Dzikie zwierzęta w mieście, fentanyl zabija w Żurominie, Polak zginął w Sztokholmie [TYDZIEŃ W UWADZE!]

Co było w Uwadze?
Co było w Uwadze! w zeszłym tygodniu?
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Co było w Uwadze! w poprzednim tygodniu? Dzikie zwierzęta coraz częściej wchodzą do miast, niebezpieczny narkotyk, fentanyl, zabija dziesiątki osób w Żurominie oraz rozmowa z rodziną Polaka, który zginął w Sztokholmie - to reportaże z minionego tygodnia, na które Daria Górka, reporterka i prowadząca Uwagi!, chce zwrócić Państwa uwagę. 

Zobacz polecane reportaże Uwagi! z minionego tygodnia

Coraz więcej dzikich zwierząt w miastach. Jak reagować? Co robić widząc dzika lub łosia? >>>

Łosie na ulicach Torunia, dziki w centrum Gdyni oraz podwarszawskiego Józefowa, a także niedźwiedzie w Zakopanem. Dzikie zwierzęta biegają po plażach i parkach, stołują się w osiedlowych śmietnikach, a nawet wylegują na placach zabaw dla dzieci.

Czego zwierzęta szukają w miastach? Z jakich powodów chcą być bliżej ludzi? Czy powinniśmy zawracać je do lasów? A może się do nich przyzwyczaić?

- Trzeba się przyzwyczaić i nauczyć postępowania. Pewnego rodzaju nauczenia zwierząt co mają, a co nie mają robić – mówi prof. Andrzej Elżanowski z Uniwersytetu Warszawskiego i Polskiego Towarzystwa Etycznego.

Fentanyl zabija na Mazowszu. „Nikt nie reaguje, nikt nic z tym nie robi” >>>

W położonym na Mazowszu Żurominie zgony młodych ludzi już nikogo nie dziwią. Tylko od początku tego roku życie straciło pięć osób. Zdaniem mieszkańców problemem jest łatwo dostępny fentanyl.

- Coś trzeba z tym zrobić, bo to dzieje się na dużą skalę. I ginie dużo ludzi. Jeżeli nie pomoże ten program, to ja będę dalej z tym walczyć, dopóki starczy mi sił – zapowiada pani Jadwiga, matka zmarłego Pawła.

Zobacz także specjalne wydanie Uwagi! na żywo z Żuromina >>>

Chciał zwrócić uwagę nastolatkom, został zastrzelony. "Żyje się tutaj w strachu" >>> Został zastrzelony w drodze na basen, na który jechał z 12-letnim synem. - Nigdy go nie pożegnam, on zawsze będzie ze mną – mówi zrozpaczona matka 39-latka.

- Tamci zażywali narkotyki i pewnie on powiedział im, żeby poszli w inne miejsce. Że przejeżdża z dzieckiem i nie chce, żeby jego syn widział takie rzeczy. Wtedy jeden wyciągnął rękę, Michał ją odtrącił. Tamten wyciągnął pistolet. Neo zakrył oczy. Tamten strzelił – opowiada matka 39-latka.

Autorka/Autor: as