8 lat więzienia dla Sebastiana M. "Jedyny winny i odpowiedzialny"

Proces Sebastiana M.
Jak zareagowały rodziny?
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
- 8 lat więzienia? To pokazuje, jak bezsilne jest polskie prawo - oceniła wyrok pani Małgorzata, mama Martyny, która zginęła ze swoim mężem i dzieckiem na autostradzie A1.

Sebastian M. został uznany winnym. Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim wymierzył oskarżonemu 8 lat więzienia, skazując oskarżonego na maksymalną przewidzianą za ten czyn karę. Sąd wydał też 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Ponadto Sebastian M. ma zapłacić rodzinie ofiar 2,5 miliona złotych.

- Jedynym winnym, a więc i odpowiedzialnym za dramat, jaki rozegrał się 16 września jest oskarżony Sebastian M. Jedynie oskarżonego obciąża to zdarzenie i tragiczne jego skutki. A skutki to śmierć całej rodziny, młodych, bo niemających jeszcze 40 lat ludzi - mówiła ogłaszając wyrok sędzia Renata Folkman.

Klatka kluczowa-792512
Jak uzasadniono wyrok?

- Patryk Biały kierujący kia proceed nie tylko nie mógł uniknąć tego zdarzenia, ale też do samego końca nie miał świadomości nadciągającego śmiertelnego zagrożenia, jakim był kierujący bmw 850i - zaznaczyła sędzia Renata Folkman.

Śmierć trzyosobowej rodziny na A1

To był jeden z najbardziej koszmarnych wypadków drogowych w Polsce. Wrześniowym wieczorem 2023 roku na autostradzie A1 w pobliżu Piotrkowa Trybunalskiego pędzące grubo ponad 300 km na godzinę sportowe bmw z siłą pocisku wjechało w tył prawidłowo jadącej kii. Uderzony samochód, którym wracała z wakacji trzyosobowa rodzina, wleciał w barierkę i od razu stanął w płomieniach.

Na ratunek nie było szans. W aucie spłonęli Patryk Biały, jego żona Martyna i ich pięcioletni synek Oliwier.

- Sebastian M. podejmował wszelkie działania, aby uniknąć odpowiedzialności karnej. Ukrywał się przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Dlatego też udał się poza granice Polski – mówi Anna Adamiak, rzecznik prokuratora generalnego.

Prokuratura dopiero po kilkunastu dniach od wypadku uznała, że Sebastian M. jest jego sprawcą i wysłała za nim list gończy.

Klatka kluczowa-792378
Jak doszło do wypadku?

Ale było za późno. Posiadający polskie i niemieckie obywatelstwo mężczyzna wyjechał z Polski do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Walka o jego ekstradycję trwała długo.

Sebastiana M. przywieziono do kraju i osadzono w areszcie po niespełna dwóch latach.

- Wysoki sądzie, proszę o wymierzenie oskarżonemu najwyższej kary przewidzianej przez artykuł 177 paragraf 2 Kodeksu karnego, kary 8 lat pozbawienia wolności - domagał się na ostatniej rozprawie prokurator.

Reportaże Uwagi! znaleźć można na Player.pl>>>

Autorka/Autor: wg
Reporter: Tomasz Patora