Mężczyzna próbował porwać 5-latka z podwórka. Krzyki innych dzieci zaalarmowały dorosłych
Policjanci z Legnicy otrzymali zgłoszenie o próbie porwania dziecka z jednego z prywatnych podwórek.
Około godziny 19 grupa dzieci bawiła się przy domu. Nagle podbiegł do nich mężczyzna, chwycił 5-letniego chłopca, wziął go na ręce i zaczął się oddalać. Na szczęście reakcja pozostałych dzieci była natychmiastowa.
Dzieci zaczęły krzyczeć, czym zwróciły uwagę dorosłych, którzy ruszyli na pomoc. Wezwano również policję.
"Po przebiegnięciu kilkunastu metrów mężczyzna przewrócił się z dzieckiem. 29-latek, zostawiając chłopca, próbował uciec, jednak został dogoniony przez świadków zdarzenia. Chwilę później mężczyzna był już w rękach policjantów" - podaje Komenda Miejska Policji w Legnicy.
29-latek miał zachowywać się agresywnie - nie chciał wykonywać poleceń funkcjonariuszy i próbował ich kopać. Po zbadaniu go alkomatem okazało się, że miał 2,5 promila. Wykonano również narkotest, który wykazał obecność amfetaminy i metaamfetaminy.
Mężczyzna został zatrzymany, a niedługo potem usłyszał zarzuty bezprawnego pozbawienia wolności za co grozi nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Prokurator wystąpił również z wnioskiem o tymczasowy areszt, który niebawem zostanie rozpatrzony.
"W tym przypadku dzieci zrobiły dokładnie to, czego uczą je funkcjonariusze podczas działań profilaktycznych. Ich krzyk natychmiast zwrócił uwagę dorosłych i pozwolił na szybką reakcję. Ta sytuacja pokazuje, że rozmowy z najmłodszymi o bezpieczeństwie mają ogromne znaczenie. Nawet kilkuletnie dziecko powinno wiedzieć, że kiedy ktoś obcy próbuje je zabrać, powinno krzyczeć, wołać o pomoc i zrobić wszystko, aby zwrócić na siebie uwagę otoczenia" - podkreśla legnicka policja.