27 lutego 2017 / 19:50

Dom opieki, w którym można stracić dorobek życia

Małżeństwo, poszukiwane listem gończym za kradzież ponad półtora miliona złotych pensjonariuszce, nadal prowadzi dom opieki - ujawniają dziennikarze programu UWAGA!

To możliwe ponieważ do prywatnego domu opieki w podwarszawskim Nieporęcie niektórych pensjonariuszy kieruje pracownica socjalna szpitala w Grodzisku Mazowieckim. Codziennym funkcjonowaniem prywatnego, nielegalnie działającego domu zajmuje się zaś Adrian D. syn poszukiwanych listem gończym małżonków Małgorzaty i Cezarego Dulińskich. Oni sami, według relacji ich syna, prowadzą domy dla staruszków za granicą w Niemczech i we Włoszech. Małgorzata i Cezary Dulińscy prawomocnym wyrokiem mają zasądzoną karę 3,5 roku więzienia, ale zignorowali wezwanie do stawienia się w zakładzie karnym. Obecnie poszukiwani są listem gończym.

Służby odpowiadające za kontrolę ośrodków pomocy społecznej pozwalają na funkcjonowanie nielegalnie działającej placówki. - Kilkakrotnie informowaliśmy Urząd Wojewódzki w Warszawie, że dom w Nieporęcie działa bez wymaganego zezwolenia - powiedział dziennikarzom UWAGI! Artur Oniszczuk z Prokuratury Rejonowej Praga Północ w Warszawie. I chociaż od ujawnienia skandalu z kradzieżą gigantycznej kwoty minęły już trzy lata, dom działa bez większych przeszkód.

Odcięta od kontaktów z siostrzeńcem

Dwa miesiące temu do prywatnego domu opieki w Nieporęcie trafiła 86-letnia pani Helena. Stało się to po tym, jak jej siostrzeniec znalazł ją leżącą na podłodze w swoim pokoju. - Wciągnąłem ją [na łóżko - red.] i ona leżała tak trzy dni, w ogóle się nie ruszała. Nie pozwoliła nic koło siebie zrobić, tylko żeby dać jej święty spokój - relacjonuje Marek Fota, siostrzeniec Heleny W. Ostatecznie zdecydował się wezwać na miejsce pogotowie. - Jak ją zabierała karetka z domu, ona walczyła, żeby nie jechać - wspomina. I chociaż zdaniem Marka Foty jego ciotka nie była zdolna do tego, by samodzielnie zdecydować, że chce trafić do domu opieki, do placówki w Nieporęcie przewieziona została.

Zaraz po tym pani Helena została odcięta od kontaktów z siostrzeńcem. Kobieta, która ma wart pół mln zł dom w Podkowie Leśnej oraz zagraniczną rentę, w międzyczasie podpisała notarialne pełnomocnictwo do swoich kont bankowych synowi skazanej właścicielki ośrodka. Pełnomocnictwo przygotował ten sam notariusz, który kilka lat wcześniej kupił mieszkanie należące do innej okradzionej pensjonariuszki ośrodka w Nieporęcie. - Jeżeli oni wykorzystają wszystkie środki, które zgromadziła ciotka, mogą powiedzieć, że jej nie chcą. Że ją okradną i ją po prostu wystawią na bruk - przewiduje Marek Fota.

"Myślała, że jest w domu"

Każda próba dostania się do środka domu i rozmowy z bliską kończy się dla pana Marka stwierdzeniem, że pracownicy muszą skontaktować się z szefem, a następnie że brak jest zgody na odwiedziny. - Gdyby w tym domu wszystko było zgodnie z przepisami, to nie stanowiłoby problemu, żeby rodzina odwiedziła swoją kuzynkę, bądź urzędnik państwowy sprawdzić warunki - mówi Ewa Zalewska, kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej w Podkowie Leśnej, która także próbowała - początkowo bezskutecznie - wejść do domu opieki.

- Mam zadanie tutaj wejść i z podopieczną porozmawiać - mówiła podczas wizyty w Nieporęcie, ale w odpowiedzi, podobnie jak pan Marek, usłyszała, że wizyta musi być poprzedzona zgodą szefa placówki. - Były tam Ukrainki, które powiedziały, że zadzwonią do pana Adriana, który przyjedzie i nas wpuści - relacjonuje Ewa Zalewska. Na miejsce wezwana została policja i dopiero w jej asyście kierowniczce OPS-u udało się wejść do pani Heleny.

- Pani Helena nie była do końca świadoma tego, co się dzieje. Była przekonana, że jest w Podkowie Leśnej u siebie w domu - opowiada Ewa Zalewska.

Pracownicy socjalni wraz z krewnym uznali, że niezbędne jest przeniesienie do innego ośrodka. Pani Helena trafiła już do państwowej placówki opiekuńczej. O całej sytuacji powiadomiono również prokuraturę.

Rola pracownicy socjalnej?

Jaką rolę w rekrutacji bogatych pensjonariuszy odgrywa pracownica socjalna szpitala w Grodzisku Mazowieckim? W jaki sposób obsługujący dom opieki w Nieporęcie notariusz kupił mieszkanie okradzionej klientki? Co robiły służby wojewody? O tym we wtorek w UWADZE!

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Hmn... mnie tylko interesuje skąd niby taka staruszka miała ponad półtora miliona,skoro wciąż narzekają, że maja tak źle. Osobiście współczuje tylko pracownikom MOPS-u - to na nich spadają wszystkie zarzuty. A jeśli owa staruszka, którą niby tak oszukano a jest taka majętna byłaby bez zarzutów to na pewno znalazłby się ktoś z... rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Co za bzdury: " skad niby taka staruszka miala ponad poltora miliona ...." Niewazne skad miala, najwazniejsze, ze ta para zlodziejska oraz ich pomcnicy ( notariusz kupujacy mieszkanie) okradali ludzi.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Była malarką.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              Opowieccie jak to wy okradliscie tą staruszke!!!! Skandal żeby podlozyc papiery TVN... I przepisać na was patologia w tym kraju pełna para szkoda mi tylko tych wszystkich ludzi którzy na tym cierpią. Ale widzę dobre zmiany w kraju dostaniecie jeszcze po pupie ;)

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  J

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Dom opieki działający bez zezwoleń, i wg. urzędników nie ma podstaw do jego zamknięcia, to jakiś absurd, wyobraźcie sobie jak bym otworzył sklep monopolowy bez koncesji i wymaganych zezwoleń, na następny dzień mam urząd miasta lub wojewódzki a także Urząd skarbowy i lepią mi takie kary że do końca życia ich nie spłacę. a tu proszę... rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          Babcia jest tam 5 lat. Bardzo dobra opieka. Ukrainki sympatyczne, dobrze wykonują swoją pracę.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              po pierwsze to jest dom rodzinny a nie pomocy spolecznej a to wielka roznica,pozdr

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  PRZECIEŻ TA STARSZA PANI ZOSTAŁA TAM SKIEROWANA PRZEZ PRACOWNIKA POMOCY SPOŁECZNEJ

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość
                                      • Gość452:
                                      • PRZECIEŻ TA STARSZA PANI ZOSTAŁA TAM SKIEROWANA PRZEZ PRACOWNIKA POMOCY SPOŁECZNEJ
                                      • rozwiń

                                      Chyba ktos tu nie doczytal artykulu.wyraźnie jest napisane ze pomagal prac.socjalny szpitala

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          ~Gość

                                          biedni starzy ludzie. w najgorszej sytuacji są ci, za którymi nie ma kto się wstawić. a pracownik socjalny szpitala powinien orientować się o charakterze placówek, które rekomenduje o ile nie jest pracownikiem z przypadku. a tu coś śmierdzi i to bardzo.

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              ~Gość

                                              Po obejrzeniu tego reportażu jestem za tym żeby rodziny nie rozbijać

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  0
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  ~Gość

                                                  Bardzo subiektywne przedstawienie sprawy. Pan Reporter nawet nie dopuścił syna poszukiwanych do głosu.

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      0
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        0
                                                      • zgłoś naruszenie
                                                      Więcej komentarzy - rozwiń
                                                      Pomoc | Zasady forum
                                                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.