Major Maciej "Slab" Krakowian był związany z 31. Bazą Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach. Jako instruktor i lider zespołu F-16 Tiger Demo Team Poland reprezentował Polskie Siły Powietrzne na prestiżowych pokazach lotniczych w kraju i za granicą. Pilot F-16 zginął w czasie czwartkowych prób do Air Show w Radomiu.
"Żegnaj, Mistrzu. Twoje loty pozostaną w naszej pamięci jako symbol doskonałości, pasji i poświęcenia – tej samej, która od dziesięcioleci wyznacza standard polskiego lotnictwa" - napisano w mediach społecznościowych Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
Maciej "Slab" Krakowian o swojej pasji opowiadał widzom Uwagi!
W 2017 roku pokazaliśmy w Uwadze! reportaż o pilotach F-16. Jednym z bohaterów był właśnie Maciej "Slab" Krakowian. "Slab" był wówczas jednym z najmłodszych pilotów w Krzesinach.
Wcześniej, po ukończeniu liceum lotniczego, dostał się do Akademii Sił Powietrznych w USA. W Colorado Springs spędził cztery lata. Po ukończeniu akademii przeszedł zaawansowane szkolenie lotnicze, co udaje się tylko nielicznym absolwentom, którzy marzą o lataniu myśliwcami. Na ziemi towarzyszyliśmy mu podczas treningu.
- Bieganie to jedna z moich przyziemnych pasji i rozrywek, szczególnie w dniach bez latania jest to idealny upust emocji i energii, która we mnie siedzi – opowiadał Maciej "Slab" Krakowian.
Pracę pilota kochał i kilkukrotnie podkreślał: „to moja pasja”.
- Jeżeli nie byłoby to pasja, to można podać sobie ręce i pożegnać się. Przychodząc do pracy, wyłączam całe moje życie zewnętrzne, skupiam się na tym, co się dzieje, a wracając do domu, nie przenoszę życia z pracy. Mam dwa światy – praca i dom, a praca tak naprawdę jest moją pasją – mówił Maciej "Slab" Krakowian.
- W momencie oderwania kółek od ziemi przenoszę się w swój lotniczy świat i wszelkie problemy zostają na ziemi. Skupiam się tylko i wyłącznie na misji, którą będę wykonywał – zaznaczał.
- Każdy pilot zawsze będzie mówił: „Moja maszyna jest najlepsza. Jestem najlepszy”. I my również będziemy to czynić. (…) Musimy latać, żeby żyć – przekonywał.
Profesjonalizm i kunszt, jakim 35- letni major Krakowian się wykazywał spowodował, że stał się liderem Tiger Demo Teamu. Latał pokazowo i były to niezwykle widowiskowe akrobacje. Miesiąc temu otrzymał nagrodę na największych pokazach lotnictwa wojskowego na świecie w Wielkiej Brytanii, a jeszcze tydzień temu brał udział w pokazach we Francji.
Major Maciej "Slab" Krakowian pozostawił rodzinę
Major Maciej "Slab" Krakowian pozostawił żonę i małe dzieci. - Wszyscy znają Maćka od strony tego, że był genialnym pilotem. Pilotem, który rodzi się raz na przysłowiowo sto lat. Człowiek, który jak coś potrzebowałeś, to po prostu był. Był do dyspozycji, on wszystko dowoził, mega rodzinny człowiek. (...) To było widać, że jest genialnym ojcem, cudownym, pełnym miłości, opieki, widać było, że chłopaki go uwielbiają - podkreśla Grzegorz Duda, kolega majora Macieja Krakowiana.
- Maciek miał 35 lat. Zostawił wspaniałą żonę Magdę, zostawił dwójkę bliźniaków, wspaniałych chłopców – mówił gen. Ireneusz Nowak, Inspektor Sił Powietrznych podczas konferencji w Radomiu.
- Dzisiaj wszyscy jesteśmy z nimi, składamy kondolencje i chcemy im pomóc w tej trudnej chwili – dodał generał.
Wspominając pilota, podkreślał, że ten miał ogromny potencjał.
– Widzieliśmy w nim przyszłego dowódcę lotniczego. Chcieliśmy, żeby rozwijał swoją karierę nie tylko lotniczą, ale również wojskową – podkreślił gen. Ireneusz Nowak.
Autor: wg
Reporter: Magdalena Zagała