Nie żyje 11-letnia Danusia. „Przemoc zaczyna dotyczyć coraz młodszych dzieci”

Nie żyje 11-letnia Danusia
Nie żyje 11-letnia Danusia. „Przemoc zaczyna dotyczyć coraz młodszych dzieci”
Ta sprawa wstrząsnęła Polską. O zabicie 11-letniej Danusi podejrzana jest zaledwie o rok starsza dziewczynka. Co dokładnie wydarzyło się tragicznego dnia w Jeleniej Górze?

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i potrzebujesz porady lub wsparcia, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.

Był poniedziałek, wczesne popołudnie. 11-letnia Danusia wracała ze szkoły wąską ścieżką blisko rzeki. To, co się wówczas wydarzyło, jest trudne do pojęcia.

- Już z samego wezwania moi koledzy i koleżanki wiedzieli, że sytuacja może być dramatyczna. [Na miejscu okazało się, że u dziewczynki – red.] nie unosiła się klatka piersiowa, należało przeprowadzić resuscytację krążeniowo-oddechową z podaniem leków przeciwkrwotocznych. Była w ciężkim stanie – mówi Piotr Bednarek, rzecznik pogotowia ratunkowego w Jeleniej Górze.

- Od momentu rozpoczęcia tej heroicznej walki minęło ponad 20 minut – dodaje rzecznik pogotowia.

Danusia zginęła od ciosów zadanych finką?

Niestety Danusi nie udało się uratować. Kilka ciosów nożem prawdopodobnie zadała jej o rok starsza dziewczynka. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, śmiertelny miał się okazać cios w szyję dziewczynki.

Świadkiem napaści na Danusię miał być przypadkowy chłopiec.

- Kolega mojego brata szedł tędy i zobaczył, że się kłócą. Danusia krzyczała: „Pomocy!”. Szybko poleciał po tatę. Ale, jak tata przyszedł to ona już nie żyła. A ta, która zabiła już uciekała. Jeszcze do niego mówiła brzydkie słowa, żeby „spi…” – słyszymy od naszego rozmówcy.

11-letnia Danusia była bardzo dobrą uczennicą

Uczniowie, z którymi rozmawialiśmy mówią, że Danusia była lubiana. - Była miła i fajna, a przede wszystkim mądra. Miała bardzo dobre oceny – mówi jeden z uczniów.

- Chodziłam z nią na zajęcia w szkole i ona zawsze komuś pomagała. Było wobec wszystkich bardzo miła – dodaje jedna z uczennic.

Ofiara zabójstwa, 11-letnia Danusia, piątoklasistka, była świetną uczennicą i zaangażowaną harcerką: „Harcerskim szlakiem szła z sercem otwartym na drugiego człowieka” – napisał w mediach społecznościowych Hufiec Karkonoski, do którego należała i dodał: „W niedługim czasie miała stanąć do Przyrzeczenia Harcerskiego”.

Z kolei 12-latka, która najprawdopodobniej dopuściła się tej strasznej zbrodni, chodziła do 7. klasy w tej samej szkole i także była harcerką, w innej drużynie. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że była z tak zwanej normalnej rodziny.

- Na początku była głośna, a potem zrobiła się cicha i dziwne rzeczy zaczęła gadać – słyszymy od uczniów.

„Dzieci mają trudności w przewidywaniu konsekwencji”

Jak zwraca uwagę psycholog kliniczna, z którą rozmawialiśmy, dzieci „czasami mają trudność w przewidywaniu konsekwencji swoich zachowań”.

- To jest ten etap, kiedy nie do końca rozwinięte jest myślenie abstrakcyjne. Natomiast każde zachowanie niesie ze sobą pewne konsekwencje, które potem rzutują na dalszą historię naszego życia – podkreśla Małgorzata Balcerkowska ze szpitala MSWiA w Jeleniej Górze.

- Ta dziewczynka w dorosłym życiu będzie musiała zmierzyć się z tym co się wydarzyło – dodaje psycholog.

Jakie konsekwencje mogą spotkać 12-latkę z Jeleniej Góry?

12-latka została zatrzymana przez policję w dniu zabójstwa. Sąd rodzinny zezwolił na jej wysłuchanie. Polskie prawo nie zezwala na karanie tak młodych osób. Oznacza to, że tej sprawie nie będzie aktu oskarżenia, procesu i w konsekwencji wyroku.

- Sąd zastosował wobec nieletniej środek tymczasowy. Sprawa odbywa się przy drzwiach zamkniętych. Informacje nie będą udzielane z uwagi na dobro prowadzonego postępowania – mówi Agnieszka Makowska z Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze.

Zatrzymana przez policję dziewczynka podczas wysłuchania w sądzie rodzinnym złożyła wyjaśnienia. Jednak ze względu na charakter sprawy pozostają one niejawne. Sąd zastosował wobec 12-latki środek tymczasowy. Może ona trafić do schroniska albo do zakładu leczniczego.

Przemoc zaczyna dotyczyć coraz młodszych dzieci

Większość osób nie wyobraża sobie tak ogromnej agresji ze strony tak młodej dziewczynki. Jak się jednak okazuje – przemoc zaczyna dotyczyć coraz młodszych dzieci.

- W fundacji „Kosmo dla dziewczynek” wydałyśmy raport o przemocy relacyjnej dziewczynek. Zaskoczyło nas i opisałyśmy to w raporcie, że przemoc relacyjna dotyczy coraz młodszych dziewcząt – mówi Joanna Czeczott. I dodaje: - W socjologii amerykańskiej to pojęcie jest dobrze opisane w odniesieniu do nastolatek. I często sobie wyobrażamy, że te okropne rzeczy, które dziewczyny sobie robią, dzieją się na stołówce licealnej, czy dawniej gimnazjalnej. Że to jednak świat dziewcząt, które wchodzą w okres dojrzewania. Tymczasem z raportu o przemocy relacyjnej wynika, że przemocy dotyczy coraz młodszych dziewcząt. Że już wczesna podstawówka staje się areną różnych wojen podjazdowych i najczęściej jest to przemoc psychologiczna, więc trudna do uchwycenia. Nienazwana, ale pozostawiająca rany.

Koleżanki i koledzy zamordowanej dziewczynki zostali objęci pomocą psychologiczną, z takiej pomocy korzystają także dorośli.

- Zgłaszają się do nas rodziny bezpośrednio dotknięte, ale również rodziny, które są emocjonalnie zaangażowane w tę sytuację – mówi psycholog Małgorzata Balcerkowska. I dodaje: - Dorośli pytają nas w jaki sposób rozmawiać z dziećmi, na co zwracać uwagę, jak komunikować pewne rzeczy, bo dzieci pytają i jest to normalne, że pytają, ponieważ odczuwają wiele niepokoju z tym związanego.

We współczesnym, przepełnionym informacjami świecie, dzieci coraz częściej potrzebują pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej. Dane pokazują, że liczba takich dzieci podwoiła się na przestrzeni ostatnich kilku lat.

- Dostaliśmy z Fundacji TVN bardzo duże środki na to, żeby rozbudować oddział dzienny psychiatryczny dla dzieci. Niestety, psychiatra dziecięca działa w tej chwili w nieznacznym zakresie, a potrzeby są olbrzymie. Coraz więcej dzieci potrzebuje psychoedukacji, jak sobie radzić z trudnymi emocjami, jak sobie radzić w trudnych sytuacjach i się komunikować – mówi psycholog Małgorzata Balcerkowska.

Pogrzeb Danusi odbędzie się w sobotę. 116 111 to całodobowy telefon wsparcia dla dzieci i młodzieży. W sytuacji chociażby prawdopodobieństwa kryzysu, warto tam zadzwonić.

podziel się:

Pozostałe wiadomości