Nie było przemocy, ale odebrano im dzieci. Co dziś dzieje się w sprawie rodziny z Radzymina?

Odebrane dzieci
W domu ośmioosobowej rodziny z Radzymina nie było przemocy, ale odebrano jej czworo dzieci. Po pół roku wróciliśmy do sprawy.

Adriana, Marcina, Igę i Kamila odebrano nagle na wniosek sądu i przekazano do rodziny zastępczej.

- Oddając dziecko, starałam się opanować, żeby to nie przeszło jeszcze bardziej na dziecko – opowiadała Weronika Jaskólska, matka Kamilka.

- Wszyscy mówią, żebym się otrząsnęła. Ale po czym? Po tym, że się pół roku temu spaliłam? – denerwuje się pani Zofia, matka Adriana, Marcina, Igi i babcia Kamilka.

Przypomnijmy; we wrześniu 2022 roku ośmioosobowa rodzina ledwo uszła z życiem. Na skutek zwarcia instalacji elektrycznej wybuchł pożar. Dom zajął się ogniem, a państwo Jaskólscy stracili dach nad głową. Po trzech miesiącach i remoncie rodzice wrócili do domu, który na nowo urządzali. Niestety MOPS zaczął mieć do nich zastrzeżenia.

- Kazali mi sprzątać. Pytali, kiedy będą szafy. Mówiłam, że zbieram na nie pieniądze – mówiła pani Zofia.

- Ja i moi rodzice nie mamy pieniędzy, żeby wszystko kupić na pstryk – tłumaczyła Weronika.

Jaskólskimi zajmował się asystent rodziny

Od czterech lat państwo Jaskólscy mieli asystenta rodziny. To on miał pomóc wyjść na prostą po pożarze.

- Oni twierdzili, że jak mam gromadkę dzieci, to sobie sama nie daję rady. Że mam mało czasu dla dzieci, ale jednocześnie kazali iść mi do pracy, więc poszłam – mówiła pani Zofia.

Zapytaliśmy wówczas OPS, co zdecydowało o odebraniu dzieci.

- Zaniedbania, ale nie mogę o tym mówić. Chodzi o zaniedbania emocjonalne, bytowe i opiekuńczo-wychowawcze – mówiła Agnieszka Kierszulis, kierownik OPS w Radzyminie.

Dzieci Jaskólskich wróciły do domu

Jaskólskim udało się odzyskać dzieci.

- Pół roku nie miałam dzieci, ale walczyłam do upadłego, żeby je odzyskać. Cieszę się, że ten dzień nastąpił, ale jest jeszcze trochę do zrobienia, żeby nie wróciły znowu tam, gdzie były – mówi pani Zofia.

- Przeszliśmy terapię i różne warsztaty, które dotyczyły umiejętności wychowania dzieci – mówią Jaskólscy.

- Czuję, że było to z korzyścią, ale fakt, że odebrano mi dzieci, doprowadził mnie do depresji, ciężkiej depresji – mówi pani Zofia.

Odcinek 7243 i inne reportaże Uwagi! można oglądać także w serwisie vod.pl oraz na player.pl

Autor: Uwaga! TVN

podziel się:

Pozostałe wiadomości

Pani Agnieszka śpiewa na ulicy, ale wciąż jest spisywana. „Łamię prawo? A kto jest poszkodowany?”

Pani Agnieszka śpiewa na ulicy, ale wciąż jest spisywana. „Łamię prawo? A kto jest poszkodowany?”

Protesty rolników. "Możemy przetrwać pół roku, ale co dalej?"

Protesty rolników. "Możemy przetrwać pół roku, ale co dalej?"

"Co najmniej 80 tysięcy potencjalnie pokrzywdzonych". Zatrzymania po reportażach Uwagi!

"Co najmniej 80 tysięcy potencjalnie pokrzywdzonych". Zatrzymania po reportażach Uwagi!

Co dzieje się w sprawie „łowcy nastolatek”? Zobacz relację Tomasza Patory

Co dzieje się w sprawie „łowcy nastolatek”? Zobacz relację Tomasza Patory

Klaudia dwa lata temu dowiedziała się, że jest w spektrum autyzmu. "Mam misję, żeby zmienić coś na lepsze"

Klaudia dwa lata temu dowiedziała się, że jest w spektrum autyzmu. "Mam misję, żeby zmienić coś na lepsze"

10 lat temu przeszczepiono mu nową twarz. „Dostałem nowe życie”

10 lat temu przeszczepiono mu nową twarz. „Dostałem nowe życie”

Zmarł po zjedzeniu galarety. „Robiłam ją we własnej kuchni”

Zmarł po zjedzeniu galarety. „Robiłam ją we własnej kuchni”