271 km/h i śmierć niewinnego człowieka. "Mam nadzieję, że zapadnie sprawiedliwy wyrok"
Pan Andrzej przez lata jeździł w pogotowiu. 6 października w auto, którym jechał, uderzył inny kierowca. Adrian K. pędził 271 km/h, a obok niego siedział pijany pasażer – właściciel samochodu, który nagrywał szaleńczą jazdę i poganiał kolegę.