Grupa nastolatków zaplanowała zbrodnię. Chcieli zabić dziewczynę z osiedla, gdyż ta zażądała pieniędzy za swój telefon. Wrzucili ją do 10-metrowej studni. Ponieważ wołała o pomoc, zaczęli rzucać w nią cegłami. Nastolatka cudem przeżyła.
16-letnia Klaudia, mieszkanka Lublina, nie wróciła wieczorem do domu. - Minęła 21 a jej nie było. Zaczęłam dzwonić. Jej telefon nie odpowiadał. Wiedziałam, że muszę jej szukać. Prosiłam Boga, żeby mi jej tylko nie zabrał – wspomina Beata Bielenia, matka Klaudii.---obrazek _i/studnia1.jpg|prawo|Wrzucili dziewczynkę do studni--- Przestraszona matka zadzwoniła do komendy policji. Funkcjonariusze zaczęli jej szukać w środku nocy. W poszukiwaniach brali udział koledzy i przyjaciółka Klaudii. Jak się później okazało byli to jej oprawcy. Nie zdradzili miejsca pobytu dziewczyny. 16-latkę jednak odnaleziono. Leżała w studni opuszczonego domu. - Na dole studni była sterta cegłówek. Zauważyliśmy białą skarpetkę. Była to wystająca z kamieni noga – mówi Robert Guziak z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Nastolatka jeszcze żyła. Poturbowana dziewczyna trafiła do szpitala. Reporterom UWAGI! opowiedziała, kto i dlaczego ją napadł. Klaudia chciała odzyskać telefon komórkowy. Gdy zażądała jego zwrotu, koledzy postanowili ją zabić. Uderzyli ją metalową rurką w głowę, a następnie wrzucili do studni. - Obudziłam się w tej studni. Chciałam myśleć, że to sen. I usnęłam. Obudziłam się i zaczęłam krzyczeć. Ktoś we mnie rzucał kamieniami i mówił: To za to, że nie chciałaś. Każdy brał coś i krzyczał – wspomina Klaudia. - Kiedy wołała o pomoc i wyciągnięcie jej ze studni, zasypali ją cegłówkami i kamieniami, które leżały obok – wyjaśnia Andrzej Lemieszko z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.---obrazek _i/studnia 2.jpg|prawo|Gdy dziewczynka krzyczała, zaczęli rzucać kamieniami--- Klaudię napadli 22-letni Łukasz K. i 16-letni Piotr G. Piotrek odpowie za napaść jak dorosły. - Zdecydowała o tym przede wszystkim jego kierownicza rola w tej sprawie – dodaje Andrzej Lemieszko. O planowanym morderstwie wiedziała przyjaciółka Klaudii. - Widziałam jak upadła. Chciałam stamtąd iść. Usłyszałam tylko jak Piotrek zapytał się Łukasz, co z nią robimy, a on odpowiedział: Dobij ją. Pitrek stwierdził, że lepiej wrzucić ją do studni – opowiada dziewczyna. Nikogo jednak nie poinformowała o zdarzeniu. - Gdy Klaudia się obudziła, powiedziała: Ta głupia Nina nie potrafiła mnie nawet zabić – mówi Beata Bielenia.