Dzieci zginęły w płonącym domu

Sześcioro dzieci w wieku od 7 miesięcy do 16 lat zginęło w pożarze domu w Kinikach. Czy Leszek, Marysia, Krzyś, Adaś, Ola i Alicja musieli zginąć?

Pożar wybuchł przed 10 rano. Kiedy straż pożarna przybyła na miejsce, cały dom stał już w płomieniach. - Jak biegłem to druty się paliły. Krzyczałem do strażaków: wchodzimy! Nie było chętnych. Strażacy zajęli się wężami i wodą, ale jeden się zdecydował – wspomina Krzysztof Przybyszewski, który ratował dzieci. Rodzeństwa jednak nie udało się ocalić. - Strażak, który wszedł przez okno, wyciągnął dzieci w wieku 4, 11 i 13 lat. Podjąłem reanimację do przyjazdu pogotowia. Ale nic już nie mogliśmy poradzić. Przelewały się przez ręce. Podejrzewaliśmy, że może są nieprzytomnie, ale niestety… – mówi Grzegorz Domański z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Płońsku. Kiedy wybuchł pożar, rodzeństwo było samo w domu. Matka była na podwórzu. Nie zdołała wyprowadzić dzieci na zewnątrz. Pobiegła po pomoc do sąsiadów. - Ja ją dzisiaj widziałem, ale to był tylko jeden wielki lament. Nie było można się z nią skomunikować – dodaje Grzegorz Domański. Ojciec w tym czasie był w lesie. Aby wyjaśnić okoliczności tragedii, niezbędne są zeznania matki. - Matka jeszcze długo nie będzie nadawała się do przesłuchania. Jest pod wpływem silnego szoku. Oczekujemy, że po przesłuchaniu jej będzie można ustalić prawdopodobną przyczynę pożaru – uważa Anna Wiśniewska z Prokuratury Rejonowej w Płońsku. Rodzice i dwójka dzieci są pod opieką psychologa. Kiedy dom stanął w płomieniach Joasia i Józio byli w szkole. Rodzina, która w pożarze straciła wszystko, zamieszkała u babci. Finansowo pomaga im również wójt gminy oraz darczyńcy. Zobacz także:Sześcioro dzieci zginęło w płomieniachJeden z braci zginąłDzieci uwięzione w płonącym domu

podziel się:

Pozostałe wiadomości

Zjada je codziennie 5 mln Polaków. Co naprawdę jest w kebabach?

Zjada je codziennie 5 mln Polaków. Co naprawdę jest w kebabach?

Zostawiał dzieci, wychodził z autokaru i urywał lalce głowę. „Coś strasznego, jak z horroru”

Zostawiał dzieci, wychodził z autokaru i urywał lalce głowę. „Coś strasznego, jak z horroru”

Nadchodzą podwyżki cen energii. Na czym możemy zaoszczędzić?

Nadchodzą podwyżki cen energii. Na czym możemy zaoszczędzić?

Rozbito nielegalną hodowlę psów w Gdańsku. Psy były nawet w szufladach i w piekarniku

Rozbito nielegalną hodowlę psów w Gdańsku. Psy były nawet w szufladach i w piekarniku

Miliony na zabiegi, które nigdy się nie odbyły? "Nawet 12 tys. zł na dziecko"

Miliony na zabiegi, które nigdy się nie odbyły? "Nawet 12 tys. zł na dziecko"

Chciał pomóc koledze w zdobyciu prawa jazdy. Teraz obu grozi więzienie

Chciał pomóc koledze w zdobyciu prawa jazdy. Teraz obu grozi więzienie

Zdolny chemik i śmiercionośny biznes. „Chciał poczuć smak grzechu”

Zdolny chemik i śmiercionośny biznes. „Chciał poczuć smak grzechu”