Muły, wybieraki i fałszywi policjanci. Policjanci rozbili szajkę oszustów internetowych
Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymało siedem osób podejrzanych o oszustwa internetowe. Mieli wyłudzać od swoich ofiar kody do szybkich płatności.
Jak podaje policja, zatrzymani mieli różne role w całym procederze. Część z nich zakładała konta bankowe, inni wypłacali pieniądze z bankomatów, a jeszcze inni obsługiwali aplikacje bankowe w telefonach. Jak dotąd straty poszkodowanych przekroczyły 230 tys. zł. Wobec wszystkich podejrzanych zastosowano tymczasowy areszt. Wszyscy usłyszeli również zarzuty oszustw internetowych.
Jedną z ofiar była kobieta z Lubelszczyzny, która straciła 24 tys. złotych. Oszuści skontaktowali się z nią, udając pracownika banku i w ten sposób wyłudzili kod BLIK. Aby uwiarygodnić swoje działania, korzystali z numerów telefonów zarejestrowanych na tzw. „słupy”, fałszywych dokumentów oraz podrobionych legitymacji policyjnych. Wykorzystywali też komunikatory internetowe, a nawet połączenia wideo, by wzbudzić zaufanie rozmówców.
Na tę chwilę śledczy wiedzą o pięciu poszkodowanych w tym procederze, ale nie jest wykluczone, że zarówno ofiar, jak i osób zatrzymanych będzie więcej.
Oszuści zatrudniali "muły finansowe"
Jak informuje policja, przestępcy używali specjalnie przygotowanych telefonów z aplikacjami bankowymi, które pozwalały im szybko przelewać pieniądze na kolejne konta. Do współpracy rekrutowali tzw. „muły finansowe”. W internecie umieszczano ogłoszenia o pracy i łatwym zarobku. "Zatrudnione" osoby te udostępniały swoje rachunki bankowe, często nie zdając sobie sprawy z konsekwencji.
W praktyce wyglądało to tak, że pokrzywdzeni, przekonani, że chronią swoje oszczędności, wpłacali pieniądze na wskazane konto. Tymczasem środki były natychmiast wypłacane z bankomatów przez tzw. „wybieraków”, którzy zatrzymywali dla siebie niewielką część jako wynagrodzenie.