W mieszkaniu gromadzi śmieci, sam mieszka w aucie

W mieszkaniu gromadzi śmieci, sam mieszka w aucie
W mieszkaniu gromadzi śmieci, sam mieszka w aucie
W mieszkaniu przez lata gromadził rzeczy, które znalazł na śmietniku. Sam, z braku miejsca, zamieszkał w samochodzie. Czy panu Bogdanowi uda się pomóc?

Lokator bloku położonego na jednym z warszawskich osiedli stał się niezwykle uciążliwym sąsiadem. Mężczyzna od lat gromadzi w domu rzeczy przyniesione ze śmietników, a sam mieszka w aucie.  

- W tym mieszkaniu przez 10 lat nie były kontrolowane żadne instalacje. To jest tykająca bomba – ocenia pan Łukasz, jeden z sąsiadów. I dodaje: - Ostatnio pękła rura i mamy zalanie budynku, a gdyby rozszczelnił się gaz, byłyby tu gruzy.

- Koło jego drzwi nie da się przejść, proszę sobie wyobrazić, jak mieszka się obok śmietnika. Próbowaliśmy zwrócić uwagę, ale reagował ostro i był agresywny – mówi pan Georgi.

- Skarżyliśmy się na śmieci, gołębie, smród i robactwo – mówi pani Grażyna.

Niepokój sąsiadów od wielu lat wzbudza stan techniczny mieszkania należącego do problematycznego lokatora. Ostatnia awaria doprowadziła do zalania kilku pięter.

- Kapie z sufitu, we wszystkich kloszach żyrandola była woda. Odchodzi tynk, a będzie podnosić się podłoga. Ten pan pozalewał mi już kilka razy łazienkę, teraz zalana jest kuchnia i przedpokój – skarży się pani Grażyna.

Kontakt z panem Bogdanem jest utrudniony. Mężczyzna nie jest skory do rozmów.

Co robi spółdzielnia mieszkaniowa?

O spotkanie poprosiliśmy przedstawicieli spółdzielni mieszkaniowej. W jaki sposób pracownicy spółdzielni reagowali na uciążliwe sytuacje, zgłaszane przez lokatorów?

- To jest choroba. Mamy ocenę specjalistów, którzy mówią, że to choroba zbieractwa – zaznacza Krzysztof Sieczyński ze spółdzielni mieszkaniowej Gocław-Lotnisko.

- Pisaliśmy wielokrotnie, do sanepidu, pomocy społecznej, do MOPS-u i dzielnicy – zapewnia Krzysztof Sieczyński. I dodaje: - Z sanepidu przychodziły służby, pukały do jego drzwi, pan nie otwierał, powstawał protokół i to wszystko. Nic nie możemy na to poradzić.

- Za każdym razem, co jest uwidocznione w notatkach i dokumentacji tej sprawy, nie stwierdzano nieprzyjemnego zapachu, ani obecności czy pozostałości insektów – mówi Artur Walkiewicz ze Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie. I dodaje: -Stwierdziliśmy natomiast problem natury prawnej – kto utrudnia lub udaremnia działania państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, zgodnie z prawem, podlega karze pozbawienia wolności, ograniczenia wolności, bądź karze grzywny. W związku z tym występowaliśmy do sądu, sąd orzekał niestety iluzoryczne grzywny w stosunku do właściciela, a w ostatnim czasie sąd umorzył postępowanie.

Pan Bogdan jest osobą samotną. Mimo że służby od lat znają sytuację emeryta, mężczyzna nadal mieszka w samochodzie. Tej zimy pomagają mu wolontariusze.

- Pomagam z potrzeby serca. To 80-letni, schorowany człowiek. Żyjemy w XXI wieku i ten pan powinien mieć fachową, profesjonalną opiekę – mówi Jakub Czerwonka ze stowarzyszenia „Gocław. Działamy”

Mimo że pana Bogdana wspiera miejski ośrodek pomocy społecznej, sytuacja emeryta nadal jest bardzo trudna. 

- Do tego pana wielokrotnie wysyłani byli pracownicy. Przychodzili do jego samochodu, prosili o rozmowę, oferowali mu pomoc. Za każdym razem odmawiał – mówi Michał Szweycer z Urzędu Dzielnicy Praga-Południe. I dodaje: - Rozważane jest podjęcie innych działań prawnych, w sytuacji kiedy jego zachowanie stanowi zagrożenie dla niego i osób w jego otoczeniu.

Sprzątanie mieszkania pana Bogdana

Kiedy sprawą zainteresowały się media, to spółdzielni udało się jednak nakłonić pana Bogdana, aby zgodził się na uporządkowanie mieszkania.

- Mamy porozumienie z panem. Zrobimy dezynfekcję, dezynsekcję, deratyzację. Dostarczamy mu zupę, wszelkie napoje, kupiliśmy termosy – mówi Krzysztof Sieczyński.

- On wróci do mieszkania, jak tylko posprzątamy. Mam już dla niego nową lodówkę, stół i krzesła. Będzie miał nowe łóżko. To wszystko z naszej inicjatywy. Mam nadzieję, że będzie trzymał porządek, będziemy go na bieżąco sprawdzać – zapewnia Tomasz Buga, kierownik administracji osiedla.

podziel się:

Pozostałe wiadomości