Matka Julii została skazana na 15 lat pozbawienia wolności. Ma też 10-letni zakaz zbliżania się i kontaktowania z dzieckiem. Wyrok zapadł w Sądzie Okręgowym w Siedlcach po ponad dwuletnim procesie. Moniki B. nie było na sali rozpraw. Po ogłoszeniu wyroku prokurator krótko poinformował, że jest zadowolony z decyzji sądu.
Proces był poszlakowy, dotyczył znęcania się i oblewania nieznaną substancją dziecka w celu wymuszania zbiórek.
„Matka miała doprowadzić do ciężkich obrażeń ciała”
Przypomnijmy; W lutym 2024 roku pod dom B. podjechało kilka radiowozów. Aresztowana została 43-letnia Monika B., matka Julii, która od kilku lat miała zmagać się z bolesną pęcherzycą.
- Matka miała doprowadzać do ciężkich obrażeń ciała dziecka przez spowodowanie kontaktu skóry dziewczynki z nieustaloną żrącą substancją, w wyniku którego doszło do ciężkich obrażeń. Głównie są to obrażenia głowy, uszu, szyi. Uszczerbek na zdrowiu, prawdopodobnie jest uszczerbkiem trwałym – mówiła Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Monika B. nie przyznała się do zarzucanego jej czynu.
Autorka/Autor: wg
Reporter: Jakub Dreczka