- Zależało mi na tym, aby dzieci miały już odporność, kiedy się urodzą. Zwłaszcza, że zbliża się IV fala, o której wszyscy mówią. Postanowiłam się zaszczepić, żebyśmy i ja, i dzieci byli bezpieczni – mówi pani Renata, która niedługo urodzi dwóch chłopców.

Prof. Tomasz Waśniewski, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego w Szpitalu
Wojewódzkim w Olsztynie, jeden z autorów badań, podkreśla, że optymistyczne wyniki mogą przekonać do zaszczepienia osoby niezdecydowane lub obawiające się powikłań.

- Ciąża pogarsza przebieg COVID-u. 20 proc. pacjentek wymaga bardzo intensywnej tlenoterapii. Taka sytuacja stanowi zagrożenie zarówno dla mamy, jak i dla dziecka – dodaje prof. Waśniewski.

- Po szczepieniu nie mieliśmy żadnych powikłań. Ja czułam się dobrze, a dzieciaczek rozwija się prawidło, rośnie jak na drożdżach – przyznaje pani Zuzanna, która już urodziła.

Gościem dzisiejszego programu był lek. med. Wojciech J. Falęcki, ginekolog oraz fizjoterapeuta.

Uwagę! Koronawirus można oglądać codziennie od poniedziałku do piątku o 19:25 zaraz po głównym wydaniu Faktów.

Dodaj komentarz