Chodzi o wdrażany od ubiegłego roku system Virtualna Warszawa. - To jest projekt, za pomocą, którego chcielibyśmy zmienić funkcjonowanie mieszkańców w Warszawie. On będzie dotyczył transportu i przybliżał atrakcje turystyczne oraz pomoże w nawigacji wewnątrz budynków, gdzie nie działa GPS – mówi Tomasz Pactwa z biura pomocy i projektów społecznych urzędu m.st. Warszawy. Podkreśla przy tym, że system jest wciąż w fazie pilotażu, a wśród osób testujących są również niewidomi.

- Ja byłam poproszona o przejście z iPhonem jeden raz – odpowiada Małgorzata Pacholec, dyrektorka w Polskim Związku Niewidomych. - Pochodziłam pół godziny. Próbowałam zlokalizować różne pomieszczenia. Pewną podpowiedź otrzymałam, ale na pewno to nie jest jeszcze to, o co nam chodzi – dodaje Pacholec. – Mam dość niekonkretny obraz tego systemu. Najważniejsze jest to, żeby on był bezpieczny i skuteczny – dodaje Józef Mendruń z fundacji Polskich Niewidomych i Słabowidzących „Trakt”. A Jolanta Kramarz z fundacji Vis Maior podkreśla, że kiedy system testowano w Stołecznym Centrum Osób Niepełnosprawnych, niedociągnięć było sporo. – Zdarzało się, że aplikacja informowała z dokładnością do 7 metrów – mówi Kramarz.

Jan Szuster, inżynier, który w wyniku choroby stracił wzrok, zawodowo zajmuje się opracowywaniem rozwiązań elektronicznych, które pomogłyby w codziennym życiu osobom niewidzącym i słabowidzącym. Przygotował miedzy innymi system, który ma pomóc w poruszaniu się niewidomych po mieście. – Przemieszczam w przestrzeni, gdzie są rozmieszczone specjalne urządzenia. One są aktywowane automatycznie, po czym głosowo opisują jakąś konkretną sytuację czy obiekt – mówi Szuster. Po czym demonstruje jak to działa: rzeczywiście, urządzenie informuje go, że stoi obok dworca Warszawa WKD. - Komunikat jest krótki i ma pomóc zlokalizować konkretne miejsce. Kiedy chcemy zasięgnąć więcej informacji, możemy się posłużyć smartfonem – dodaje Szuster.

 

Jednak to nie jego system jest aktualnie testowany w stolicy. Ten proponowany przez miasto zakłada, że niewidomi będą jedynie nawigowani przez smartfony, jednak nadajniki nie będą wydawały oddzielnych sygnałów dźwiękowych.

Wspólnie z panem Janem sprawdzamy, jak działa jedyny zainstalowany do tej pory system, we wspomnianym Stołecznym Centrum Osób Niepełnosprawnych. Rezultat? Mężczyzna dostaje informację, że jest przy okienku, podczas gdy stoi poza budynkiem. Kiedy usiłujemy odnaleźć toaletę – dowiadujemy się, że jesteśmy u celu, kiedy wciąż znajdujemy się na korytarzu.

– Nie będę tego komentował, ponieważ osoba, która testowała system złożyła do nas postępowanie ofertowe i nie została wybrana. Jest zaangażowana negatywnie – komentuje Tomasz Pactwa. Po czym po raz kolejny podkreśla, że system jest wciąż testowany. - Rzeczywiście w tej chwili są jakieś problemy związane z Androidem, ale to jest faza pilotażowa. To nie jest gotowy produkt, który serwujemy mieszkańcom! W tym momencie ogłaszamy konkurs dla organizacji pozarządowych na pomysły i projekty, które temu projektowi mogą współtowarzyszyć. Wszystkich serdecznie zapraszamy! – dodaje Pactwa.

Władze miasta chcą, by na przełomie 2017 i 2018 r. system był dostępny w 40 najważniejszych warszawskich urzędach, w tym we wszystkich dzielnicowych wydziałach obsługi mieszkańców, w całej komunikacji miejskiej oraz w miejscach atrakcyjnych dla turystów. Biorą jednak pod uwagę, że jeśli testy się nie powiodą, mogą odstąpić od projektu. - Bardzo nam zależy, żeby projekt Virtualna Warszawa był naprawdę wielkim sukcesem i żebyśmy my, niewidomi, byli w tym procesie prawdziwymi partnerami – komentuje Pacholec.

Dodaj komentarz