Śmiertelna „Zakopianka”

TVN UWAGA! 135355
Śmiertelna „Zakopianka”. Na odcinku ośmiu kilometrów zginęło w ostatnich latach kilkadziesiąt osób. Po śmierci 17-letniego ucznia na przejściu dla pieszych mieszkańcy podkrakowskiej gminy Mogilany przygotowują listę śmiertelnych ofiar wypadków drogowych na przebiegającej przez ich miejscowości trasie Kraków – Zakopane. - Mam 30 nazwisk a będzie ich dwukrotnie więcej – twierdzi Sylwester Szefer, przewodniczący Stowarzyszenia Gminy Mogilany.

Na podkrakowskim ośmiokilometrowym odcinku „Zakopianki” są tylko dwa bezkolizyjne przejścia dla pieszych. Wiele osób nie może jednak z nich korzystać ponieważ nie wybudowano do nich dojścia. Aby załatwić sprawy w urzędzie czy odwiedzić znajomych mieszkających po drugiej stronie ruchliwej drogi ekspresowej, muszą więc korzystać z tradycyjnych „pasów”. Na żadnym z nich nie ma świateł. Wśród nich jest przejście, przez które przechodzą dzieci idące do podstawówki. – To codzienne narażanie życia. Kierowcy nie chcą przepuszczać pieszych. Trzeba ryzykować – mówi Ryszarda Wnęk, przeprowadzająca dzieci przez pasy. Odpowiadająca za utrzymanie drogi Główna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wyjaśnia, że w centralnym rankingu gminne przejścia dla pieszych nie są uznane za szczególnie niebezpieczne. Stworzona przez GDDKiA lista obejmuje ostatnie pięć lat. – Już byliśmy na 67 miejscu. Myśleliśmy, że wybudują nam bezpieczne przejścia, jednak znowu spadliśmy na odległą pozycję. Za mało ofiar – komentuje Józefa Górnisiewicz z Mogilan, która w wypadkach na „Zakopiance” straciła już trzy osoby. Obecnie jedno z niebezpiecznych przejść znajduje się na 250 miejscu kolejności inwestycji. Inne na końcu liczącej 700 pozycji listy. Mieszkańcy gminy już kilkakrotnie blokowali prowadzącą do Zakopanego drogę. Zapowiadają kolejne protesty.

podziel się:

Pozostałe wiadomości

Zjada je codziennie 5 mln Polaków. Co naprawdę jest w kebabach?

Zjada je codziennie 5 mln Polaków. Co naprawdę jest w kebabach?

Zostawiał dzieci, wychodził z autokaru i urywał lalce głowę. „Coś strasznego, jak z horroru”

Zostawiał dzieci, wychodził z autokaru i urywał lalce głowę. „Coś strasznego, jak z horroru”

Nadchodzą podwyżki cen energii. Na czym możemy zaoszczędzić?

Nadchodzą podwyżki cen energii. Na czym możemy zaoszczędzić?

Rozbito nielegalną hodowlę psów w Gdańsku. Psy były nawet w szufladach i w piekarniku

Rozbito nielegalną hodowlę psów w Gdańsku. Psy były nawet w szufladach i w piekarniku

Miliony na zabiegi, które nigdy się nie odbyły? "Nawet 12 tys. zł na dziecko"

Miliony na zabiegi, które nigdy się nie odbyły? "Nawet 12 tys. zł na dziecko"

Chciał pomóc koledze w zdobyciu prawa jazdy. Teraz obu grozi więzienie

Chciał pomóc koledze w zdobyciu prawa jazdy. Teraz obu grozi więzienie

Zdolny chemik i śmiercionośny biznes. „Chciał poczuć smak grzechu”

Zdolny chemik i śmiercionośny biznes. „Chciał poczuć smak grzechu”