Brutalna zbrodnia w Toruniu

W Sądzie Okręgowym w Toruniu zapadł wyrok w sprawie zabójstwa 39-letniej Tatiany Wesołowskiej. Arkadiusz K. i Dawid P. byli oskarżeni o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, za co może grozić dożywocie. Sędzia uznał jednak, że mężczyźni nie działali ze szczególnym okrucieństwem i skazał ich na 25 lat więzienia.

Rodzina Tatiany jest oburzona. Siostra i matka zamordowanej kobiety uważają, że wyrok jest zbyt niski. Zapowiadają, że będą walczyć o sprawiedliwość.

Toruń. Brutalne morderstwo Tatiany

Tatiana Wesołowska została zamordowana w grudniu 2017 roku we własnym domu w Toruniu. Przed śmiercią była katowana kijem bejsbolowym oraz dźgana nożem. Kobieta miała na plecach 11 ran kłutych. Oprawcy obcięli jej również palce, żeby zabrać pierścionki, z uszu wyrwali jej kolczyki.

Tej tragicznej nocy do domu Tatiany kilkukrotnie była wzywana policja. Doszło do awantury, w której uczestniczyli współlokatorzy – Arkadiusz z konkubiną oraz kolega Arkadiusza - Dawid. Prawdopodobnie szukali dwóch kilogramów narkotyków, które im zginęły.

O tym, w jak brutalnie potraktowano panią Tatianę opowiedzieli w reportażu Uwagi! siostra oraz ojciec kobiety.

- W bestialski sposób znęcali się nad nią. Usta rozcięte, nos rozerwany, uszy rozerwane, gardło poderżnięte - wylicza Janusz Dyliński, ojciec zamordowanej a siostra dodaje: - Okradli ją ze wszystkiego. Wyszarpali z niej wszystko. Wyrwali jej kolczyki z nosa, z uszu. Nie mogli jej zdjąć pierścionków z rąk, to jej palce obcięli.