2,5-letnia Różyczka miała poparzenia niemal całego ciała. Rusza proces rodziców zastępczych

Nie żyje 2,5-letnia Róża
Śmierć 2,5-letniej Róży wstrząsnęła całą Polską. Ale czy tylko sprawcy są winni?
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dziś przed sądem w Słupsku rusza proces rodziców zastępczych oskarżonych o zabójstwo 2,5-letniej Róży. Karolinie i Arkadiuszowi G. grozi dożywocie.

Sprawą dwukrotnie zajmowaliśmy się w Uwadze!

Karolina i Arkadiusz G. oskarżeni są o zabójstwo niespełna trzyletniej dziewczynki. Różyczka miała poparzenia niemal całego ciała — drugiego i trzeciego stopnia. Opiekunowie utrzymują, że był to nieszczęśliwy wypadek. Takiej wersji nie daje wiary prokuratorka, która oskarża rodziców zastępczych. 

- Mechanizm poparzeń wyklucza, żeby mogło do tego dojść w sposób przypadkowy. Dziecko trzymane było za kończyny, za rączki, za stopy. Głowa była podtrzymywana, natomiast cała reszta ciała została zanurzona. Ciało dziecka było w poparzone w 80 proc. – mówiła Magdalena Kasperska z Prokuratury Rejonowej w Słupsku.

- Nie zmienia to faktu, że było ono do uratowania – zaznaczyła prok. Magdalena Kasperska. I dodała, że najbardziej w całej sprawie wstrząsnęło ją „dobre samopoczucie oskarżonych”: - Uznali, że zrobili wszystko jak należy. 

Autorka/Autor: wg
Reporter: Agnieszka Madejska