Stał się polskim daniem narodowym. Według badań codziennie zjada go 5 mln Polaków. Ile w polskim kebabie jest tego oryginalnego? Czy wołowy rzeczywiście jest z wołowiny, a barani z baraniny?
Zakrwawione lalki, przerażone dzieci i podejrzane zachowanie szkolnego kierowcy. - Syn bardzo się przeraził. Powiedział, że on nie będzie do szkoły chodził - mówi matka jednego z uczniów. Co wydarzyło się w miejscowości pod Białymstokiem?
Od lipca ma przestać obowiązywać rządowa tarcza chroniąca nas przed gwałtownym wzrostem cen energii. Rząd zapowiada jednak inne rozwiązania. Czy mimo to czekają nas podwyżki? Sprawdź, co zrobić, by zaoszczędzić.
Gdańska straż miejska została wezwana na jedną z posesji w Oruni. Na miejscu okazało się, że działa tam nielegalna hodowla psów. Zwierzęta przebywały w dramatycznych warunkach.
Od lipca ma przestać obowiązywać rządowa tarcza chroniąca nas przed gwałtownym wzrostem cen energii. Rząd zapowiada jednak inne rozwiązania. Czy mimo to czekają nas podwyżki? Sprawdź, co zrobić, by zaoszczędzić.
20 znieczuleń zęba dziennie. Zabiegi za 8, a nawet 12 tys. zł na dziecko. Czy firma dentystyczna, obsługująca szkoły w Strzegomiu, pobierała z NFZ-u pieniądze za zabiegi, których nie było?
Na egzamin teoretyczny na prawo jazdy kat. C w Krakowie zgłosił się mężczyzna. Egzaminator szybko nabrał podejrzeń i wezwał policję. Okazało się, że 47-latek chciał podszyć się pod swojego kolegę.
Nawet kilkanaście milionów złotych mogły wyłudzić z Narodowego Funduszu Zdrowia właścicielki zakładu stomatologicznego. Pieniądze miały być wypłacane za zabiegi dentystyczne dla uczniów, które - jak twierdzą rodzice - nigdy się nie odbyły. Jak mówi prokuratura, sprawa może dotyczyć aż 2 tysięcy uczniów.
Wykorzystał doskonałą znajomość chemii, by tworzyć, według policji, najgroźniejsze na świecie narkotyki. Czy dziś czuje się odpowiedzialny za zło, które wyrządził?
Ryszard Jakubczyk to bezwzględny i niebezpieczny przestępca. Wykorzystał swoją znajomość chemii i zbudował wiele narkotykowych fabryk. Policje całego świata walczące z narkobiznesem uważają, że produkował jedne z najgroźniejszych i najbardziej śmiercionośnych środków odurzających. Czy czuje się odpowiedzialny za zło, które wyrządził? Jak działała tabletka śmierci?
Najnowsze receptury na narkotyki, międzynarodowe gangi i wielkie pieniądze. Jak doszło do tego, że zdolny chemik przeszedł na ciemną stronę i zaczął produkować śmiercionośne substancje. Zdaniem policjantów, Ryszard Jakubczyk produkował jedne z najgroźniejszych narkotyków. Czy czuje się odpowiedzialny za zło, które wyrządził?
Julia miała być przez kilka lat oszpecana przez własną matkę. Monika B. przebywa w areszcie, a co dzieje się z dziewczynką? 9-latkę i jej tatę odwiedził reporter Uwagi!
Rodzina K. pozostaje w areszcie. Całej trójce – matce, córce oraz synowi – ponownie przedłużono areszt o kolejne trzy miesiące. Rodzina K. trafiła tam w lipcu 2023 roku. Chodzi o sprawę groźby użycia broni, prowadzoną przez prokuraturę w Rzeszowie.
Mała Julia miała być krzywdzona i oszpecana przez własną matkę. Wracamy do tej szokującej historii. Reporter Uwagi! odwiedził dziewczynkę i jej tatę. Co zmieniło się po kilku tygodniach od zatrzymania matki?
Groziła, wysyła setki wstrząsających fotomontaży i obraźliwych wiadomości. Odbiorcami były rodziny z dziećmi, muzyk i duchowni. Pokrzywdzeni szukali pomocy w prokuraturze, ale czują się mocno zawiedzeni.
Przekonuje, że wbiła nóż, bo chciała ratować rodzinę. Pani Angelika wciąż czeka na odpowiedź z Kancelarii Prezydenta ws. swojego ułaskawienia. - Siedzę jak na szpilkach i bardzo martwię się o swoje dzieci – mówi. Jeśli kobieta nie zostanie ułaskawiona, to w maju trafi do więzienia, a jej dzieci do placówek.
Awantury, wyzwiska i rękoczyny, to codzienność mieszkańców jednego z bloków w Sosnowcu. Od kilku lat trwa tam konflikt pomiędzy członkami wspólnoty mieszkaniowej a rodziną S. Było tam już ponad 230 interwencji policji.
Awantury, wyzwiska i rękoczyny, to codzienność mieszkańców jednego z bloków w Sosnowcu. Od kilku lat trwa tam konflikt pomiędzy członkami wspólnoty mieszkaniowej a rodziną S. Było tam już ponad 230 interwencji policji.
W świąteczny poniedziałek w jednym z bloków w Tychach doszło do potężnej eksplozji. Poszkodowanych zostało kilkanaście osób. Czy był to wypadek czy świadome działanie? Kim był mężczyzna, którego wybuch wyrzucił na zewnątrz?
Pani Daria i jej syn z niepełnosprawnością mieszkają w całkowicie zagrzybionym mieszkaniu. Po emisji reportażu w Uwadze! miasto zaproponowało rozwiązanie. Do szczęścia brakuje niewiele, kobieta w kilka dni musi zebrać pieniądze na kaucję. Można jej w tym pomóc.
W świąteczny poniedziałek Tychami wstrząsnęła potężna eksplozja. Wybuch gazu zniszczył całe piętro bloku. Nie było śmiertelnych ofiar tylko dlatego, że ludzie byli w mieszkaniach i w tym czasie nikogo nie było w windzie, na klatce i nie przechodził pod blokiem. Czy był to wypadek czy świadome działanie? Czy ktoś świadomie odkręcił gaz? Kim był mężczyzna, który przebywał w mieszkaniu w momencie wybuchu.
W zardzewiałych garnkach zamiast wody i jedzenia miały suchy piasek. – Jeden ze znalezionych tam psów był w stanie przedagonalnym. Nie ma nawet siły ustać na łapkach – opowiada wolontariusz, który interweniował na terenie gminnej oczyszczalni w gminie Rusiec.
Dziennikarze Uwagi! w tym roku po raz kolejny zostali wyróżnieni przez jury Festiwalu Wrażliwego. Aż cztery reportaże przygotowane przez naszych reporterów powalczą o główną nagrodę. Gratulujemy!
Zaniedbania i agonia niewinnych zwierząt. Jeden z psów, był tak zagłodzony, że ledwie przeżył. Co na to wójt i gminni urzędnicy, którzy na co dzień nadzorują funkcjonowanie miejsca, gdzie przebywały psy?
Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 46-latka, który zmarł w kabinie sauny na terenie klubu fitness. Jak to możliwe, że pracownicy siłowni nie zauważyli mężczyzny, który zasłabł oraz nie sprawdzili przed zamknięciem obiektu wszystkich pomieszczeń?
Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 46-latka, który zmarł w kabinie sauny na terenie klubu fitness. Jak to możliwe, że pracownicy siłowni nie zauważyli mężczyzny, który zasłabł oraz nie sprawdzili przed zamknięciem obiektu wszystkich pomieszczeń?
Sama nie miała normalnego dzieciństwa, ale chce by jej syn żył godnych warunkach. Pani Daria od lat bezskutecznie walczy z grzybem w mieszkaniu wynajmowanym od miasta. Czy urzędnicy pomogą matce samotnie wychowującej syna z niepełnosprawnością?
Samotna matka starała się o zamianę zagrzybionego mieszkania komunalnego. Chciała poprawić warunki życia swojemu dziecku z niepełnosprawnością. Po tym jak urzędnicy zaproponowali jej nowe lokum, szczęście nie trwało długo. Okazało się, że mieszkanie kwalifikowało się do totalnego remontu. Kiedy kobieta zrezygnowała z takiej zamiany, została skreślona z listy oczekujących. Dlaczego została tak potraktowana?