- Podjechał oddział prewencji i goście zostali poinformowani, że mają natychmiast opuścić lokal. To było sześć osób, wszyscy zostali wylegitymowani, łącznie z naszymi pracownikami - opowiada Anna Kaźmierczak, współwłaścicielka restauracji Oliviarnia w Łodzi. I zaznacza: - W tym czasie odbywa się w Polsce wiele zgromadzeń i nikt nie interweniuje. U nas parę osób przyjdzie zjeść jak człowiek, bez tłumu, w zachowaniu reżimu sanitarnego i jesteśmy traktowani jak przestępcy.

Lokal nie chcąc narażać gości na taką sytuację postanowił wstrzymać się z wydawaniem posiłków na miejscu.

- Będziemy chcieli wrócić do pracy zgodnie z konstytucją, która daje nam prawo do godnej pracy, żeby móc przetrwać i funkcjonować - dodaje pani Anna.

W naszym mobilnym studiu rozmawialiśmy dziś z prof. Moniką Gładoch, specjalistką prawa pracy.

Program Uwaga! Koronawirus można oglądać codziennie od poniedziałku do piątku o 19:25 zaraz po głównym wydaniu Faktów.

Więcej informacji na temat koronawirusa znajdziesz na stronie Zdrowie.tvn.pl >>>

Zdrowie.tvn.pl
Zdrowie.tvn.pl

Dodaj komentarz