Chorwacja od wielu lat jest jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych wśród Polaków. Rychłe otwarcie chorwackich granic oznacza więc, że tegoroczny urlop będzie można spędzić nad Adriatykiem.

- Można przyjechać tutaj samochodem. Wystarczy na granicy podać cel swojej podróży, imię, nazwisko oraz numer telefonu, na wszelki wypadek, gdyby coś się działo - mówi Mikołaj Zych, autor vloga o Chorwacji.

- W Chorwacji nie było dużo przypadków zakażeń. Na dzień dzisiejszy mamy zerową liczbę zachorowań - dodaje Katarzyna Zych, jego żona.

Pan Mikołaj przewiduje, że w tym roku hitem będą małe, kameralne apartamenty, wokół których każdy znajdzie dla siebie bezpieczną przestrzeń.

Polacy, którzy mają ochotę wyjechać do Chorwacji, nie mogą jeszcze polecieć samolotem. Żeby się tam dostać, trzeba wybrać się samochodem lub autobusem. Nie można zapominać również o tym, że po powrocie z wycieczki, trzeba będzie poddać się obowiązkowej 14-dniowej kwarantannie.

Zobacz także: Czy osoby, które przechorowały COVID-19 mogą mieć powikłania psychiatryczne?

Dziś w programie rozmawialiśmy także o ciekawym paradoksie. Okazuje się, że w kwietniu tego roku, mimo szalejącej epidemii, zmarło wyjątkowo mało Polaków - 30 534 osoby. To znacznie mniej niż w ubiegłym czy poprzednim roku. W kwietniu 2019 roku zanotowano o ponad 3 tys. zgonów więcej, a kwietniu dwa lata temu ponad 4 tys. zgonów więcej.

O tym, dlaczego tak jest, mówił prof. dr hab. n. med. Krzysztof Bielecki, znany chirurg i patolog.

Zobacz cały odcinek.

Program Uwaga! Koronawirus można oglądać codziennie od poniedziałku do piątku o 19:25 i w weekendy o 19:20.

Więcej informacji na temat koronawirusa znajdziesz na stronie Zdrowie.tvn.pl >>>

Zdrowie.tvn.pl
Zdrowie.tvn.pl

Dodaj komentarz