Kilka dni po urodzeniu dziecka trafiła do więzienia za przywłaszczenie laptopa. W tym czasie sąd odebrał jej nowo narodzoną córeczkę i umieścił w rodzinie zastępczej.
Napisali w sieci komentarze o miejscowym szpitalu i dostali wezwania przedsądowe. – Zostaliśmy zastraszeni – słyszymy. Miejska placówka tłumaczy, że walczy o dobre imię.
75-letni pan Jan zmarł po 10 dniach pobytu w domu seniora. Jego rodzina zarzuca personelowi ośrodka zaniedbania i twierdzi, że to właśnie brak odpowiedniej opieki mógł się przyczynić do tej tragedii.
75-letni mężczyzna zmarł po kilku dniach pobytu w domu seniora. Jego rodzina zarzuca personelowi ośrodka zaniedbania i twierdzi, że to właśnie brak odpowiedniej opieki mógł się przyczynić do tej tragedii.
Od miesięcy żyją na terenie budowy. Z powodu rozkopanej drogi i ogromnego błota nie mogą normalnie wydostać się z własnych domów. Czy urzędnicy w końcu pomogą mieszkańcom ulicy Wiosennej?
Od miesięcy żyją na terenie budowy. Z powodu rozkopanej drogi i ogromnego błota nie mogą normalnie wydostać się z własnych domów. Czy urzędnicy w końcu pomogą mieszkańcom ulicy Wiosennej?
W internecie aż roi się od ofert sprzedaży rasowych szczeniaków. Nie brakuje przypadków, kiedy hodowcy sprzedają chore psy, których mimo kosztownego leczenia, nie udaje się uratować. Kto kontroluje rynek sprzedaży psów i jak nie dać się oszukać?
Warszawscy strażnicy miejscy podczas patrolu zauważyli klęczącą na chodniku młodą kobietę, która wzywała pomocy. Według jej relacji wcześniej leżała w śniegu przez dwie godziny i nie mogła wstać. Kiedy udało jej się podnieść, próbowała zatrzymać przejeżdżające samochody, ale nikt nie chciał jej pomóc. 29-latka trafiła do szpitala.
Kupili psy z ogłoszenia w internecie, ale cieszyli się nimi bardzo krótko. Szczeniaki po kilku dniach w nowych domach umierały. - Sprowadziłam do naszego domu traumę dzieciom i sobie - mówi jedna z kobiet, która czuje się poszkodowana.
Pani Marta jest przekonana, że jej mama została zarażona COVID-19 w czasie pobytu w szpitalu, w którym miała przejść operację. Zabieg odwołano, a pacjentkę odesłano do domu. Pani Teresa zmarła kilkanaście dni później. - Jesteśmy przekonani, że ze szpitala oddano nam ją umierającą – mówią bliscy zmarłej 64-latki.
Pani Marta jest przekonana, że jej mama została zarażona COVID-19 w czasie pobytu w szpitalu, w którym miała przejść operację. Zabieg odwołano, a pacjentkę odesłano do domu. Pani Teresa zmarła kilkanaście dni później. - Jesteśmy przekonani, że ze szpitala oddano nam ją umierającą – mówią bliscy zmarłej 64-latki.
Policjanci z Jarosławia zatrzymali 44-letniego mężczyznę po tym, jak zamaskowany z nożem w ręce, miał grozić ekspedientce sklepu, żądając od niej wydania pieniędzy. Kobieta uciekła i zamknęła mężczyznę wewnątrz sklepu, uniemożliwiając mu ucieczkę. Sąd tymczasowo aresztował podejrzanego na trzy miesiące.
Prawa kobiet, prawa osób LGBTQ+, prawa osób niepełnosprawnych – to główne obszary zainteresowania nowo powołanej minister ds. równości. Zobacz rozmowę naszej reporterki i prowadzącej Uwagę! Darii Górki z ministrą Katarzyną Kotulą.
- Nie czułam żadnego związku z osobą, którą widziałam w lustrze - mówi Katarzyna, która od niemal roku walczy o to, by to kim jest, uznał też sąd i dał jej zgodę na zmianę dokumentów. Do naszej redakcji zgłosiła się z prośbą o interwencję i pokazanie tego, jak w takich sytuacjach cierpią osoby transpłciowe.
- Nie czułam żadnego związku z osobą, którą widzę w lustrze - mówi Katarzyna, która od niemal roku walczy o to, by to kim jest, uznał też sąd i dał jej zgodę na zmianę dokumentów. Do naszej redakcji zgłosiła się z prośbą o interwencję i pokazanie tego, jak w takich sytuacjach cierpią osoby transpłciowe.
Stefan Wilmont – zabójca prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza – w ostatnim słowie powiedział, że prosi o uznanie go za niepoczytalnego lub wymierzenie mu jak najniższej kary, ponieważ chciałby jak najszybciej „wrócić do życia, które zabrał mu sąd”. W Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku zapadła właśnie kolejna decyzja w tej sprawie.
Zapraszają na badania wzroku, a w rzeczywistości namawiają do kupna bardzo drogich produktów. – Nie mam wyrzutów sumienia, może miałam je na początku. Ale nigdy bym się tak nie dorobiła – stwierdza osoba pracująca na pokazach.
Złamana rączka i nóżka, poważny uraz głowy. Z takimi obrażeniami trafiła do szpitala 4-miesięczna Nadia. O znęcanie się nad nią oskarżono rodziców dziewczynki. Teraz prokuratorzy przyjrzą się również temu, jakie działania podjął GOPS, pod którego opieką miała być rodzina.
Zapraszają na badania wzroku, a w rzeczywistości namawiają do kupna bardzo drogich produktów. Jakich jeszcze metod używają firmy, które zajmują się pokazami?
91-letnia częstochowianka była zamykana na kłódkę w swoim mieszkaniu. Zdezorientowana, cierpiąca na demencję kobieta wołała o pomoc. Sąsiedzi alarmowali służby. Co te robiły, by pomóc?
Blisko dwa miesiące 91-letnia częstochowianka była zamykana na kłódkę we własnym mieszkaniu. Zdezorientowana, cierpiąca na demencję kobieta wołała o pomoc. Sąsiedzi alarmowali służby. Co te robiły, by pomóc?
Zwierzęta coraz śmielej zbliżają się do ludzi. Chodzą ulicami miast. Nie przeszkadza im miejski hałas i gwar. Mieszkańcy wielu miast niemal przyzwyczaili się już do widoku dzików z oknem. Co powoduje tak radykalne zmiany?
Kto chciałby przejąć kamienicę, w której swój teatr stworzył Emilian Kamiński - nieżyjący już popularny aktor i reżyser? - Widać w tej sprawie styk biznesu, polityki, wpływów opartych na relacjach z kościołem – mówi prywatny detektyw.
Na przejeździe kolejowym doszło do tragicznego wypadku – pociąg wjechał w stojący na torach samochód. Pani Jolanta nie przeżyła. Śledczy szybko zorientowali się jednak, że mogła to być mistyfikacja. Podejrzenia padły na męża kobiety, który nie mógł pogodzić się z tym, że żona od niego odeszła.
Około 4 miliony złotych – tyle pieniędzy łącznie od różnych osób miała wyłudzić kobieta z Włocławka. Zaprzyjaźniała się z nimi, a potem miała pożyczać pieniądze, których nigdy nie oddała. Wśród poszkodowanych jest między innymi mama Anny Przybylskiej. Kobieta w rozmowie z naszą reporterką przedstawiła swoją wersję wydarzeń.
Około 4 mln złotych – tyle pieniędzy łącznie od różnych osób miała wyłudzić kobieta z Włocławka. Zaprzyjaźniała się z nimi, a potem miała pożyczać pieniądze, których nigdy nie oddała. Wśród poszkodowanych jest między innymi mama Anny Przybylskiej.
Mieszkańcy jednego z osiedli pod Warszawą od kilku miesięcy musieli wchodzić do swoich mieszkań przez garaż. – Nie wiem, co by się stało, jakbym się przewróciła z Zuzią na tym podjeździe. Ewentualny upadek to dla niej zagrożenie życia – mówi matka dziewczynki na wózku inwalidzkim, która poprosiła nas o pomoc. Dlaczego deweloper tak długo zwlekał z rozwiązaniem problemu?
Mieszkańcy jednego z osiedli pod Warszawą od kilku miesięcy musieli wchodzić do swoich mieszkań przez garaż. – Nie wiem, co by się stało, jakbym się przewróciła z Zuzią na tym podjeździe. Ewentualny upadek to dla niej zagrożenie życia – mówi matka dziewczynki na wózku inwalidzkim, która poprosiła nas o pomoc. Dlaczego deweloper tak długo zwlekał z rozwiązaniem problemu?