Lech i Maria Kaczyńscy spoczną w podziemiach katedry na Wawelu. Kraków przygotowuje się do bezprecedensowej nie tylko na polską skalę uroczystości pogrzebowej. UWAGA! śledziła przebieg tych przygotowań.
Nagła decyzja o pochówku prezydenckiej pary na Wawelu sprawiła, że w Krakowie wszyscy stanęli przed niespotykanym zadaniem. Policja i straż miejska mają kilka dni na przygotowanie ochrony delegacji bez mała wszystkich najważniejszych głów państw na świecie i oczywiście dziesiątek tysięcy spodziewanych żałobników - policja szacuje, że w niedzielę w centrum Krakowa może zgromadzić się ponad 100 tysięcy ludzi. Przed nie lada wyzwaniem stanęli twórcy sarkofagu, który stanie w podziemiach wawelskiej katedry. Znalazł on miejsce w przedsionku krypty, w której pochowano marszałka Józefa Piłsudskiego. Decyzja o pochówku prezydenckiej pary wzbudziła kontrowersje – na ulicach Krakowa demonstrowali tej decyzji przeciwnicy jak i jej zwolennicy, a policja musiała ich demonstracje rozdzielać. Pogrzeb na Wawelu miał zgromadzić niemal 80. światowych przywódców. Nie wiadomo, czy wybuch wulkanu na Islandii i związane z nim zawieszenie ruchu lotniczego nie spowodują zmniejszenia tej liczby. Ale przygotowania do pogrzebu trwają. Rodzina nie chciała zmieniać terminu pochówku.