Bezkarnie dręczy kobietę

TVN UWAGA! 3627282
TVN UWAGA! 139035

Ma dwa wyroki za znęcanie się nad swoją konkubiną. W kwietniu – jak twierdzi ona – zgwałcił ją i próbował udusić. Mimo to wciąż jest na wolności. Pani Kamila boi się wychodzić z domu. Co zrobiła prokuratura w Zabrzu, by uniemożliwić Wiesławowi O. nękanie kobiety?

Kamila Łabęcka z Zabrza przez siedem lat mieszkała ze swoim konkubentem Wiesławem O. Z tego związku ma troje dzieci. Ponad cztery lata temu między obojgiem zaczęło się źle dziać. Pani Kamila stała się przedmiotem brutalnych ataków konkubenta. - Jeśli mu coś nie poszło, jeśli za dużo przegrał, bo był hazardzistą, w domu się na niej wyładowywał – mówi siostra Kamili Łabęckiej. – Mówiło się o wypadkach samochodowych, gdy siostra miała na szyi kołnierz ortopedyczny, złamany nos. Trudno, żeby w wypadku zawsze była poszkodowana tylko jedna i ta sama osoba, a druga nie. Zanim zdobyła się nad odwagę, to dostawała te łomoty. To trwało od paru lat, nie od miesięcy. - Postanowiłam odejść, kiedy przetrącił mi miednicę – mówi Kamila Łabęcka. – Ludzie dziwią się, że nie odeszłam wcześniej, ale kiedy ma się trójkę dzieci i nie wiadomo, co będzie dalej, to trudno odejść. Pani Kamila zdecydowała się też skierować sprawę do sądu. Były konkubent otrzymał dwa wyroki w zawieszeniu za znęcanie się nad nią i zakaz kontaktowania się wbrew jej woli. Wiesław O. złamał ten zakaz, dlatego też 6 kwietnia tego roku sąd odwiesił oba te wyroki. W trakcie oczekiwania na termin odbycia kary, jak twierdzi pani Kamila były konkubent zgwałcił ją i próbował udusić – stało się to 18 kwietnia. - Został zatrzymany tego samego dnia i doprowadzony do prokuratury – mówi asp. szt. Marek Wypych, rzecznik komendanta miejskiego policji w Zabrzu. – Z wnioskiem o zastosowanie aresztu zapobiegawczego. Jednak po 48 godzinach od zatrzymania prokuratura wypuściła Wiesława O. na wolność. Dlaczego, choć ciążyło nad nim podejrzenie poważnego przestępstwa, a on sam był przecież karany za znęcanie się nad tą samą osobą? - Nie zostałem poinformowany o decyzji sądu [o odwieszeniu wyroku] – mówi Andrzej Galas, prokurator rejonowy w Zabrzu. – Opierałem się na materiale dowodowym. Ale okazuje się, że Sąd Okręgowy w Gliwicach informował zabrską Prokuraturę Rejonową o odwieszeniu obu wyroków jeszcze przed napaścią, do której doszło 18 kwietnia. - Przypuszczam, że prokurator przesłuchujący Wiesława O. nie wiedział o tym [decyzji o odwieszeniu wyroków] – mówi Andrzej Galas, prokurator rejonowy w Zabrzu. – Zostały dołączone do akt postępowań prowadzonych poprzednio. W aktach sprawy o gwałt ich nie było. Prokuratura uznała, że wystarczy zastosowanie nadzoru policyjnego. Ale okazało się, że do policji decyzja prokuratury dotarła dopiero po tym, jak reporterka UWAGI! rozmawiała z prokuratorem rejonowym z Zabrza – 25 maja. - Za 14 dni Wiesław O. ma być w areszcie. To, co będzie do tego czasu jest w rękach policji –Andrzej Galas, prokurator rejonowy w Zabrzu zakończył tymi słowami swoją ostatnią wypowiedź przed kamerą UWAGI! A Kamila Łabęcka boi się wychodzić z domu, bo – jak mówi – Wiesław O. ciągle jej grozi, że ją skrzywdzi, a nawet zabije. - Człowiek z odwieszonymi wyrokami za znęcanie się popełnia gwałt i próbuje kogoś zabić i jest na wolności – mówi Kamila Łabęcka. – Nie ma sprawiedliwości. Wiesław O. ma już wyznaczony termin, aby się stawić więzieniu - 14 czerwca. Do tego czasu będzie przebywał pod dozorem policji, pod którym powinien przebywać już od miesiąca.

podziel się:

Pozostałe wiadomości