Wariograf, wiadomości w telefonie – nowe fakty w sprawie zaginionej Emilii

Mąż Emilii Koprowskiej
Nowe fakty w sprawie zaginionej Emilii
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nowe fakty w sprawie zaginięcia Emilii Koprowskiej. Policja ma dostęp do wiadomości z telefonu zaginionej, a mąż pani Emilii przeszedł badanie wariografem.
W reportażu:
  • Emilia Koprowska poszukiwana jest w kolejnych lokalizacjach.
  • Czy udało się uzyskać dostęp do telefonu Emilii Koprowskiej?
  • Czy wiadomo, co wyszło na badaniu wariografem męża Emilii Koprowskiej?

Od niedawna poszukiwania zaginionej Emilii Koprowskiej prowadzone są także w nowej lokalizacji.

- Jest to teren, który został wytypowany na podstawie napływających do nas informacji – tłumaczy Olaf Osienienko, twórca internetowy „Kezuvlog”.

- Wiele osób się do nas zgłasza, wychodzą na jaw nowe okoliczności, które wymagają potwierdzenia i stąd nasza obecność w tym konkretnym miejscu – mówi Łukasz Tusiński, były policjant, twórca internetowy „Kanał kryminalny”. 

- Mamy nadzieję, że na tym obszarze uda nam się w końcu odnaleźć coś istotnego dla sprawy. Nie tracimy nadziei, tak samo jak nie traci jej rodzina – zaznacza Olaf Osienienko.

W poszukiwaniach w nowych miejscach uczestniczą m.in. bracia zaginionej Emilii.

- Tak jak mówiliśmy pierwszego dnia – my się nigdy nie poddamy, dopóki jej nie znajdziemy – mówi pan Jerzy. I dodaje: - Dzięki ludziom, widzom mamy nowe spostrzeżenia, które może nas do tego doprowadzą. Nasza siostra gdzieś jest, tylko musimy ją znaleźć.

- Jaka jest w tej części historia, nie wiem, nie mam zielonego pojęcia, ale na pewno ludzie nie odbiorą nadziei, że jest cała i zdrowa – mówi pan Krystian, mąż zaginionej.

Mąż zaginionej Emilii Koprowskiej przeszedł badanie wariografem

Od ponad miesiąca policjanci i ochotnicy próbują odpowiedzieć na pytanie, co wydarzyło się z Emilią Koprowską. Pojawiają się nowe tropy, analizowane są informacje z telefonu, świadkowie zgłaszają kolejne spostrzeżenia, a mąż zaginionej poddał się badaniu wariografem.

- Chciałem oczyścić swoje dobre imię. Nie miałem nic wspólnego z zaginięciem żony. Zobaczymy, co wariograf przyniesie. Uważam, że będzie tak, jak powinno być, że zostanę oczyszczony – uważa pan Krystian.

Rozmawialiśmy z biegłym, który przeprowadził badanie wariografem.

- Jeżeli chodzi o ten konkretny przypadek, to śledczy znają już moje wskazówki na ten temat. Oczywiście na pełną opinię trzeba czekać, bo to jest czasochłonne, to wymaga pracy – tłumaczy dr Marcin Gołaszewski, biegły z zakresu badań poligraficznych.

- Elementów tej układanki jest coraz więcej, a my tu na miejscu w Darłowie sprawdzamy, czy przybliżają nas one do odpowiedzi na pytanie, co wydarzyło się z kobietą i gdzie jest dziś Emilia Koprowska? – mówi reporterka Uwagi! Małgorzata Prochal.

Zaginięcie Emilii Koprowskiej

Ponad 40 dni poszukiwań i wciąż to samo pytanie: co stało się z Emilią Koprowską. 37-latka zaginęła po festiwalu techno w Darłowie. Wcześniej pokłóciła się z mężem. Później widziano ją w taksówce, a monitoring zarejestrował ją idącą w stronę wydm. W internecie krąży wiele hipotez sugerujących, że za zaginięcie kobiety odpowiada jej mąż. My po raz kolejny rozmawiamy z nim i próbujemy rozwikłać zagadkę zniknięcia jego żony.

- To jest dla mnie w ogóle nie do pomyślenia. Chyba nie dlatego codziennie wieczorem, zanim się położę, myślę, gdzie jest, analizuję wszystko – stwierdza pan Krystian, pytany o oskarżenia pod jego adresem.

- Żyć bez niej nie potrafię, nie mogę się też ogarnąć w codziennym życiu. No nie, do takich rzeczy nie bym się nie dopuścił. Dla mnie skrzywdzenie bliźniego wykracza poza jakiekolwiek myśli – zaznacza mężczyzna.

Czy pan Krystian mimo to ma poczucie winy?

- Winny się czuję tylko tego, że tamtego dnia straciłem cierpliwość i postanowiłem zrobić coś dla siebie, czyli pojechałem spotkać się z synem. Że tamtego dnia moja cierpliwość dobiegła końca i postawiłem postawić na siebie. Bo dzisiaj znając całą tę historię inaczej bym zareagował. Na pewno bym sobie nie pozwolił zostawić kogoś na dłużej – przyznaje mężczyzna. 

Zachowanie męża Emilii Koprowskiej od początku budziło pytania. Policja mówiła nam wcześniej, że przekazywane przez niego informacje nie były spójne z jej ustaleniami.

- Informacje, które przekazał nam na początku, mijały się z rzeczywistością i z naszymi ustaleniami. Po pewnym czasie zmieniał wersję wydarzeń, zmieniał wersję funkcjonowania w ostatnich godzinach i wspólnych godzinach, które spędzili razem. Bardziej sugerowaliśmy się tym, jakie są nasze ustalenia i gdzie pani Emilia mogłaby się oddalić – mówiła w rozmowie z reporterką Uwagi! st. asp. Izabela Sreberska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.

Sam mąż zaginionej przekonuje, że nie ma nic do ukrycia.

- Oddałem telefon, przekazałem wszystkie informacje, wszystko zrobiłem dobrowolnie. Zdradziłem każdą wiedzę, którą miałem, nawet jakby miała mnie oczernić. Postawiłem się, jak można powiedzieć, nagi przed policją – ocenia pan Krystian.

Zapytaliśmy eksperta, czy sam dobrowolny udział w badaniu wariografem może wykluczyć związek danej osoby ze sprawą?

- Z faktu, że ktoś w ogóle poddaje się badaniu poligraficznemu, nie należy wyciągać żadnych wniosków, poza tym, że badanie się odbyło – podkreśla dr Marcin Gołaszewski. 

- Uważam się dalej za osobę niewinną. Osobę, która jej nie skrzywdziła – mówi pan Krystian. 

Od zaginięcia Emilii mijają kolejne tygodnie, ale zainteresowanie jej losem nie słabnie. Sprawę śledzi wiele osób, które na własną rękę próbują pomóc w poszukiwaniach. Każdego dnia pojawiają się kolejne sygnały, tropy i informacje.

- Zgłoszenia ludzi nam pomagają, bo cały czas działamy. Bezczynność jest najgorsza. Dzień bez żadnych informacji jest ciężkim dniem – mówi pan Piotr, brat zaginionej.

Odnalezione przedmioty, które należały do Emilii Koprowskiej

Do tej pory udało się odnaleźć dwie rzeczy należące do zaginionej Emilii - jej telefon i plecak.

Zapytaliśmy policję, czy udało się już uzyskać dostęp do odnalezionego telefonu Emilii Koprowskiej?

- Już na tę chwilę możemy powiedzieć, że mamy dostęp do kilku konwersacji, które nawiązywała zaginiona. Jednak policjanci cały czas nie ustają w działaniach i starają się wyczytać z tego telefonu jak najwięcej – mówi mł asp. Paulina Wiśniewska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie. 

Udało nam się porozmawiać z rolnikiem, który odnalazł plecak pani Emilii.

- Zauważyłem, że coś leży na ziemi. Podchodząc bliżej, zobaczyłem, że to jest damski plecak. Były tam klucze od samochodu i pęk kluczy domowych. Zięć wpadł na trop, że ten plecak pasuje do tej kobiety, która zaginęła – opowiada pan Stanisław. I dodaje: - Deszcze tutaj padały i plecak, leżąc na ziemi, był obłocony. Nie był świeżo rzucony. Widocznie leżał już tam parę dni.

- Sam chcę wiedzieć, co się stało. Nigdy w życiu nie podniósłbym na żonę ręki. Nie ma takiej opcji – zapewnia pan Krystian.

W jakim kierunku prokuratura prowadzi postępowanie?

- Postępowanie ma zmierzać do ustalenia, co się wydarzyło, gdzie ta pani się znajduje. Natomiast konkretnej kwalifikacji prawnej, z uwagi na dobro postępowania i dobro osób zaangażowanych w to postępowanie, nie chcę w tej chwili zdradzać – mówi Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. I dodaje: - Bierzemy pod uwagę, że do zaginięcia mogły się przyczynić osoby trzecie, co by wskazywało na to, że popełnione zostało przestępstwo.

- Cały czas szukamy siostry całej i zdrowej – kwituje pan Jerzy.

Reportaże Uwagi! można znaleźć na Player.pl>>>

Autorka/Autor: wg
Reporter: Mariusz Zieliński