Wielki zryw Polaków i setki milionów złotych. Fenomen internetowej zbiórki wszech czasów

Fenomen internetowej zbiórki wszechczasów
Wielki zryw Polaków i setki milionów złotych
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Wielki zryw Polaków i ponad 250 mln zł zebranych w 9 dni na dzieci chore na raka. Młody twórca internetowy Piotr Hancke, czyli Łatwogang, porwał tłumy. Jego stream oparty na teledysku rapera Bedoesa i 11-letniej Mai walczącej z rakiem był wyświetlany wszędzie, a przez kawalerkę, gdzie prowadzono transmisję, przewinęły się tłumy.

Czegoś takiego świat internetu jeszcze nie widział. Kilkudniowy stream wymknął się wszelkim schematom. Pobite zostały najśmielsze rekordy. A wszystko w szczytnym celu: dla dzieci chorujących na raka.

- Wspieramy akcję, mój syn jest pod opieką fundacji Cancer Figthers. Jego marzeniem było tu przyjechać i przebić piątkę z Łatwo i Bedoesem – mówiła pani Anna, która przyjechała na miejsce, gdzie prowadzony była transmisja na żywo.

- Ta fundacja po prostu daje siłę dzieciom. Wspierają dzieci. Chciałem być tu, szczególnie, że na miejscu jest Bedoes, który nagrał piosenkę z Mają – dodał Janek.

Teledysk Bedeosa i 11-letniej Mai

Cały dochód z utworu, który raper Bedoes nagrał z 11-letnią chorą na białaczkę Mają Mecan, miał być przeznaczony na działania Fundacji Cancer Fighters. Fundacji, z którą artysta współpracuje od dawna.

- Któregoś razu Marek, założyciel fundacji, wziął mnie do szpitala, do „Przylądka Nadziei”, żebym zobaczył dzieci i rozdał im prezenty. Trochę nie za bardzo to czułem, bo nie chciałem tak komuś wchodzić do pokoju itd. Ale on powiedział, że dla nich to jest chwila, w której przestają myśleć o otaczającym ich świecie i o chorobie. Jeśli to jest dla nich taki moment, który sprawia, że oni przestają myśleć o tej chorobie, no to róbmy tego jak najwięcej – tłumaczy Borys „Bedoes” Przybylski, raper i autor tekstów.

- Wspólnie z Borysem nagrywaliśmy diss na raka. Wiedzieliśmy, że będzie to coś pięknego i też coś dużego. Było trochę takiej złości na nowotwór za to, że zabiera często malutkie istoty. Zabiera im życie, zabiera dzieciństwo – mówi Marek Kopyść, założyciel i prezes fundacji Cancer Fighters.

Internetowa zbiórka wszech czasów
Internetowa zbiórka wszech czasów

Pomysł na relację na żywo

„Diss na raka” zainspirował młodego youtubera Piotra „Łatwoganga” Hancke do rozpoczęcia szerszej akcji charytatywnej. Pomysł zakładał, że przez 9 dni relacji na żywo, non stop będzie słuchał tego utworu. Widzowie w tym czasie mieli wpłacać środki na fundację.

Akcja z każdą godziną nabierała rozpędu. Nadającego na żywo influencera zaczęli odwiedzać m.in. muzycy, aktorzy, sportowcy i celebryci.

- Pamiętam, że apelowaliśmy i do portali, i do telewizji, żeby zauważyli nas. Wtedy pękło 5 mln. Pomyślałam: „Wow!, a później było już 250 mln zł – mówi Dorota „Doda” Rabczewska. I dodaje: - To jest jak takie domino, kula śnieżna, która z dobroci serca przyjmuje postać lawiny, która „niesie”.

- Na chodniku [przed kawalerką, gdzie trwała transmisja – red.] stało tam chyba z 200 osób. Czuć było fajną atmosferę. Wszedłem na korytarz, nagle spotkałem się różnych kolegów z różnych światów. Muzyków, dziennikarzy, redaktorów. Monika Olejnik próbująca śpiewać razem z Kwiatem Jabłoni. Obok pełna entuzjazmu Martyna Wojciechowska – opowiada aktor Mateusz Banasiuk.

- W tych młodych jest ogromna moc. Oni mają możliwość zmieniania świata na lepsze. Wystarczyła jedna maleńka kamerka internetowa i 9 dni akcji – podkreśla dziennikarka i podróżniczka Martyna Wojciechowska. I dodaje: - Wielkim przywilejem było móc ich obserwować i to co się działo tam na korytarzu przed kawalerką, która przez 9 dni stała się centrum zarządzania wszechświatem. To było niezwykłe.

Zebranych zostało ponad 250 mln zł

Początkowo cel zbiórki zakładał 10 tys. zł. Zaczęły jednak padać kolejne rekordy, a w szczytowym momencie relację oglądało blisko 1,5 mln widzów.

- Mając 15 lat usłyszałem, że mam niecałe dwa tygodnie życia przed sobą. Potem osiem miesięcy bardzo ciężkiej walki z chorobą nowotworową. Guz wielkości pięści, to był idealny odlew pięści – mówi Marek Kopyść. I dodaje: - Wtedy patrzysz w cztery ściany i walczysz o życie. Musisz też patrzeć na rodziców, którzy wiedzą, że ich syn może też odejść. Ale nam się udało, uznałem, że muszę oddać też coś od siebie. 

W trakcie trwającego wydarzenia, w ramach solidarności z chorującymi na raka, ponad 80 osób zdecydowało się ogolić włosy. W tym m.in. Kasia Nosowska, Maffashion czy Edyta Pazura.

Do niewielkiego mieszkania na warszawskim Gocławiu zaczęło przybywać tak wielu gości, że konieczna okazała się pomoc ochrony. Jedna z osób weszła do mieszkania, wspinając się po balkonach.

Zebrana kwota zbija z nóg. Przez 9 dni udało się zgromadzić ponad 250 mln zł.

- Moim marzeniem jest, żeby zmieniło się na zawsze podejście do raka. Na takie, że nie jest to wyrok, ale jest to rzecz, z którą można sobie poradzić. To jest rzecz do zwalczenia, to jest jakiś epizod. Żeby to nie kojarzyło się ze smutkiem, tylko z walką – kwituje Bedeos.

Autorka/Autor: wg
Reporter: Małgorzata Prochal