7 czerwca 2018 / 19:50

Zacisnął linkę holowniczą na szyi żony. Od śmierci dzieliły ją sekundy

Mąż pani Michaliny zacisnął na jej szyi linkę holowniczą. Z relacji kobiety wynika, że mężczyzna zaplanował swój atak i działał z zimną krwią. Sąd ocenił, że było to jedynie uszkodzenie ciała.

O krok od tragedii

Pani Michalina ma 27 lat. Przez dziewięć lat z dwójką dzieci, mężem Pawłem K. i jego rodzicami mieszkała w Srebrnej Górze (Dolny Śląsk). Pracowała jako kelnerka, mąż był kierowcą. W sierpniu zeszłego roku, Paweł K. po powrocie z podróży służbowej, w torebce pani Michaliny znalazł kilka kartek w niezaadresowanej kopercie. Uznał, że jest to list do innego mężczyzny.

- Pamiętam tylko tyle, że wszedł do pokoju około drugiej w nocy. Obudził mnie i poprosił, żebym zamknęła okno. Zaszedł mnie wtedy od tyłu, zarzucił mi tę linę na szyję i zaczął dusić. Po chwili krzycząc, osuwałam się na podłogę – relacjonuje pani Michalina.

Od tragicznej śmierci, panią Michalinę dzieliły sekundy. Prawdopodobnie uratowali ją rodzice agresora, którzy zaniepokojeni hałasem weszli do pokoju.

- Nie przestawał i dalej mnie dusił. Wtedy wpadła jego matka i zaczęła go odciągać, ale nie dała rady. Za nią wszedł teść, który go uderzył. To dzięki nim zapewne przeżyłam – dodaje pani Michalina.

Z relacji pani Michaliny wynika, że następnie napastnik razem z rodzicami zaczął jej ubliżać.

- Zaczął krzyczeć, że mam kochanka. Wszyscy wyzywali mnie, że jestem latawicą. Resztką sił zadzwoniłam do cioci błagając ją, żeby tu przyjechali, bo mnie zabiją – opowiada.

„Wyglądała jak człowiek, który nie żyje”

Zaalarmowana ciotka ruszyła kobiecie na pomoc. W drodze spotkała Pawła K.

- Biegł. Zapytałam, gdzie jest Michalina i co się stało? Powiedział, że chciał ją zabić. Znalazłam ją leżącą pod krzyżem nieopodal ich domu. Mówiła cały czas: „nie zabijaj mnie”. Jak odsłoniła twarz, to zaniemówiłam. Wyglądała jak człowiek po śmierci – wspomina Joanna Wąsik, ciotka kobiety.

Tamte chwile wciąż budzą w kobiecie wielkie emocje.

- Z oczu i uszu ciekła jej krew, widoczne były pręgi po duszeniu. Wszystko było we krwi, jej nocna koszula, klapki. To był szokujący widok, ciężko to nawet opisać – dodaje Joanna Wąsik.

Dlaczego nie było wizji lokalnej?

Mimo tak poważnych obrażeń, pani Michalina od razu nie złożyła doniesienia na policji.

- Przyjechał do mnie jego brat z żoną i powiedzieli, żebym się trzymała wersji z pobiciem, to kupią mi mieszkanie. Mówili, że jak pójdę na policję to zaczną się wizyty u psychologów, kuratorzy, żeby nie robić dzieciom problemów – wspomina pani Michalina.

Pani Michalina zdecydowała się iść na policję. Obawiała się jednak wpływów rodziny Pawła K.

- Brat Pawła jest funkcjonariuszem w Ząbkowicach Śląskich. Jego ojciec to były komendant policji. Obawiała się, że w związku z tym, policja nie będzie obiektywna. Bała się lokalnych układów – mówi ciotka pani Michaliny.

Za namową ciotek, pani Michalina zgłosiła się na policję w sąsiednim powiecie, licząc na prawidłowy przebieg śledztwa. Jednak sprawa szybko wróciła do policji w Ząbkowicach Śląskich. Sprawę nadzorowała też tamtejsza prokuratura. Po dwóch miesiącach postępowanie przejęła prokuratura w Dzierżoniowie. Śledczy co prawda zatrzymali Pawła K., ale nie przeszukali jego domu, ani nie przeprowadzili wizji lokalnej.

- W momencie, gdy pokrzywdzona składała zawiadomienie, należało zrobić oględziny miejsca zdarzenia. Nie wiem, dlaczego policja tego nie zrobiła. Przyznaję, że to powinno mieć miejsce – mówi Elżbieta Smolny z Prokuratury Rejonowej w Dzierżoniowie.

Podczas dochodzenia śledczy nie zabezpieczyli też linki holowniczej, którą duszono ofiarę. Jak się później okazało, linkę wyrzuciła do śmieci teściowa pani Michaliny. Prokuratura nie postawiła jej z tego powodu żadnych zarzutów, choć niszczenie dowodów jest przestępstwem.

- Matka oskarżonego zeznała, że linki znalazła, ale dopiero po jakimś czasie i wyrzuciła je, bo były bezużyteczne w domu. Te abstrakcyjne zeznania, to jednak zbyt mało, by postawić jej zarzuty niszczenia dowodów – dodaje Elżbieta Smolny.

Pobicie czy próba zabójstwa?

Prokuratura postawiła Pawłowi K. zarzut usiłowania zabójstwa i wnioskowała o karę 10 lat pozbawienia wolności. Sąd nie znalazł jednoznacznych dowodów na to, że to rodzice oskarżonego odciągnęli go od ofiary, dzięki czemu pani Michalina przeżyła. Dlatego uznał, że Paweł K. mógł sam zrezygnować z duszenia i zmienił mu kwalifikację czynu, skazując go na półtora roku więzienia za uszkodzenie ciała żony.

- Tego typu zmiany kwalifikacji nie zdarzają się często. Absolutnie nie jest moją rolą, by odnosić się do słuszności wyroku – mówi Agnieszka Połyniak, rzecznik Sądu Okręgowego w Świdnicy.

Paweł K. początkowo przyznawał się do usiłowania zabójstwa żony, potem w sądzie zmienił zeznania. Twierdził, że rzeczywiście dusił panią Michalinę linką holowniczą, ale nie chciał jej zabić, a jedynie nastraszyć.

- Sąd z takiej tragedii zrobił zwykłe pobicie, rodzinną awanturę. Nie uwzględniono, że on ją obudził w nocy i zarzucił linkę na szyję. To wielka niesprawiedliwość – mówi Monika Szczepanik, ciotka ofiary.

Paweł K. spędził w areszcie osiem miesięcy. Sąd zaliczył mu ten czas na poczet zasądzonej kary półtora roku pozbawienia wolności. Wyrok jest nieprawomocny.

- Nie mam słów, jak to opisać. Moje zeznania wobec zeznań mojego męża nic nie znaczą – kończy pani Michalina.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Pani Michalino całym sercem z Panią

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Proba zamordowania jest u nas tylko blachostka. Opieszalosc sadowa to BEZCZELNOSC !!!!

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Zastanawiające jest, dlaczego matka tego człowieka nie odpowiadała za zniszczenie dowodów. Z tego materiału wynika szereg potencjalnych nieprawidłowości, które powinny zostać zbadane, w tle z rodzicami oskarżonego, z którego jedno było komendantem policji. Mam nadzieję, że prokuratura złoży apelację od tego wyroku, bo jest po prostu... rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              A czy kto kolwiek zauważył że te zdjęcia są nie co poprzerabiane. Mam tu na myśli że każde zdjęcie się od siebie różni kolorystycznie i są w nich zastosowane różne filtry dzięki czemu daje straszniejsze wyobrażenie i zasinienie ?

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Pani Michalino proszę walczyć.Odwagi. Myślę, że 99% POLAKÓW jest z PANIĄ.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      A 51% przeciw !!!

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          Acha "uderzę kogoś nożem, ale po to, żeby nastraszyć - ja tak straszę"- chora argumentacja

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              Próba zabójstwa, powinien albo do psychiatyka albo do wiezienia

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  Dokładnie.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      Bandyta. Powinien z kryminału nie wyleźć.

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          mb5851

                                          NIGDY nie podpiszę Apelu w obronie "niezawisłych" Sądów. Spadajcie !!!.

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              ~Gość

                                              Policja w Ząbkowicach i Ziębicach to patologia ...
                                              Skoro redakcja się tym zajęła to może wreszcie ktoś się za to weźmie. To, że są tu układ, ukladziki, a prawo jest tylko dla wybranych daje się odczuć.
                                              Zwłaszcza, gdy chcesz zgłosić np, że Cię okradli. Jeden zacznie skakać do bicia, straszyć, drugi kiwnie ręką i nie zrobi... rozwiń

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  0
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  Więcej komentarzy - rozwiń
                                                  Pomoc | Zasady forum
                                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.