17-letni Oskar uległ poważnemu wypadkowi podczas lekcji WF. Jest sparaliżowany. Nauczyciel nie czuje się odpowiedzialny za brak zabezpieczenia sali gimnastycznej, które mogłoby zapobiec wypadkowi. Dopiero nasza interwencja doprowadziła do wszczęcia śledztwa.
- Ugięły mi się nogi. Pierwsze, co zrobiłem, pobiegłem do żony, wsiadłem w samochód i przyjechałem do pogotowia. Obraz był tragiczny. Dzieciak leżał cały zakrwawiony. Myślałem, że to jest koniec. Ta rana w okolicach serca… Byłem przerażony – wspomina ojciec zaatakowanego w szkole ucznia.
- Nietrzeźwy kierujący jest potencjalnym mordercą. Nie obawiam się tego mówić, ze względu na to, że jego świadomość i wszystkie decyzje podejmowane na drodze odbiegają od normalnych decyzji trzeźwego kierowcy – uważa asp. sztab. Zbigniew Paszkiewicz z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Czy dla sądu też jest to tak oczywiste?
Powracamy do tematu Wyższej Szkoły Umiejętności Pedagogicznych i Zarządzania w Rykach. Trzy miesiące temu pokazaliśmy, jak jeden z właścicieli szkoły wyprowadza z uczelni pieniądze przekazywane przez studentów oraz fałszuje dokumenty. Dzięki dziennikarskiej interwencji trafił do aresztu.
W śledztwie przeciwko mafii paliwowej nastąpił kolejny przełom. Prokuratura jest coraz bliżej ustalenia, gdzie jej bossowie lokowali swoje idące w miliony dolarów zyski z przestępczego procederu. Reporterzy TVN dotarli do sensacyjnego dokumentu szwajcarskiej prokuratury.
Skandaliczne lekceważenie obowiązków przez radcę prawnego sprawiło, że jego klienci stoją przed groźbą licytacji majątku. Izba radców prawnych z dziwną opieszałością reagowała na sygnały o zaniedbaniach swojego kolegi.
Lekarze ze szpitala w Kartuzach nie pospieszyli, by udzielić pomocy potrąconemu przez samochód mężczyźnie, bo regulamin nie pozwala im… opuszczać szpitala.
Włamał się, wyważył drzwi, siłą zajął pokój i czuł się bezkarny. Janusz L. 42 letni gdańszczanin, to typowy przykład wyrodnego syna i ojca. Znęcał się nad najbliższymi i bezprawnie wprowadził się do ich domu. Policja zamiast stanąć po stronie ofiar stanęła po stronie sprawcy i pozwoliła mu tam zostać.
Mieszkańców spółdzielni mieszkaniowej w Pruszczu Gdańskim zabija rakotwórczy materiał, który wykorzystano podczas budowy domów. Władze spółdzielni usunęły go ze swojej siedziby, ale nie zainteresowały się, dlaczego nawet po sześć osób z jednej klatki choruje na raka.
Ofiara przemocy - bezbronna matka trójki dzieci nie może doczekać się sprawiedliwości. Przez wiele lat pani Marzena była bita i poniżana przez męża, dziś już byłego policjanta. Mężczyzna ciągle jest na wolności, a kobieta musi ukrywać się i uciekać.
Pani Monika spędziła noc w areszcie za to, że legalnie, bo w sklepie kupiła telefon komórkowy, który okazał się kradziony. Żadne konsekwencje nie spotkały natomiast sprzedawcy trefnego telefonu.
Jeszcze kilka miesięcy temu rodzice Mateuszka chorego na nieuleczalną mukopolisacharyzdozę byli bezradni. Choroba chłopca rozwijała się niemal z dnia na dzień. Szansą na zatrzymanie choroby jest jedynie długotrwała rehabilitacja, ale rodziców nie było stać na stworzenie odpowiednich warunków do terapii. Wszystko zmieniło się dzięki państwa pomocy. Mateuszek i jego rodzina rozpoczynają nowe życie.
Jak wygląda życie dzieci z domów dziecka? Jakie są ich marzenia? Jak je spełnić, skoro nie wszystkie instytucje stać chociażby na zeszyty, odzież i opał na zimę? Włączając się w akcję sms-ową UWAGI! możecie Państwo pomóc wychowankom Domu Dziecka im. Św. Brata Alberta ze Stalowej Woli i podopiecznym Domu Dziecka z Morąga.
Akcja pomocy domom dziecka trwała na antenie TVN blisko miesiąc. To dzięki ofiarności naszych widzów udało się zebrać znaczącą kwotę na potrzeby obu domów. Nasi widzowie nie tylko wysyłali sms-y, ale także osobiście zaangażowali się w pomoc dla domów dziecka. W dniu finału akcji suma zebranych pieniędzy wzrosła do 900328 zł.
Dzisiaj finał akcji Pomóżmy Dzieciom z Domów Dziecka. To dzięki państwu udało się spełnić marzenia dzieci z domów dziecka w Stalowej Woli i Morągu. Po raz kolejny nasi widzowie pokazali, że mają wielkie serca.
W połowie marca 10-letnia Angelika uległa straszliwemu wypadkowi. Prawdopodobnie próbowała zapalić gaz na kuchence i wtedy od ognia zajęło się jej ubranie. Dziewczynka ocalała, niestety jej rehabilitacja zajmie wiele lat, a na opłacenie terapii jej mama nie ma pieniędzy.
Małgorzata Nowak błagała o pomoc, bała się o własne życie. Mówiła, że mąż chce ją zabić. Szukała pomocy w instytucjach do tego powołanych. Chodziła na policję, do sądu, nikt jej jednak nie pomógł. W końcu mąż zamordował ją tasakiem i ciężko ranił jej syna.
Sądy rodzinne przekonują, że przy wszystkich sprawach zawsze kierują się dobrem dziecka. Kiedy jednak trzyletniego chłopczyka zabiera się z kochającej rodziny i umieszcza w ośrodku opiekuńczym, trudno uwierzyć, że dobro dziecka ktokolwiek miał na uwadze.
Prusaki, karaluchy i fekalia spływające po ścianach mieszkania, to codzienność w poznańskim „mrówkowcu”. Administrator osiedla od trzech lat bezskutecznie próbuje pozbyć się uciążliwych lokatorów, którzy w swoim mieszkaniu urządzili śmietnisko. Pomimo obietnic, że problem zostanie rozwiązany, gehenna mieszkańców nadal trwa.
Wydawać by się mogło, że człowiek, który ma za sobą próbę samobójczą i trafia na oddział psychiatryczny szpitala, będzie pod szczególną opieką i nie powtórzy tego dramatycznego kroku. Tak też myślała matka Mirka, gdy zostawiała syna z załamaniem nerwowym w szpitalu z Zgierzu. Niestety chłopak znów targnął się na swoje życie, ale tym razem nikt mu w tym nie przeszkodził.
Biegły patomorfolog Andrzej K. wykonał już tysiące sekcji. Jego ekspertyzy od dawna budziły kontrowersje. Dopiero w tym roku, przez przypadek odkryto prawdę na temat jego pracy, kiedy w szafie biegłego znaleziono ludzką czaszkę.
Kilka tygodni temu gimnazjaliści zakatowali na śmierć bezdomnego. Uczniowie mają dobrą opinie w szkole i pochodzą z normalnych rodzin. Do dziś nie potrafią wytłumaczyć, dlaczego to zrobili.
Janusz Mazur 69 letni niewidomy emeryt z Gdańska od trzech lat walczy o odszkodowanie przyznane mu prawomocnym wyrokiem sądu. Chociaż od czasu pobicia upłynęło już prawie 10 lat, Janusz Mazur z zasądzonego odszkodowania nie dostał ani złotówki.
Sześć lat temu pani Grażyna miała wypadek. Potrącił ją samochód. Od tego czasu jest sparaliżowana i przykuta do łóżka. Potrzebuje pomocy przy każdej najdrobniejszej czynności. Choroba stała się początkiem kolejnego koszmaru. Mąż, który miał się nią opiekować, zaczął pić i znęcać się nad żoną.
Mirosław P. od pięciu lat paraliżuje pracę policji, prokuratur i sądów zalewając je tysiącami spraw. Sam jest więźniem Zakładu Karnego w Raciborzu i odbywa wyrok za poniżanie i kierowanie gróźb pod adresem prokuratorów prowadzących jego sprawy.
Dwóch młodych chłopców niezwykle brutalnie pobiło na śmierć bezdomnego, który pilnował porządku na dworcu w Wolinie. Dlaczego zabili - na takie pytanie od kilku dni próbuje odpowiedzieć policja i prokuratura. Przyczyn tej bezsensownej śmierci nie potrafią podać nawet jej sprawcy.
Była symbolem seksu lat 80-tych. Jej fryzura, nazywana a’la Iza, stała się uczesaniem roku 1981. Miała tysiące fanów. Największym z był Lech Wałęsa. Ale gdy znalazła się u szczytu sławy, ku rozpaczy wielbicieli wyjechała z kraju. Osiem lat temu wróciła. Gra w jednym z najpopularniejszych seriali. Aktorka, piosenkarka, gwiazda, Izabela Trojanowska.