Kiedyś jedna z ważniejszych postaci na politycznej scenie, teraz skazana w sądowym procesie. – Żona, matka, gospodyni domowa – mówi o sobie. Razem z mężem wychowuje niepełnosprawnego syna i pisze książki.
Aleksandra Jakubowska, dziennikarka, rzecznik rządu, polityk. Pisała w Sztandarze Młodych, w Przyjaciółce i w Życiu Warszawy, gdzie stworzyła pierwszy kobiecy dodatek Femina. Prowadziła także Wiadomości TVP. W pamięć zapadło jej spektakularne odejście, kiedy to żegnając się z widzami na wizji wyszła ze studia. Charakterystyczne zachowanie odcisnęło swoje piętno – od razu było widać, jak wyrazista to postać. - Miała charakter i temperament – mówi Józef Oleksy, były premier. – Szukałem dla pierwszego lewicowego rządu na rzecznika osoby, która nie będzie się bać mediów i od razu zaproponowałem jej funkcję sekretarza stanu. Potem została posłem, a w końcu wiceministrem kultury. Nazywana była lwicą lewicy, lubiła błyszczeć w świetle fleszy i pokazywać się w telewizji. Jej błyszcząca kariera załamała się po oskarżeniach w związku z tzw. aferą łapówkarską przy ubezpieczeniu opolskiej elektrowni, a także słynną aferą Rywina.---ramka 20400|prawo|--- - Wierzę, że miała dobre intencje, ale realizowała je w sposób daleko odbiegający od standardów rozwiniętej demokracji – mówi Jacek Żakowski, publicysta. – Z dzisiejszego punktu widzenia jest nie do przyjęcia, żeby zapisy ustawy urzędujący minister negocjował przy kawiarnianym stoliku z prezesem korporacji. Aleksandra Jakubowska stała się przedmiotem zainteresowania już nie tylko mediów, ale i wymiaru sprawiedliwości. Jak sama mówi, odwróciło się od niej wielu dawnych znajomych. A ci, którzy przy niej pozostali wyrażają dziś podziw dla hartu jej ducha. - Jeden popełniłby w takiej sytuacji samobójstwo, drugi by się rozpił – mówi Marta Sztokfisz, pisarka, znajoma Aleksandry Jakubowskiej. – Ola okupiła to wielkim cierpieniem i upokorzeniem. By poradzić sobie finansowo po wydarzeniach ostatnich lat, Jakubowska zarejestrowała się w urzędzie pracy, postarała się o dotację na prowadzenie działalności gospodarczej i napisała książkę – kryminał z wątkami politycznymi. Teraz pisze kolejną – tym razem dla dzieci. - Kiedy życie wymyka się z rąk, to wpada się w depresję – mówi Aleksandra Jakubowska. – Mnie się udało nie wpaść. Pozbierałam się. Kilka tygodni temu, pomimo że w poprzedniej instancji została uniewinniona, sąd uznał ją winną nieprawidłowości przy przygotowaniu ustawy medialnej w 2002 r. i skazał na osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Aleksandra Jakubowska zapowiedziała odwołanie od ostatniego wyroku. - Wydawało mi się, że coś się otwiera – mówi Aleksandra Jakubowska. – Nie spodziewałam się takiego wyroku. Nie znalazłam jeszcze odpowiedzi na pytanie, kim teraz będę.