Zbierali pieniądze na rzekomą operację dla dziecka. Najmłodszy zatrzymany miał tylko 13 lat

Zbierali pieniądze na rzekomą operację dla dziecka. Fałszywa zbiórka zatrzymana
Zbierali pieniądze na rzekomą operację dla dziecka. Fałszywa zbiórka zatrzymana
Udawali wolontariuszy i namawiali mieszkańców Dolnego Śląska, żeby wpłacali pieniądze na fikcyjną operację. Policja zatrzymała aż 9 osób. Najmłodsza miała zaledwie 13 lat. 

Policjanci z komisariatu w Głuszycy otrzymali zgłoszenia, że przed jednym ze sklepów w Walimiu kwestuje nastolatek. Chłopiec miał zaczepiać klientów i mówić im, że prowadzi zbiórkę na operację dziecka.

Funkcjonariusze od razu udali się na miejsce, gdzie zastali 13-latka z puszką w ręce. Wezwano również opiekuna fundacji, na którą miał zbierać pieniądze chłopiec i wtedy policjanci nabrali podejrzeń. Okazało się, że taka zbiórka charytatywna nigdy nie została zgłoszona, a sama fundacja, wskazana na puszcze, w rzeczywistości nie prowadzi żadnej akcji pomocowej.

To jednak nie wszystko, ponieważ okazało się, że tacy fałszywi kwestarze pojawili się na terenie całego Dolnego Śląska.

"Jeden z kwestujących został zatrzymany przed palcówką handlową na terenie Nowej Rudy. Kolejne osoby wpadły na gorącym uczynku podczas prowadzenia nielegalnej zbiórki pieniędzy w Głuszycy oraz w Jedlinie-Zdroju. Ponadto mundurowi dotarli do następnych członków tej samej grupy, którzy zostali zatrzymani w jednym z mieszkań na terenie Jeleniej Góry" - informuje policja.

Zbierali pieniądze na rzekomą operację dla dziecka. Fałszywa zbiórka została zatrzymana
Zbierali pieniądze na rzekomą operację dla dziecka. Fałszywa zbiórka została zatrzymana

W mieszkaniu zabezpieczono maszynę do liczenia pieniędzy oraz dużą ilość gotówki, która prawdopodobnie pochodziła z oszustwa. Zabezpieczono również puszki na pieniądze, które nie spełniały koniecznych wymogów.

W sumie zatrzymano dziewięć osób w wieku od 13 do 24 lat. Osiem z nich usłyszało już zarzuty, za które może grozić im do 8 lat więzienia. Sprawą 13-latka zajmie się sąd rodzinny.

"Policja przypomina, że każda zbiórka publiczna musi być legalnie zgłoszona i prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami. Osoby kwestujące powinny posiadać odpowiednie identyfikatory, a informacje o zbiórce powinny być podane tak, żeby można było je zweryfikować w ogólnopolskim rejestrze zbiórek publicznych. Apelujemy o ostrożność i zgłaszanie wszelkich podejrzanych sytuacji – szybka reakcja mieszkańców i zdecydowane działania policjantów pozwalają skutecznie przeciwdziałać tego typu przestępstwom" - czytamy w komunikacie wałbrzyskiej policji.

Redakcja Uwagi! zajmowała się już tematem podejrzanych zbiórek charytatywnych. Zobacz reportaże >>>

Czy pieniądze ze sklepowych puszek faktycznie trafiają do chorych dzieci?
Postanowiliśmy sprawdzić, gdzie trafiają pieniądze z puszek jednej z organizacji, ustawionych w sklepach na terenie całej Polski. Czy fotografie, którymi oklejone są pojemniki, rzeczywiście przedstawiają chore i potrzebujące dzieci?
Zbiórka niekontrolowana. Gdzie trafiają pieniądze z puszek ustawionych w polskich sklepach?
Tysiące puszek ze zdjęciami rzekomo chorych dzieci i apelem o pomoc może być rozstawionych w sklepach w całej Polsce. Nikomu dotąd nie udało się ustalić, czy organizatorzy zbiórek komukolwiek pomagają, a przyklejone do puszek zdjęcia są fikcyjne. Kto stoi za tym procederem? Gdzie trafiają zebrane do puszek pieniądze?

***

Chcesz zgłosić temat, którym powinna zająć się redakcja Uwagi!? Oznacz publiczny post w mediach społecznościowych hasztagiem #tematdlauwagi lub oznacz nasz profil na Facebooku

podziel się: