7 sierpnia 2018 / 19:50

Kierowcy czy niewolnicy? Ukraińcy w polskich firmach przewozowych

Są zmuszani do pracy na granicy prawa, rozsądku, a przede wszystkim bezpieczeństwa. Bez snu i odpoczynku, często niesprawnymi samochodami muszą jeździć nawet przez trzy doby. Kiedy wracają, pod pretekstem kar, są okradani z zarobionych pieniędzy.

„Jeździmy non stop”

Włodek Gusar, jak wielu jego rodaków, odpowiedział na ogłoszenie i zatrudnił się jako kierowca w Polsce. Został wysłany na trasy w Europie Zachodniej.

- Jeździmy non stop, dwa dni i dwie noce. Jeden chłopak jeździł nawet trzy dni bez snu. Nie można spać, bo będzie kara. Traktują cię, jakbyś był niewolnikiem. Podpisałeś umowę, więc musisz jeździć. To traktowanie jak w XVI wieku – niewolnicy pracują dla panów – mówi Włodek Gusar.

Bez snu, niesprawnym samochodem, Włodek jeździł nawet kilkadziesiąt godzin. Cały czas był poganiany przez przełożonych.

- Najtrudniejsza trasa była z Bremy do Włoch. To było ok. 1700 km. Cały czas słyszałem: szybciej, szybciej! Spedytorka mówiła do mnie: Jak masz tak jeździć, to sp…laj na Ukrainę, nie potrzebujemy takich kierowców – wspomina Włodek.

Kiedy z przyczyn niezależnych od kierowców występowały opóźnienia w trasie, Włodek i inni kierowcy byli obciążani karami finansowymi.

- Stałem w korku, bo był remont drogi. Kiedy to zakomunikowałem, usłyszałem, że za opóźnienie dostaję tysiąc złotych kary – dodaje Włodek.

Kierowcy zatrudnieni w firmie, o której opowiedzieli nam ukraińscy kierowcy nie mogli liczyć na sen i normalny odpoczynek.

- Ja w trakcie tygodnia pracy spałem łącznie osiem godzin. Nie mogłem więcej, musiałem jechać – mówi jeden z byłych kierowców.

Ta firma to nie wyjątek. Wielu ukraińskich kierowców, z którymi rozmawialiśmy, potwierdza, że na początku swojej pracy w Polsce trafiali na bardzo podobne warunki zatrudnienia.

Martwe przepisy

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, kierowca by jechać bezpiecznie musi mieć 11 godzin przerwy na odpoczynek i sen. Właściciel firmy, o której opowiadamy w naszym reportażu, chcąc realizować kolejne zlecenia nie mógł im na to pozwolić. Zmęczonych kierowców zmuszał do jazdy szantażem. Roman jechał bez snu dwie doby, podczas kolejnego zlecenia nie dał rady, zasnął na kilka godzin.

- Raz, będąc skrajnie niewyspanym, po prostu zaspałem i zbyt późno wyjechałem w trasę. Dostałem informację, że będę obciążony karą w wysokości trzech tysięcy złotych – mówi Roman Fedyna.

W internecie odnaleźć można setki zdjęć z wypadków z udziałem busów. Busy w przeciwieństwie do samochodów ciężarowych nie mają zamontowanych tachografów, więc nie można skontrolować jak długo dany kierowca prowadził pojazd. Właściciele firm bezkarnie zmuszają kierowców do łamania przepisów. W jakim stopniu brak odpoczynku i snu ma wpływ na bezpieczeństwo jazdy?

- Zmęczony kierowca, który nie spał tyle czasu zachowuje się tak, jakby miał 1,5 promila alkoholu. Reaguje z olbrzymim opóźnieniem, nie kontroluje toru jazdy, ma chwilowe utraty świadomości. Jest to bardzo niebezpieczne – mówi Paweł Janicki, instruktor doskonalenia jazdy Moto Park Kraków.

Stan samochodów, jakimi musieli jeździć ukraińscy kierowcy, pozostawiał wiele do życzenia. Opony i hamulce bardziej niż na kolejną daleką trasę, kwalifikowały się do serwisu.

- Jechałem na Słowacji pustym samochodem. Na jednym zjeździe przestały działać hamulce. Hamowałem ręcznym i biegami. Gdybym jechał wtedy z towarem, to nie wiem, co by się stało – wspomina Włodek.

- Jeśli wysyłamy kierowcę, takim samochodem, to zgadzamy się, żeby doszło do tragedii. Jak do ogromnego zmęczenia dojdzie taki stan techniczny pojazdy to jest to ogromne niebezpieczeństwo – mówi Paweł Janicki

Kim jest szef?

Firmy małżeństwa Adriana C.  i jego żony Pauliny działają  od dziesięciu lat. Dysponują  flotą  trzydziestu busów. Od pewnego  czasu zatrudniają  wyłącznie kierowców zza wschodniej granicy. Tylko w zeszłym roku wg. urzędu pracy firma otrzymała czterdzieści pozwoleń na zatrudnienie obywateli Ukrainy.

Kierowcy z Ukrainy, z którymi rozmawialiśmy opowiedzieli nam o formie rozliczeń, na jaką umówili się z szefem. Miały być to stawki dzienne.

- Umawiałem się na 170 zł dniówki, po dwóch miesiącach pracy, czyli 60 dniach zapłacili mi 3 tysiące złotych wypłaty – mówi Roman Fedyna, kierowca.

Ustalenie stawki dziennej za jaką pracują kierowcy jest niezgodna z przepisami. Nie może w tej formie być  zapisana w umowie. Trudno więc ustalić, jak rozliczani są ukraińscy  kierowcy. W  samochodzie Włodek miał ze sobą umowę zlecenie i umowy z ustalonymi  godzinnymi stawkami  na poszczególne kraje Europy Zachodniej. Po przekazaniu dokumentów Włodek powinien zostać rozliczony według karty pracy kierowcy, w której prowadzona jest ewidencja pracy i wypłacony wg. stawek w umowach.

- Ukraińscy kierowcy, którzy nie mają rodzin biorą to, co dostają. Jeśli będziesz walczył z nimi to nic nie dostaniesz. A co powiesz w domu, jak żadnych pieniędzy nie przywieziesz? – mówi Włodek Gusar.

Wielokrotnie  próbowaliśmy  umówić się   i porozmawiać z właścicielem firmy oraz jego żoną, która pełni w niej funkcję spedytorki, bezskutecznie. Otrzymaliśmy ogólną odpowiedź, z której wynika, że ukraińscy  pracownicy zarabiają bardzo dobrze, regulamin z systemem kar jest, ale nie obowiązuje w firmie. Nieporozumienia z kierowcami z Ukrainy wynikają  z powodu różnic kulturowych.

W firmie, o której mowa w reportażu, zakończyła się właśnie kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Inspektorzy stwierdzili między innymi nielegalne zatrudnianie obcokrajowców i wypłacanie im zaniżonych pensji. Potwierdził się także zarzut o łamaniu przepisów bezpieczeństwa pracy kierowców.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Zamknąć wszystkich z takiej firmy co za trolle a ta spedytorka to jak Pawłowicz z PiS-u. Brak słów

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      To jakiś żart.!!!!
      To jakiś indywidualny przypadek
      Większość z kierowców z Zagranicy traktowani są na roni z Polskimi kierowcami
      Wymagają tego przepisy ,Prawo Polskie i Europejskie (tachograf-czas pracy kierowcow, płacą minimalną kontrolowana również za granicą )
      Poza tym wolny rynek pracy
      Niech zmieni pracodawcę... rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          A ponadto, dlaczego autor tego programu nie spędził choć jednego dnia z takim płaczkiem, i nie sprawdził dokładnie o co chodzi. Wyolbrzymia się trochę temat biednych Ukraińców

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              A jeszcze dodam, że samochód po takim, to do odkażania

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Wcale się nie dziwię, że pracodawca postępuje tak, Ukraińcy tak samo postępują z nami, załatwia się takiemu oświadczenie o podjęciu pracy, opłaca zus-y, szkolenia, tłumaczenia,a i tak robi po swojemu, i tylko przeprasza. Wypłata od ręki po zjeździe z trasy, Umowa o pracę na min. 2 m-ce, Po 3 tygodniach pracy jak wraca do siebie na... rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Ja jeździłem w polskiej firmie moje rekordy na busie to ponad 6 ton ładunku praca od 3 w nocy do 21 i szefowi ciągle mało i ciągle że jak mi się nie podoba to won na moje miejsce so setki . Jak mówiłem o naprawach to odpowiedź była dobra to później teraz nie ma czasu na pierdoły . Jak wypłata to taka jak renta pytam kiedy reszta on... rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          Polakow tez roluja ja jezdzilem u jednego jacka z chojnic po powrocie juz spadla stawka o 0.5 zl z 15000 km zrobilo sie spedycyjnych 9500 za 5500 mnie obciazyl bo jak spalem to samochod sam jezdzil odjol mi jeszcze za paliwo bo tankowalem na zadrogich stacjach w porownaniu do innych kierowcow a teraz mam sprawe w sadzie bo nie chcialem mu oddac rownowartosci... rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              Dla mnie sprawa prosta, nie godzę się na takie traktowanie i zmieniam firmę, pracy jest dużo, niestety jak ktoś się godzi na wszystko to cóż.... A takie firmy powinny być eliminowane z rynku, właścicieli na kilka do pierdla, i dożywotnio bez prawa jazdy i możliwości wykonywania w ogóle transportu w każdej formie, zakaz dożywotnio na... rozwiń

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  Gość jak byś z ich szanował to byś nie miał problemów u mnie firmie gdzie pracuje to Ukraińcy nie maja należytego zaplecza socjalnego

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      Takich firm jest kolo 70 procent w polsce ktore kierowcow okradaja a wrecz nie placa wogole w niektorych wypadkach Taka firme powinno sie zamykac natychmiastowo i przepadek mienia bo wlasciwie to zwyczjna kradziesz jest Zlodziej jak ukradnie to idzie do kryminalu .dlaczego tacy ludzie nie ???? Rowniez tam powinni konczyc

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          Więcej komentarzy - rozwiń
                                          Pomoc | Zasady forum
                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.