowy. Prokurator postawił jej zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci brata. Od tamtej pory unika mediów, rzadko się uśmiecha, ale już trenuje.
Dostali Order Uśmiechu, liczne wyróżnienia i nagrody. Ich rodzinny dom dziecka był stawiany za wzór. Jednak dziś ich były wychowanek odsłonił inny obraz domu państwa Sz. Nieludzki rygor, bicie, wymyślne, graniczące z torturą kary.
"Daj nam pieniądze, a my zapewnimy ci ochronę. Jeśli nie zapłacisz, ciebie i twoją rodzinę na pewno spotka coś złego". Takie groźby to częste praktyki stosowane przez gangsterów. Kilka miesięcy temu podobne ultimatum dostał Michał z Gliwic. Michał ma 16 lat, a za ochronę musiał płacić swojemu koledze z klasy.
- Podoba mi się moja buzia. I koniec – tak wyglądała "konferencja prasowa" 10-letniej Angeliki dla bardzo licznie przybyłych dziś do krakowskiego szpitala dziecięcego dziennikarzy. Dziewczynce, której walkę o powrót do normalnego życia po potwornym wypadku śledzimy od kilku miesięcy, zdjęto dziś opatrunek z twarzy.
12-letnia Jadzia przez sześć lat była szykanowana przezwiskami w szkole. W domu często dochodziło do awantur. W pierwszy dzień ferii dziewczynka popełniła samobójstwo. Kto jest winny śmierci Jadzi?
Kto jest matką 3,5-letniego Adriana? Kobieta, która go urodziła, czy która go wychowała? O prawo do opieki nad chłopcem walczy rodzona matka i opiekunka, która twierdzi, że wyłącznie ona zajmowała się dzieckiem przez trzy lata.
- Nie wiem, co mu odbiło. Na drugi dzień przyszedł do pracy i woził ludzi – mówi o kierowcy busa z Zabrza, który zamordował 25-letnią dziewczynę, pasażerkę samochodu, jego kolega. Morderca zadał ofierze ponad 40 ciosów nożem.
Tomek miał skończyć 15 lat. Nie doczekał swoich urodzin. Sześć dni wcześniej zginął ratując życie swojemu kuzynowi. Pod Michałem załamał się lód na Jeziorku Gocławskim w Warszawie.
W Solcu Kujawskim nauczyciel brutalnie wyprowadził z klasy ucznia. Jego koledzy nagrali zajście i pokazali je dyrektorowi szkoły. Nauczyciel został zwolniony. Kto dziś rządzi w szkole? Wychowawcy czy ich podopieczni?
Psychiatra, którego kamera UWAGI! przyłapała na wystawianiu fałszywego zaświadczenia w zamian za pieniądze, został oskarżony. Jego rozprawa nie rozpoczęła się jednak, bo lekarz zasłania się stanem swojego zdrowia psychicznego. Nadal mimo to przyjmuje pacjentów.
Julia Wróblewska to najmłodsza gwiazda w Kulisach Sławy. Ma siedem lat. Uczy się w pierwszej klasie szkoły podstawowej w Warszawie. Z powodu udziału w filmie „Tylko mnie kochaj” przez miesiąc nie chodziła na lekcje. Mimo to szybko nadrobiła zaległości.
Na boiskach piłkarskich niższych lig od lat trwa tragedia. Umierają młodzi piłkarze, których stan zdrowia wyklucza uprawianie sportu. Za ich śmierć ponoszą winę lekarze, trenerzy, prezesi klubów.
Nikogo w ostrołęckim sądzie nie dziwiło to, że jedna z jego pracownic zarabiająca dwa tysiące złotych zgromadziła majątek godny biznesmena. Teraz okazało się, że przez lata brała łapówki od przestępców.
W wyniku skandalicznie przeprowadzonego śledztwa w sprawie wypadku drogowego postawiono zarzuty niewinnemu człowiekowi. Choć prokuratura bije się w piersi, prowadzący w dyletancki sposób postępowanie nie zostali w żaden sposób ukarani.
- Jestem samodzielną osobą i mogłabym tak egzystować rok, dwa lata. To dla mnie dużo. Daliby mi czas – mówi Jolanta Gotkowska. Sąd Rodzinny w Bydgoszczy w trybie nadzwyczajnym i bez wiedzy zainteresowanych postanowił odebrać kobiecie dzieci. Argumentował, że chora na raka matka nie może opiekować się swoimi dziećmi.
Jak wynika z ekspertyzy Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego z Warszawy, przyczyną wypadku Otylii Jędrzejczak była nadmierna prędkość, z jaką prowadziła samochód. Zdaniem ekspertów na liczniku mogła mieć od 130 do 150 km/h.
Nikt nie zauważył, że w porządnym domu we Wrocławiu trwa powolna agonia chorego na porażenie mózgowe chłopca. Rodzice nie umieli zapewnić mu opieki. Zmarł z głodu. Ani w szkole, ani w ośrodku pomocy społecznej, ani w przychodni nikt nie potrafi wyjaśnić, dlaczego nie zainteresowano się jego losem.
Rozpoczął się proces dwóch policjantów z Dobrego Miasta, którzy odpowiadają za niedopełnienie obowiązków służbowych i zlekceważenie konieczności interwencji we Włodowie. Pozbawieni wsparcia policji mieszkańcy wsi dokonali samosądu i zakatowali mężczyznę.
- Widziałem go z nożem w ręku, powiedział mi: "Poderżnąłem jej łeb i będzie święty spokój" – mówi o mieszkańcu śląskich Ornontowic jego sąsiad. Zdzisław S. od dłuższego czasu publicznie zapowiadał, że zabije swoją żonę. Policja ograniczyła się tylko do upominania przyszłego mordercy.