Nie ma kto sądzić bandytów

Gang „Krakowiaka” od 1991 r. terroryzował południową Polskę. Dziś większość bandytów siedzi za kratkami. Mimo to, wymiar sprawiedliwości wciąż nie potrafi zakończyć sprawy i wydać wyroku. Miliony zł, które wydano na proces mogą zostać zmarnowane.

Zdaniem prokuratury Janusz T. ps. „Krakowiak” stworzył potężną i niezwykle brutalną grupę przestępczą. Gangsterzy oskarżeni są o rabunki, ściąganie haraczy i handel narkotykami. Oskarżeni są także o dokonanie ośmiu zabójstw, a podejrzani o kilkanaście innych. „Krakowiak” żądał, by gangsterzy traktowali go jak ojca chrzestnego – kazał całować się w dłoń, rozsądzał przestępcze spory i decydował o egzekucjach. Lekką ręką wydawał fortunę. Był na najlepszej drodze, by stworzyć polską odmianę sycylijskiej Cosa Nostry. Od 2001 r. przed katowickim sądem toczy się proces gangu. Gang „Krakowiaka” to największa grupa mafijna, jaka zasiadła na ławie oskarżonych w Polsce. Na potrzeby procesu specjalnie rozbudowano cały budynek, należący do policji i stworzono z niego prawdziwą fortecę z superbezpieczną salą sądową. Odbyło się dotąd 130 rozpraw. Oskarżonych dowożono z 18 aresztów w całej Polsce. Przed sądem stanęło kilkudziesięciu oskarżonych, sporządzono kilogramy akt, powołano setki świadków. Wśród nich – rodziny ofiar, które muszą na nowo przeżywać tragedię. Kontynuacja procesu stoi dziś jednak pod znakiem zapytania. Przyczyna jest banalna: oskarżonych nie ma kto sądzić. Jeden z ławników wyjechał za granicę, dwaj pozostali poważnie zachorowali. Bez ich obecności proces nie może się dalej toczyć. A zmiana ławników doprowadzi do powtórzenia procesu: tak stanowią przepisy. Prezes sądu zrezygnował na początku procesu z powołania zawodowych sędziów. Dużo młodszych i bardziej obowiązkowych od dorabiających jako ławnicy emerytów. Prawo stanowi, że w wyjątkowych sprawach, a do takich należy proces gangu „Krakowiaka”, sędziowie mogą pełnić funkcje ławników. Największy proces to największe koszty. Każda rozprawa to wydatek nawet kilkudziesięciu tys. zł: na pensje sędziów, ryczałty ławników, koszty korespondencji, konwoje, i ochronę świadków koronnych. Przy ponad setce rozpraw kwota robi się sześciocyfrowa. Dziś niedbalstwo sądu może spowodować, że te pieniądze pójdą na marne, a bandyci i mordercy, którzy tworzyli polską mafię pozostaną bezkarni.

podziel się:

Pozostałe wiadomości