Zginęli na przejeździe kolejowym, na którym nie zadziałały szlabany i sygnalizacja świetlna. Jak to możliwe, że wciąż nie wiadomo, dlaczego system ostrzegania zawiódł?
Wracamy do sprawy Laury potrąconej na szkolnym parkingu przez nauczycielkę. Rozpoczął się proces oskarżonej w tej sprawie nauczycielki. Kobieta w sądzie przyznała się. Z kolei biegli, dzięki monitoringowi, sporządzili symulację 3D z perspektywy kierującej. Co z niej wynika?
Wracamy do sprawy tragicznego wypadku na Warmii i adwokata, który zasłynął wypowiedzią o "trumnach na kółkach". Mężczyzna wciąż jest na wolności. "Nie możemy zamknąć żałoby. To nie powinno ciągnąć się 4,5 roku" - mówi córka jednej z ofiar.
Tego dnia Laura, jak zwykle, pomachała mamie i pobiegła na lekcje. Przed wejściem do budynku, na szkolnym parkingu doszło do tragedii. 8-latka została rozjechana przez wjeżdżającą autem nauczycielkę. Po wypadku dziewczyna nie mówi i nie chodzi.
6 tysięcy złotych za rozjechanie dziecka na pasach? Ten rażąco niski wyrok dla kierowcy, który staranował 14-letnią dziewczynkę na przejściu dla pieszych szokuje. Rodzice Darii pytają: czy policjanci nie umieli, czy nie chcieli właściwie zabezpieczyć śladów?
W miejskim parku pod naporem wiatru przewróciło się duże, chore drzewo. Trzy osoby zginęły, w tym 7-letnie dziecko. Choć obowiązek dbania o drzewostan ciąży na pracownikach urzędu miasta, to okazuje się, że winnych nie ma.
Pani Sylwia zginęła, jej mąż został ciężko ranny. Oboje spadli z trzeciego piętra, po tym jak zarwał się pod nimi balkon. Choć prokuratura przedstawiła zarzuty trzem osobom, sąd umorzył postępowanie.
Trzy młode dziewczyny po imprezie wzywają taksówkę, ale ta nie przyjeżdża. Wtedy przypadkowy mężczyzna oferuje im podwózkę. Po chwili szaleje swoim bmw na drodze, 19-letnia Paulina ginie, a dwie pozostałe dziewczyny zostają ranne. Mijają trzy lata, a Łukasz B. wciąż nie odpowiedział za to, że pijany wsiadł wówczas za kierownicę.
Pani Dorota szła do szkoły po 7-letnią córkę, kiedy wjechał w nią samochód. Za kierownicą siedziała prokuratorka. Mijają miesiące, a rodzina zmarłej wciąż nie może doczekać się sprawiedliwości.
Nazywani są "myśliwymi" lub "rondziarzami", bo celowo nie unikają kolizji na drodze lub wręcz je prowokują. Przed jednym z takich kierowców, od dawna, ostrzegają się nawzajem internauci.
Pędząc sportowym autem wjechał w 36-latka na pasach. Pieszy zginął, pozostawiając dzieci i żonę. Jak to możliwe, że według prokuratury, kierowca nie powinien pójść do więzienia?
Krzysztof najechał autem na źle zabezpieczoną studzienkę i uderzył w pobliski słup energetyczny. Zarządca drogi uznał swoją winę, ubezpieczyciel wypłacił kierowcy odszkodowanie. Niespodziewanie okazało się, że to nie koniec.
- Zginął już mój dziadek, wujek i sąsiad – mówi jedna z mieszkanek Rogówka. Jak to możliwe, że mieszkańcy nie mogą doprosić się o poprawę bezpieczeństwa w miejscu, gdzie od lat dochodzi do tragicznych wypadków?
O obowiązku stosowania kasku przez kierujących rowerami, e-hulajnogami i urządzeniami transportu osobistego do 16. roku życia, zdecydował dzisiaj Sejm.
Pani Elżbieta miała zielone światło, kiedy doszło do zderzenia z autem prowadzonym przez prokuratorkę. Jak to możliwe, że sprawa kolizji została umorzona, a poszkodowana kobieta stała się oskarżoną?
Grupy nastolatków organizują rajdy na hulajnogach po mieście, a filmiki ze swych wyczynów publikują w mediach społecznościowych. Niedawno, uczestnik rajdu, jadąc po chodniku, potrącił hulajnogą wózek z pięciomiesięcznym dzieckiem.
Wracamy do sprawy tragedii na A1. We wtorek miał rozpocząć się proces Sebastiana M., okazało się, że będą mediacje stron. Jak sprawę komentuje pełnomocnik rodziny ofiar?
Dziś ruszyć miał proces Sebastiana M., oskarżonego o spowodowanie wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Sąd jednak przychylił się do wniosku obrony M. o przeprowadzenie mediacji. Co dalej ze sprawą?
11-letni chłopiec, zaplątany w linę, zawisł na wysokości pięciu metrów nad ziemią. Gdyby nie przypadkowy świadek, mogłoby dojść do tragedii. Czy w pełnych atrakcji parkach linowych możemy czuć się z dziećmi bezpiecznie?
Marcela prawie całe życie wychowywali dziadkowie, chcieli, by chłopiec był piekarzem. Po ich śmierci nastolatek trafił do rodziny zastępczej. Tegoroczne wakacje spędzał nad morzem. Wszedł z bratem do wzburzonego morza i doszło do tragedii.
- To był normalny trening. Jak setki treningów. Ona kochała życie – mówi narzeczony Mai Dębskiej. Jak doszło do wypadku, w którym zginęła Maja Dębska, utalentowana triathlonistka?
Wypadek, batalia o odszkodowanie i... duży zawód. Bywa, że firmy ubezpieczeniowe orzekają szkodę całkowitą, by wypłacić nam jak najmniejsze odszkodowanie. Czy w tej sytuacji jesteśmy na przegranej pozycji?
Wracamy do głośnej sprawy wypadku na S5, w których zginął 37-letni Krystian, na co dzień mieszkający w Australii. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Oskarżeni to trzej pracownicy GDDKiA.
Podczas imprezy samochodowej w Krośnie 27-letni kierowca stracił panowanie nad pojazdem, a jego rozpędzone auto wjechało w tłum na widowni. Rannych zostało 18 osób, w tym dziecko. - Cały czas to widzę. Mam złamane dwie nogi - opowiada jedna z poszkodowanych.
- Jechałem lewym pasem drogi i nagle samochód osobowy zajechał mi drogę – stwierdza Sebastian Majtczak. Zamieszczone w sieci nagranie, specjalnie dla Uwagi!, ocenił pełnomocnik bliskich ofiar wypadku na A1. - Nie widzę skruchy, nie widzę próby wyjaśnienia sprawy. Widzę coś, co ma wprowadzić chaos i mam nadzieję, że nie odwróci narracji, bo materiał dowodowy w tej sprawie jest dobitny – podkreśla adwokat.
Minister Sprawiedliwości Zjednoczonych Emiratów Arabskich wyraził zgodę na ekstradycję do Polski Sebastiana M. podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła 3-osobowa rodzina, w tym 5-letnie dziecko. Formalna procedura ekstradycyjna została zatem zakończona, poinformował na platformie X minister sprawiedliwości.