Sąd Apelacyjny w Rzeszowie uznał Ryszarda D. winnym i podwyższył mu karę z 4 do 5 lat więzienia. Wyrok jest prawomocny. To jednak nie koniec sprawy, jeden z wątków został uchylony i wraca do ponownego rozpatrzenia. Chodzi o artykuł 197 Kodeksu karnego, co oznacza gwałt i wymuszenie seksualne.
Nagrywał przebierające się uczennice
O historii informowaliśmy w Uwadze! Nauczyciel WF-u i jednocześnie trener lekkoatletyki potajemnie nagrywał ukrytą kamerą przebierające się w szatni dziewczynki.
- Był czwartek. W ten dzień, na dodatkowym WF-ie, pytał się mnie, czy idę na lekkoatletykę i mówił, że mamy obie iść mierzyć stroje. Że mamy tu trzy stroje, że mamy je sobie ubrać nago. I który będzie dobry, to żeby położyć na bok – opowiada jedna z dziewczynek.
- Weszłam, zamknęłam się, dziwnie były ułożone ławki. Zauważyłam, że w kartonowym pudełku była wyryta dziura i w tej dziurze była kamerka – opowiada druga dziewczynka.
- Córka przyjechała do domu. Zapytałam ją, dlaczego płacze. I mówi: „Mamo, wiesz co się stało? Pan … kazał nam rozebrać się do naga i chciał, żebyśmy przebrały się w strój. Bez bielizny. A ja zauważyłam kamerkę” – przywołuje pani Daria. I dodaje: - Pojechaliśmy tam, gdzie to wszystko się działo, powiedziałam mu to, a on na to stwierdził, że mojej córce coś musiało się wydawać.
Ryszard D. był nauczycielem w tej samej sanockiej szkole ponad 30 lat. W latach 90-tych, jako dwudziestoparoletni nauczyciel, uwiódł niespełna 15-letnią wówczas uczennicę ósmej klasy, czego efektem była ciąża dziewczynki. Nie poniósł żadnych konsekwencji, pozwolono mu zostać w szkole i nadal uczyć WF-u.