Za oszczędności życia kupili wymarzone mieszkania. Niestety, już po kilku miesiącach w nowych blokach pojawiły się poważne usterki. Mieszkańcy jednego z wrocławskich osiedli od czterech lat walczą z deweloperem, próbując przymusić firmę do naprawienia uciążliwych wad.
W okolicach Lwówka Śląskiego od trzech lat, odkąd zmieniła się tam inspektor nadzoru budowlanego, wstrzymano prawie 80 inwestycji. Zwykli ludzie żyją w strachu, czy to, na co oszczędzali i co zbudowali z wielkim trudem, nie zostanie zrównane z ziemią.
Z powodu katastrofy budowlanej 14 rodzin musiało uciekać ze swoich mieszkań. Mieszkańcy, od prawie trzech lat, próbują dowiedzieć się, jak to możliwe, że nadzór budowlany odebrał budynek, w którym brakowało trzech ścian na parterze. Wracamy do głośnej historii ze Stargardu.
Zwykłe domki jednorodzinne w cichych dzielnicach w ciągu kilku miesięcy zmieniają się w bloki z kilkunastoma mieszkaniami. Czy deweloperzy wykorzystują lukę w przepisach?