O tragedii, do której doszło 15 września na Trasie Łazienkowskiej kilkukrotnie informowaliśmy w Uwadze! Na szerokiej i niemal pustej w nocy jezdni rozpędzony volkswagen uderzył w tył prawidłowo jadącego forda, którym do domu wracała czteroosobowa rodzina.
W ułamku sekundy życie jadącej fordem rodziny zmieniło się w koszmar. 37-letni mężczyzna zginął na miejscu. Jego żona oraz dzieci – 8-letnia dziewczynka i 4-letni chłopiec - ranni trafili do szpitala.
Z ustaleń prokuratury wynika, że Łukasz Żak (sąd zgodził się na podawanie nazwiska i pokazywania wizerunku) był pijany i trzymał w ręku telefon, którym nagrywał swoją jazdę. Miał pędzić z prędkością 226 km/h, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km/h.
W czwartek ma być ogłoszony wyrok w tej sprawie.
Przypominamy reportaże Uwagi!