Nie wiedzą, jakiej płci jest ich dziecko. „Nie jest mi łatwo o tym mówić, ale może komuś pomogę”

Nie wiedzą, jakiej płci jest ich dziecko
Według danych ONZ, nawet 17 na 1000 dzieci rodzi się z interpłciowością. Pomimo że w wielu krajach zabrania się zabiegu korekcji płci, dopóki dziecko nie uzyska tożsamości płciowej, w Polsce wciąż wykonuje się takie operacje już w niemowlęctwie.

Pani Anna i pan Robert w ubiegłym roku ponownie zostali rodzicami.

- Na początku widziałam w dziecku dziewczynkę. Później, jak lekarze mnie upewniali, że to chłopiec, że tak już ma i trzeba to naprawić, to chyba podświadomie zaczęłam wierzyć, że to chłopiec. Kupiłam nawet chłopięce ubranka i zabawki – opowiada pani Anna.

Według danych ONZ, nawet 17 na 1000 dzieci rodzi się z interpłciowością. Oznacza to, że natura w inny niż tradycyjny sposób poradziła sobie ze swoim zadaniem i obdarowała takie dziecko niejednoznacznością narządów, chromosomów czy hormonów płciowych.

Co oznacza, że kariotyp jest mozaikowy?

Pani Anna i pan Robert są też rodzicami 7-letniego Kajtka - chłopiec jest w spectrum na autyzmu, kontakt z nim jest utrudniony. Choć wszystko wskazywało na to, że pani Anna nie będzie mogła mieć już dzieci, na świecie pojawił się Niko. Niko jest w dokumentach Nikodemem, choć miał być Kornelią – i niewykluczone, że rzeczywiście nią jest.

- Pojechaliśmy do Warszawy, przyjęli nas na neonatologii i tam zrobili badania kariotypu dziecka. Okazało się, że kariotyp jest mozaikowy – mówi pani Anna. I wyjaśnia: - To są badania, które mają stwierdzić, jakiej płci jest dziecko. Wyszło, że nie wiadomo.

- Wszyscy mówili, że to chłopiec, że ma zewnętrzne narządy płciowe męskie. Wierzyłam w to. Tak nam też kazali zarejestrować dziecko w urzędzie – dodaje pani Anna.

Chromosomy XY determinują płeć męską, a XX żeńską. Kariotyp mozaikowy w tym przypadku, to po prostu brak lub nieprawidłowa budowa chromosomu w części komórek.

W wielu krajach w urzędową rubrykę można wpisać płeć nieokreśloną, w Polsce jest to niemożliwe. W ten sposób interpłciowe dziecko pani Anny i pana Roberta zostało Nikodemem. Konieczność określenia płci już w niemowlęctwie widzą nie tylko urzędnicy, ale także część lekarzy, mimo że w wielu krajach tak zwane operacje normalizujące płeć są zakazane, dopóki dziecko nie uzyska tożsamości płciowej. W tym wypadku dziecko zostało skierowane na taki zabieg na początku tego roku.

- Rozmawialiśmy z chirurgiem. Opowiedział nam, jak będzie wyglądała operacja, skąd dziecko będzie miało pobrane tkanki. Ale zapytałam, czy jest możliwe, że za kilka lat dziecko do mnie przyjdzie i powie, że jest dziewczynką. Lekarz powiedział, że tak. Zapytałam, czy jest interpłciowe, powiedział, że tak – przytacza pani Anna. I dodaje: - Powiedział, że żyjemy w takim społeczeństwie, że on pójdzie do przedszkola i będzie wyśmiewany. I że w podobnych sytuacjach rodzice to korygują, bez zawahania, bo tak jest łatwiej i szybciej.

- Już w samym słownictwie, które jest używane, czyli korygowanie, sugeruje się, że z naszymi ciałami, bo ja również jestem osobą interpłciową, jest coś nie tak – mówi Magda Rakita z Fundacji Interakcja, która jest jedną z niewielu osób w Polsce, otwarcie mówiących o tym, że nie urodziły się w tradycyjnie pojmowanym ciele.

- My, w większości rodzimy się z zupełnie zdrowymi ciałami, które są inaczej zbudowane lub inaczej funkcjonują niż mówią podręczniki. Niestety, bardzo często zgłaszają się do nas rodzice czy nawet młode dorosłe osoby, które w nieodległej przeszłości przeszły jakieś zabiegi i nie były w pełni poinformowane o wszystkich możliwościach. Zabiegi, które nazywają się – normalizujące, jakbyśmy byli w jakiś sposób nienormalni, mają zmienić to, jak wygląda nasze ciało. One bardzo często są wykonywane tylko ze względu na kwestie kosmetyczne, według opinii lekarza – mówi Rakita.

Kolejne USG

- W grudniu chirurg zlecił nam jeszcze jedno USG, nie powiedział tak naprawdę w jakim celu. Na USG lekarz mnie zawołał i powiedział, że jest i macica, i pochwa i są gonady jajników, więc nie zdecydowałam się na tę wcześniejszą operację – mówi pani Anna.

- Nie ma mowy o żadnej operacji. Nie zrobimy tego naszemu dziecku, tym bardziej jak doszła świadomość, że możemy go uwięzić w ciele, w którym nigdy nie będzie czuł się dobrze. To jest walka o jego życie – tłumaczy pan Robert.

O tym, na co narażamy dziecko, jeżeli bez jego zgody, niewłaściwie dokonamy korekcji płci, opowiedziała nam psycholog.

- Oznaczać to może olbrzymią traumę. Robimy coś, co temu dziecku w przyszłości może odebrać możliwość bycia rodzicem czy integralną częścią siebie. To jest zbyt intymna i istotna sprawa w życiu człowieka, by decydował o tym ktoś z boku – podkreśla Agnieszka Rynowiecka.

Potrzebne jest nowe prawo ws. osób interpłciowych?

Europejska Komisja przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji opublikowała raport, w którym rekomenduje między innymi wprowadzenie ustawodawstwa zakazującego zbędnych z medycznego punktu widzenia operacji normalizujących płeć, dopóki interpłciowe dziecko nie będzie mogło podjąć samodzielnej decyzji.

Takie ustawodawstwo w Polsce wciąż nie istnieje, choć ministerstwo zdrowia wydaje się zaskoczone, że podobne zabiegi są wykonywane w niemowlęctwie.

- Ministerstwo zbada tę sprawę. Decyzja powinna być wspólna. Zarówno rodziców, jak i dziecka, i grupy specjalistów, czyli grona medycznego. Obserwacja kilkuletnia czy kilkunastoletnia spowodowałaby, że ta decyzja będzie najlepsza, najsłuszniejsza – mówi wiceminister zdrowia Marek Kos.

- Chce czekać aż dziecko samo mi powie. Jeżeli będzie w pełni zdrowe i nie będzie tego trzeba robić na już, to będę czekała tyle, ile trzeba, nawet do wieku nastoletniego. Przejdziemy przez to razem – zapewnia pani Anna.

- Ile takich dzieci może być porzuconych? Dlatego, że się urodziły inne, brzydsze, bo nikt głośno o tym nie mówi. Czy mi jest łatwo o tym wszystkim mówić? Nie jest. Ale czy może komuś tym pomogę? Tak. Dlatego chcemy to nagłośnić. Żeby taka mama, może za rok obejrzała Uwagę! i pomyślała, że nie jest sama – kończy pani Anna.

Anna i Robert utworzyli zbiórkę, dzięki której można im pomóc w dokładnym diagnozowaniu dziecka. Więcej informacji można znaleźć tutaj >>>

Odcinek 7368 i inne reportaże Uwagi! można oglądać na player.pl

Autor: wg

Reporter: Joanna Bukowska

podziel się:

Pozostałe wiadomości

Pani Agnieszka śpiewa na ulicy, ale wciąż jest spisywana. „Łamię prawo? A kto jest poszkodowany?”

Pani Agnieszka śpiewa na ulicy, ale wciąż jest spisywana. „Łamię prawo? A kto jest poszkodowany?”

Protesty rolników. "Możemy przetrwać pół roku, ale co dalej?"

Protesty rolników. "Możemy przetrwać pół roku, ale co dalej?"

"Co najmniej 80 tysięcy potencjalnie pokrzywdzonych". Zatrzymania po reportażach Uwagi!

"Co najmniej 80 tysięcy potencjalnie pokrzywdzonych". Zatrzymania po reportażach Uwagi!

Co dzieje się w sprawie „łowcy nastolatek”? Zobacz relację Tomasza Patory

Co dzieje się w sprawie „łowcy nastolatek”? Zobacz relację Tomasza Patory

Klaudia dwa lata temu dowiedziała się, że jest w spektrum autyzmu. "Mam misję, żeby zmienić coś na lepsze"

Klaudia dwa lata temu dowiedziała się, że jest w spektrum autyzmu. "Mam misję, żeby zmienić coś na lepsze"

10 lat temu przeszczepiono mu nową twarz. „Dostałem nowe życie”

10 lat temu przeszczepiono mu nową twarz. „Dostałem nowe życie”

Zmarł po zjedzeniu galarety. „Robiłam ją we własnej kuchni”

Zmarł po zjedzeniu galarety. „Robiłam ją we własnej kuchni”