Komfort czy koszmar? Jaki jest stan szkolnych toalet?

Jaki jest stan szkolnych toalet?
Brak mydła i ręczników, nieczynne kabiny i zepsute krany - taki obraz szkolnych toalet można zobaczyć na filmach w internecie. Czy rzeczywiście tak jest w polskich szkołach?

Szkolne toalety – komfort czy koszmar?

- Brałem udział w takim raporcie, według którego większość uczniów oceniała szkolne toalety jako brudne, nieświeże, niezadbane i nieprzyjemne – mówi pediatra i immunolog dr hab. n. med. Wojciech Felszko z Dziecięcego Szpitala Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

- Z raportu wynikało, że co dziesiąte dziecko w ogóle nie korzysta z toalety szkolnej, a połowa dzieci powstrzymuje swoje potrzeby fizjologiczne, woląc załatwiać się z domu – zaznacza pediatra.

Czy szkołom trudno jest utrzymać komfort w łazienkach?

- Jest trudno. Dzieci rozrzucają papier. Zwinięty potrafią wrzucić do toalety. A na ścianach czy suficie znaleźć można kulki z papieru – mówi Żaneta Biss, sekretarz jednej z warszawskich podstawówek.

Do szkoły, w której pracuje pani Żaneta, uczęszcza 610 dzieci.

- Trudno mi powiedzieć, czy łazienek jest wystarczająco. Myślę, że byłoby bardziej komfortowo, gdyby było ich więcej. Ale jest to szkoła, która nie była przystosowana na taką ilość dzieci. Mamy dwuzmianowość. W momencie kiedy mieliśmy 350 dzieci, było zupełnie inaczej – tłumaczy Żaneta Biss.

- Zdarzają się kolejki do łazienek. Ale szkoła jest w tej chwili w rozbudowie – dodaje sekretarz szkoły.

Według przepisów jedna kabina WC powinna być do dyspozycji dla nie więcej niż 20 uczennic, a jedno tzw. oczko wodne powinno przypadać na 30 chłopców.

Jaki jest stan szkolnych toalet? Test Uwagi!

Postanowiliśmy sami sprawdzić, jaki jest stan szkolnych toalet. W ocenie wyróżniliśmy 8 punktów, takich jak: czystość, zapach oraz stan techniczny, a także dostęp do papieru toaletowego, ciepłej wody, mydła, ręczników i środków higieny intymnej. Im mniej elementów, tym niższa ocena.

Ze zgłoszeń, które napłynęły do naszej redakcji, wynika, że w szkołach część toalet jest wyłączona z użytku ze względu na zły stan techniczny.

Reporterka Uwagi! była w jednej ze szkół w Trójmieście, w której brakuje desek sedesowych. Jak nam przekazano, możliwe jest, że do ich uszkodzeń przyczyniają się sami uczniowie.

- Jesteśmy w kontakcie z rodzicami, żeby uczulali dzieci, że tylko nasze wspólne działania dadzą jakiś efekt – usłyszeliśmy.

- Brak intymności i brak czystości sprawiają, że dzieci nie chcą się wypróżniać w szkolnych toaletach. To prowadzi do nawykowych zaparć. Widujemy to w poradniach dziecięcych - mówi dr hab. n. med. Wojciech Felszko. I dodaje: - Drugi aspekt, to brak środków czystości. Często nie ma mydła czy ręczników, więc uczniowie nie chcą myć rąk. Woda jest zimna, rąk się nie dosusza i powstaje ryzyko przenoszenia zakażeń.

Nagrania do naszej redakcji przesłali m.in. rodzice uczniów szkoły położonej w okolicach Żyrardowa. Widać, że w toaletach nie ma mydła i papieru toaletowego. Część kabin ma zepsute zamki lub jest nieczynna.

- Jak mamy sygnał, że zamek nie działa, to konserwator naprawia. Na bieżąco, to jest ciągła praca – usłyszeliśmy.

Toalety szkolne kontroluje sanepid, ale rzadko

- Najczęściej o kontrolę toalet proszą uczniowie i rodzice. Chyba się nie zdarzyło, żeby sam dyrektor chciał takiej kontroli – mówi Monika Biernacka, kierownik wydziału higieny Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie.

Instytucje takie jak sanepid bardzo rzadko sprawdzają szkolne toalety. Pracownicy warszawskiej stacji sanitarno-epidemiologicznej w ubiegłym roku skontrolowali 5 procent stołecznych szkół. Tylko w nielicznych stwierdzono nieprawidłowości.

- Najczęściej interwencje są z powodu niezapewnienia standardu dostępności do urządzeń sanitarnych, czyli że jest za mało urządzeń. Albo że zły jest ich stan techniczny – mówi Monika Biernacka. I dodaje: - Natomiast chcę powiedzieć, że podczas kontroli, nie stwierdziliśmy tego, żeby nie było mydła, papieru czy ręczników jednorazowych.

Z ponad 350 warszawskich szkół podstawowych losowo wybraliśmy 10. Okazało się, że w trzech z nich toalety były świeżo po remoncie.

Nie wpuszczono nas do czterech szkół. Nie wiemy, czy dlatego, że temat szkolnych toalet jest kłopotliwy, czy też nagłe pojawienie się ekipy telewizyjnej było zbyt zaskakujące. W sześciu szkołach sytuacja wyglądała dobrze.

Odcinek 7415 i inne reportaże Uwagi! można oglądać na player.pl

Autor: wg

Reporter: Martyna Aftyka

podziel się:

Pozostałe wiadomości

Zjada je codziennie 5 mln Polaków. Co naprawdę jest w kebabach?

Zjada je codziennie 5 mln Polaków. Co naprawdę jest w kebabach?

Zostawiał dzieci, wychodził z autokaru i urywał lalce głowę. „Coś strasznego, jak z horroru”

Zostawiał dzieci, wychodził z autokaru i urywał lalce głowę. „Coś strasznego, jak z horroru”

Nadchodzą podwyżki cen energii. Na czym możemy zaoszczędzić?

Nadchodzą podwyżki cen energii. Na czym możemy zaoszczędzić?

Rozbito nielegalną hodowlę psów w Gdańsku. Psy były nawet w szufladach i w piekarniku

Rozbito nielegalną hodowlę psów w Gdańsku. Psy były nawet w szufladach i w piekarniku

Miliony na zabiegi, które nigdy się nie odbyły? "Nawet 12 tys. zł na dziecko"

Miliony na zabiegi, które nigdy się nie odbyły? "Nawet 12 tys. zł na dziecko"

Chciał pomóc koledze w zdobyciu prawa jazdy. Teraz obu grozi więzienie

Chciał pomóc koledze w zdobyciu prawa jazdy. Teraz obu grozi więzienie

Zdolny chemik i śmiercionośny biznes. „Chciał poczuć smak grzechu”

Zdolny chemik i śmiercionośny biznes. „Chciał poczuć smak grzechu”