Dlaczego ofiary przemocy seksualnej milczą latami? Dlaczego gwałcone kobiety obawiają się ujawnienia swojej krzywdy? Rozmowa z Urszulą Nowakowską, dyrektorką Centrum Praw Kobiet.
Dlaczego kobiety, które stają się ofiarami przemocy seksualnej, często przez wiele lat ukrywają to, co je spotkało? Na to składa się wiele powodów. Jednym z nich jest wstyd przed ujawnieniem przestępstwa, którego doświadczyła kobieta. Ne jest im łatwo, ponieważ to zwykle kobiety obwinia się o przyczynienie się do przemocy seksualnej, do gwałtu. Kobiety mają wpojone poczucie winy, same siebie obwiniają o to, co się stało. Często uważają, że to one postąpiły nie tak, jak powinny.To możliwe, żeby wstyd paraliżował tak bardzo jak strach? Wstyd ofiar przemocy seksualnej łączy się ze strachem o własną opinię. Szczególnie jeśli dzieje się to w małych miastach, miejscu pracy. Ludzie zastanawiają się, czy kobieta zachowała się właściwie, czy sama nie przyczyniła się do tego, co ją spotkało. Często ofiary wstydzą się i boją się mówić o swojej sytuacji nawet najbliższym. Pamiętam kilka kobiet, które spotkały się z oskarżającymi reakcjami ze strony męża, rodziny, gdy zdecydowały się mówić.Jeśli przemoc seksualną stosuje szef wobec podwładnej, sytuacja kobiety staje się podwójnie skomplikowana, bo dochodzi relacja zależności służbowej. Szczególnie tam, gdzie jest duże bezrobocie sprawca przemocy seksualnej często jest człowiekiem, od którego zależy zatrudnienie kobiety. W grę wchodzi lęk o utratę pracy, który wykorzystują mężczyźni. Znam kobietę, która była zgwałcona, a potem szantażowana przez przełożonego, że nie tylko ona, ale także jej mąż, który pracował w tej samej firmie straci pracę.Jak skutecznie wyzwolić się z przemocy seksualnej w pracy? W pierwszej kolejności mężczyzna musi usłyszeć jasny komunikat ze strony kobiety, że ona nie akceptuje jego zachowania. Kobieta musi zaprotestować, zachować się asertywnie. Ważne jest też, żeby zbierać dowody. Mogą to być listy, nagrania, zdjęcia np. z telefonu komórkowego, które staną się materiałem dowodowym dla prokuratury. Trzeba też rozmawiać z innymi kobietami, szukać innych ofiar, ponieważ często sprawca wykorzystuje wiele kobiet. Gdy jedna odważy się mówić, w jej ślady pójdą inne. Jeśli gwałt czy dalej idąca przemoc seksualna ma miejsce w pracy, a sprawcą jest np. przełożony, kobieta musi złożyć wniosek do prokuratury Także przepisy z kodeksu pracy umożliwiają złożenie do sądu wniosku dotyczącego molestowania seksualnego. Odkąd weszliśmy do UE molestowanie seksualne w miejscu pracy jest uznawane za formę dyskryminacji ze względu na płeć. To pracodawca musi udowodnić, że nie molestował kobiety. Ona musi uprawdopodobnić, że takie zachowanie miało miejsce. Więcej informacji dla ofiar przemocy seksualnej na stronie www.cpk.org.pl