W ramach inwestycji mogły zostać wycięte 433 drzewa. Zgodę wydał na to burmistrz Helu. Teraz tę decyzję unieważniło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gdańsku.
- Uznaliśmy, że doszło do rażącego naruszenia prawa, przede wszystkim przepisów proceduralnych – mówi dr Mikołaj Pułło, prezes SKO w Gdańsku. I dodaje: - Skutek jest taki, że inwestor aktualnie nie będzie miał zezwolenia na wycinkę, bo pierwotne zezwolenie określone było terminem i ten termin upłynął, więc wygasło. Natomiast, co do samej inwestycji, to warunkowana jest ona poprzez decyzję środowiskową i decyzję o warunkach zabudowy. A w tych sprawach postępowanie jeszcze prowadzimy.
To oznacza, że nadal nie wiadomo, czy drzewa pozostaną w tym miejscu. Inwestor może złożyć nowy wniosek o wycinkę, bez błędów proceduralnych.
Jak w przyszłości będzie wyglądać Hel?
Przypomnijmy: mieszkańcy Helu alarmowali, że w jednym z najcenniejszych przyrodniczo zakątków Polski, na chronionym prawem Cyplu Helskim, powstać ma olbrzymi hotel z ponad 250 pokojami i apartamentami, centrum wellness i spa oraz wielopoziomowym parkingiem na 260 samochodów i cztery autokary. Inwestor – prywatna firma – uzyskał już wszystkie wymagane prawem pozwolenia.
- Tutaj jest pięknie pod każdym względem. Jest spokojnie, zielono, słychać ptaki i szum drzew. A teraz zniknąć ma kilkaset drzew. 80 proc. pomorskiego lasu acidofilnego, brzozowo-dębowego, 80 procent z tych działek – mówiła Małgorzata Ostaszewska.