Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie sprowadzenia w dniu 5 lipca 2026 roku bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.
„W toku postępowania wykonano liczne czynności procesowe, w szczególności uzyskano opinię z zakresu badania stanu technicznego pojazdu marki Solaris, opinię biegłego z zakresu kryminalistycznych badań i rekonstrukcji wypadków drogowych, opinie toksykologiczne, oraz dokonano analizy nagrań z monitoringu m.in. z autobusu. Analiza dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego pozwoliła na sporządzenie postanowienia o przedstawieniu zarzutów kierowcy autobusu”, informuje prokuratura.
Zarzuty dla Czesława Ś.
Prokuratura zarzuca Czesławowi Ś. sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, spowodowanie wypadku, w którym inna osoba odniosła obrażenia, a także zniszczenie mienia.
Według śledczych 15 osób zostało poszkodowanych.
„Podejrzany Czesław Ś. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Wobec wymienionego zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji z obowiązkowym stawiennictwem 2 razy w tygodniu we właściwej jednostce policji oraz zakazu opuszczania kraju wraz z zatrzymaniem paszportu”, podaje prokuratura.
Relacje pasażerów linii 186
O tym, co działo się w autobusie linii 186, opowiedziała nam niedługo po wypadku m.in. pani Monika.
- Mam wrażenie, że kierowca cały czas jechał brzegiem jezdni. Rzucało autobusem. Chciałam podejść i zapytać, czy ma świadomość, że nie wiezie ziemniaków na targ, tylko ludzi – opowiadała kobieta.
- Nagle poczułam wstrząs, podskoczyliśmy, zarzuciło nami. Okazało się, że kierowca uderzył w słup i zerwał lusterko – dodała pani Monika.