- Adopciaki.pl to pierwsza ogólnopolska akcja adopcyjna psów bezdomnych poszukujących domów stałych – mówi Joanna Urbanowicz z Międzynarodowego Ruchu na Rzecz Zwierząt VIVA!. A Anna Zielińska, również z VIVY!, podkreśla, że w programie najważniejsza będzie jakość. – Chodzi o to, by zwierzęta, które przez ten program przejdą były w 100 proc. przygotowane do adopcji i żeby ludzie, którzy w tym programie pracują też mieli nasze 100 proc. zaufanie – podkreśla. Dzięki wielkiej pracy wolontariuszy, zwierzęta mogą od zaraz trafić w ręce nowych właścicieli. - Kiedy Marley do nas trafił być nieufny i niewierzący w siebie ani w ludzi – wspomina Karolina Niemyjska, wolontariuszka z prowadzonego przez VIVĘ! schroniska w Korabiewicach. Na adopcję czeka tu bardzo wiele zwierząt. M.in. psy Sonia, Kacper i Duduś. – O, a to jest Marylka, która jeszcze troszkę wymaga pracy – pokazuje Ania, wolontariuszka. Ona i inni miłośnicy zwierząt wykonują ogromną pracę, by przygotować zwierzęta do życia w nowych domach. Przez wiele miesięcy pracują z psami, diagnozując ich zachowania i przeszłość.  Uczą ich chodzenia na smyczy, reagowania na komendy. Ania opiekuje się m.in. niewidomym Migdałem. To gotowy do adopcji, trzyletni piesek. – Ma bardzo fajny kontakt z ludźmi, szybko się orientuje w terenie. Jego nowy właściciel może przede wszystkim liczyć na miłość i przywiązanie. Migdał bardzo lubi kontakt z ludźmi – opowiada Ania. Pies ciągle szuka z nią kontaktu, podaje jej łapę. Korabiewice to jedno z wielu miejsc, w którym zwierzęta czekają na nowy dom. Aby ułatwić podjęcie decyzji związanej z adopcją, Fundacja, opracowała specjalny program wspierający, przyszłych właścicieli. Adopciaki.pl stworzono pod okiem psich psychologów. Ci, którzy zdecydują się przygarnąć zwierzę będą mogli liczyć na pomoc ekspertów adopcyjnych, żywieniowych oraz behawiorystów. W idealnym dopasowaniu człowieka i czworonoga pomoże specjalny program komputerowy, który po wpisaniu danych, wyszuka dla nas psa lub kota. - Wybierając sobie towarzysza życia, chcemy żeby to zwierzę, które zamieszka u nas w domu, było jak najbardziej do nas dopasowane. O to samo zapytamy też człowieka: kim jesteś, jaki prowadzisz tryb życia? Na tej podstawie dobierzemy te związki tak, żeby one były udane i szczęśliwe – zapowiada Anna Zielińska. Akcja ma też pomóc rozwiać mity, takie jak ten, że zwierzęta ze schronisk są agresywne, nieprzewidywalne i nie nadają się do życia z rodziną. – To nie prawda! Zdecydowana większość psów w schroniskach to psy potrzebujące więzi z człowiekiem! Zwierzęta bezpieczne! – mówi Andrzej Kłosiński, behawiorysta zwierząt i psycholog. Jak podkreśla, psy te szczególnie łakną towarzystwa człowieka, bo – bardzo często – były do niej przyzwyczajone, zanim je porzucono. – Pies ze schroniska bardzo szybko nawiązuje więź z nowym właścicielem. Często ta więź jest nawet silniejsza niż u psów, które od małego są blisko ludzi – dodaje behawiorystka zwierząt, Olimpia Kłosińska. Jedną z idei programu Adopciaki.pl, jest też tworzenie domów przejściowych. Chodzi o to, aby zwierzęta nie trafiały do nowych właścicieli wprost ze schronisk, ale miały czas na przygotowanie się do ponownego życia wśród ludzi. - Mucha jest u mnie od tygodnia. Jest jeszcze trochę przestraszona, ale powoli lepiej się czuje – mówi wolontariuszka Judyta Szymecka. W tym samym momencie mały kundelek kładzie się i pokazuje brzuch, domagając się pieszczot. – To są bardzo wdzięczne istoty. Potrafią całym swoim psim serduszkiem się odwdzięczyć – dodaje, kiedy Mucha liże ją po ręce. Suczka bardzo wiele przeszła: kiedy ją znaleziono błąkała się ciągnąc za sobą nogi z powodu przetrącenia kręgosłupa. Miała też wybite oko, które trzeba było amputować. Mucha przeszła leczenie. Teraz czeka na adopcję właśnie w domu tymczasowym. Wolontariusze uczą tu psy podstawowych umiejętności, ale też wożą je autem, uczą chodzić po schodach, jeździć windą. – Sprawdzają też reakcje psa w przypadku małych dzieci czy innych zwierząt - mówi Olimpia Kłosińska, behawiorystka zwierząt. Program „Adopciaki.pl” obejmuje również koty, przygotowywane do adopcji w kociarniach VIVY!. – To jest Sugar, To Nikitka a to Triniti.  Wszystkie są zdrowe, zaszczepiona, odrobaczone, zaczipowane i szukają domu – mówi Marta Gonerska z kociarni „Kotylion”. Wszystkie koty czekają na nowe domy. Balbinka jest już seniorką, więc potrzebuje spokojnego miejsca. – Ale Dyzio niekoniecznie: może być to dom z dziećmi, z innym kotem, być może nawet psem – mówi Gonerska. Marley z Korabiewic miał dużo szczęścia: dziś jest już ufny i spokojny, a ze schroniska zabierają go ludzie, którzy zapewnią mu życie w pobliżu lasu i strumyka, a nawet towarzystwo innych psów.

Akcja Adopciaki.pl rusza już 4 września.

Więcej informacji o akcji na profilu akcji na Facebooku.

 

 

 

 

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem - czekamy na Wasze zgłoszenia. Wystarczy w mediach społecznościowych otagować swój wpis (z publicznymi ustawieniami) #tematdlauwagi. Monitorujemy sieć pod katem Waszych alertów.

Dodaj komentarz