5dabc6236027460a4e19f7411988ba01,0,1.jpg

Nocny maraton filmowy to jeden ze znaków firmowych profesora Szulskiego,  na co dzień nauczyciela geografii w gimnazjum imienia Tadeusza Reytana w Warszawie. Podobnie jak nietypowe wycieczki i lekcje, do których uczniowie z chęcią się przygotowują. Ta niezwykła kilkunastogodzinna lekcja zakończona nad ranem rozpoczęła się wczesnym wieczorem wyjściem poza szkołę.

- To jest bardzo prosty sposób, żeby uczniowie polubili swoją szkołę, trzeba z nimi spędzić noc w szkole. Żeby naprawdę poczuli, że są w tej szkole gospodarzami. Na co dzień się uczymy, natomiast tego typu sytuacje i wspomnienia powodują, że relacje w klasie zaczynają być oparte o szacunek wzajemny – opowiada Jarosław Szulski.

Założeniem pana Jarosława jest niewiązanie się wyłącznie ze szkołą. Jako nauczyciel ma tylko kilka godzin tygodniowo. Poza szkołą współpracuje między innymi ze znanym psychologiem Jackiem Santorskim, który zaprosił go do stworzenia Akademii Psychologii Przywództwa.

- Był właściwym kandydatem. Skuteczny, skoncentrowany, twórczy. Mam poczucie zazdrości, bo wkłada serce we wszystko co robi. I chociaż w naszą akademia też je wkłada, to jego serce tak dogłębnie bije dla szkoły i dla uczniów – mówi Jacek Santorski.

Pracy z młodzieżą Szulski uczył się sam będąc jeszcze uczniem. Pod koniec nauki w liceum imienia Stefana Batorego zajął się harcerstwem. Pierwsze zawodowe kroki też stawiał w Batorym, gdzie wymyślił i organizował konferencje dla nauczycieli i młodzieży z całej Polski, łącząc naukę z zabawą.

- Dzisiaj młodzi ludzie mają o wiele większe możliwości, jeśli chodzi o źródła wiedzy. Dlatego, myślę sobie, że to co wybiera Jarek to jest to co młodym ludziom jest najbardziej potrzebne. Nie wiedza i autorytet, tylko przewodnik i towarzysz, czasami powiernik. To są te role, w których nauczyciele mogą zasłużyć na miłość, szacunek, na prawdziwy autorytet pedagogiczny  - przekonuje prof. Barbara Fatyga z Uniwersytetu Warszawskiego.

Dodaj komentarz