"Ratownicy ubabrane krwią ręce wycierali w jego odzież". Zobacz podcast Uwagi! >>>
Zgodnie z zapowiedzią, wojewoda kujawsko-pomorski zbadał procedury medyczne ws. śmierci 19-letniego Olka z Grudziądza.
W styczniu w Uwadze! ujawniliśmy, pokazując nagrania, jak wykrwawiający się 19-latek został potraktowany m.in. przez policję i zespół karetki pogotowia. Nagrania z monitoringu pokazują, że lekarz i dwóch ratowników traktowali nastolatka bezdusznie.
- Wojewoda był bardzo poruszony nagraniem, które zobaczył w Uwadze! Zlecił pilną, doraźna kontrolę w zakresie procedur podjętych w czasie interwencji przy tym zdarzeniu. Zbadamy też czas dojazdu karetki – zapowiadała w styczniu Natalia Szczerbińska, rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego.
Wyniki kontroli wojewody ws. 19-letniego Olka
Z zakończonej kontroli wojewody wynika, że dyspozytor medyczny przekazał zgłoszenie do realizacji w kodzie 1 pilności o godzinie 15:46:03. Najbliższy miejscu zdarzenia, wolny zespół ratownictwa medycznego został zadysponowany o godzinie 15:46:19. Obsługę zgłoszenia alarmowego i postępowanie dyspozytorów medycznych oceniono dobrze.
Ale dalej nie jest już dobrze.
Karetka przekroczyła czas wyjazdu o 2 minuty i 10 sekund. Czas wyjazdu do zdarzenia w kodzie 1 nie powinien bowiem przekroczyć 60 sekund od czasu przekazania zgłoszenia przez dyspozytora medycznego;
Ponadto czytamy, że wyłączona była sygnalizacja świetlna ambulansu. „Wyjazd powinien być realizowany z użyciem sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej”, czytamy w protokole.
Wykazano także różnicę między czasem wyjazdu wskazanym przez członków karetki w tablecie, a faktycznym czasem widniejącym w GPS. Różnica między czasem raportowanym w tablecie, a faktycznym czasem wynikającym z danych GPS ambulansu to 2 minuty 39 sekund.
Kontrola wykazała także, że przejazd karetki do szpitala realizowany był na błędnym statucie „na miejscu zdarzenia, zamknięcie karty medycznych czynności ratunkowych nastąpiła następnego dnia”.
„Przejazd karetki do SOR w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym w Grudziądzu realizowany był bez włączonej sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej - kod 2 (kod drugi pilności). Trwał 10 minut i 45 sekund”, wykazała kontrola.
Sprawdzano także, jak odbyło się przekazanie przez zespół karetki do szpitala i dalsze działania. „Pacjent do SOR został przekazany w czasie 11 minut i 28 sekund”, czytamy dalej.
„Na podstawie ustaleń dokonanych w toku kontroli doraźnej należy stwierdzić, że Regionalny Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu podczas realizacji wyjazdu specjalistycznego zespołu ratownictwa medycznego nie dopełnił wszystkich obowiązujących w systemie PRM procedur opisanych w treści wystąpienia pokontrolnego”, zapisano we wnioskach wojewody.
Śmierć 19-latka z Grudziądza
Przypomnijmy; pierwszy reportaż Uwagi! wstrząsnął nie tylko Grudziądzem, ale i całą Polską. Ujawniliśmy w nim, jak załoga karetki miejscowego pogotowia traktuje umierającego 19-letniego Olka.
Chłopiec, którego policjanci przyłapali na przechodzeniu przez jezdnię w niewłaściwym miejscu, przestraszył się i zaczął uciekać. Podczas próby ucieczki nadział się na ostry płot i przebił sobie tętnicę udową. Mimo że przez kilkadziesiąt minut wykrwawiał się, błagając o ratunek, nikt mu nie pomógł, a lekarz i dwóch ratowników traktowali go bezdusznie.
Choć dramat wydarzył się dwa lata temu, a dyrekcja szpitala miała pełną wiedzę na temat skandalicznego zachowania medyków, nie wyciągnięto wobec nich żadnych konsekwencji i zespół nadal jeździł do pacjentów. Dopiero po reportażu Uwagi! doszło do zwolnień.
„Po przeanalizowaniu zgromadzonych materiałów dyrekcja szpitala podjęła decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu umów z personelem Zespołu Ratownictwa Medycznego biorącym udział w tym zdarzeniu”, napisała dyrekcja Regionalnego Szpitala Specjalistycznego w Grudziądzu.