Dzieci nie powinny spłacać długów dorosłych. Jest projekt zmian w ustawie po reportażu Uwagi!

Sprawą zajmie się teraz parlement
Dzieci nie będą płacić za długi dorosłych
Dzieci nie powinny spłacać długów dorosłych, zakłada projekt zmian w ustawie o pomocy społecznej Rzeczniczki Praw Dziecka, który trafił do Sejmu. Kanwą do zmian jest m.in. historia 8-letniej Wiktorii, którą pokazywaliśmy w Uwadze!

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak, podobnie jak my, uważa, że obarczanie dzieci opłatami jest nadużyciem i godzi w ich dzieciństwo, dlatego jak najszybciej należy odciążyć nieletnich od tego typu obowiązków.

„Dotychczas, zgodnie z zapisami ustawy o pomocy społecznej, dzieci są zobowiązane do wnoszenia opłat za pobyt swoich krewnych w DPS-ach i tak właśnie przydarzyło się 8-letniej Wiktorii, dziewczynce z Łodzi, która pobierając rentę po swojej zmarłej mamie, jednocześnie dostawała pisma z urzędów, które wzywały ją do wnoszenia opłaty za pobyt jej dziadka w DPS-ie. Dziadka, którego dziewczynka właściwie nie znała. Rzeczniczka Praw Dziecka uważa, że odpowiedzialność za tego typu zobowiązania finansowe powinny ciążyć tylko i wyłącznie na dorosłych”, mówi reporterka Uwagi! Dorota Pawlak, autorka reportaży o Wiktorii.

W lutym tego roku Rzeczniczka Praw Dziecka skierowała projekt nowelizacji do: partii politycznych, Prezydenta RP, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z zakresu równości i równego traktowania.

Projekt jako inicjatywa poselską, przy wsparciu parlamentarzystów Polskiego Stronnictwa Ludowego, trafił do Sejmu.

Historia 8-latki, która miała płacić za DPS dziadka

Przypomnijmy: Wiktoria ma 8 lat. Dziewczynkę samotnie wychowuje ojciec, ponieważ cztery lata temu matka Wiktorii zmarła z powodu nowotworu.  

Trzy lata temu, a więc gdy Wiktoria miała zaledwie 5 lat, do rodziny zaczęła napływać korespondencja z ośrodka pomocy społecznej. Urzędnicy informowali w pismach, że Wiktoria ma pokryć dług związany z pobytem jej dziadka w domu pomocy społecznej. Dziewczynka jest beneficjentką renty po zmarłej mamie.

- Wiktoria miałaby płacić 1955 zł miesięcznie. To dla mnie duża kwota. Ja sam jestem zupełnie obcym człowiekiem dla tego pana. Nie znam go i nie znałem – mówił pan Robert.

Dziadek Wiktorii to ojciec jej zmarłej mamy. Ponieważ mężczyzna nie utrzymywał kontaktu z rodziną, Wiktoria nie znała dziadka. Z kolei dziadek nie pamięta już dziś swojej wnuczki.

- Nie mam dzieci. Wnuków też nie mam – mówił rok temu mężczyzna.

Autorka/Autor: wg
Reporter: Dorota Pawlak