Strajk pracowników hipermarketów

TVN UWAGA! 3619559
TVN UWAGA! 138400

Na co dzień robiąc zakupy zainteresowani jesteśmy przede wszystkim dobrą obsługą. Nie zastanawiamy się nad losem pracownika hipermarketu. Na czym polega ich praca? I jak bardzo determinuje ich życie? Przekonali się nasi reporterzy wstając o trzeciej nad ranem i wsiadając do autobusu wiozącego pracowników hipermarketu do praca.

Codziennie o 6 rano prace w 300 działających w Polsce supermarketach zaczyna kilkanaście tysięcy osób. Na stałe w tych sklepach zatrudnionych jest ponad 80 tysięcy pracowników. W większości są to kobiety. - Nie bardzo daję radę zjeść śniadanie, bo przed czwartą wyjeżdżamy. Tego czasu nie zostaje za wiele. Po takiej jeździe, o ośmiu godzinach pracy to po powrocie do domu człowiek nie bardzo jest przytomny, by wykonywać jeszcze jakiekolwiek obowiązki. Jestem gościem w domu – mówi nam pracująca w hipermarkecie Danuta Nowakowska. Dzisiaj trudno było zauważyć większe utrudnienia w sklepach. Strajk włoski ogłoszony przez Solidarność ograniczył się głównie do akcji informacyjnej i rozdawania ulotek. - Dzwonimy do kasy centralne, czyli do liderki, że potrzebujemy wyjść do toalety…musimy najpierw obsłużyć wszystkich klientów i poczekać jeszcze na podmianę, a jeśli nie to czekamy dotąd aż ktoś nas podmieni – opowiadają Katarzyna i Beata, kasjerki w supermarkecie. -Nie docierają do nas żadne sygnały, żeby w branży handlowej działy się jakieś patologiczne zjawiska. Myślę, że to jest akcja, która wiąże się z zupełnie innymi powodami niż problem pracowników branży handlowej. Bo gdyby rzeczywiście byłyby tam takie problemy to trzeba by przyjąć zupełnie inne metody, a nie strajk włoski, który godzi w interes firmy, interesy pracowników i podważa zaufanie klientów do sieci handlowych – komentuje sytuację Adam Ambroziak z Pracodawców RP. Warunki pracy w supermarketach wielokrotnie i szczegółowo były opisywane przez media w ostatnich latach. Teraz tym problemem zajęli się też naukowcy. - Pracownicy narzekali na podwójną ewidencję, czyli na taką stronę oficjalną i stronę nieoficjalną, czyli to co znamy z PRL-u, tzn., że kiedy przyjeżdża kontrola to wszystkie warunki bezpieczeństwa i inne spełniamy, a kiedy tej kontroli nie ma to te warunki pracy natychmiast się zmieniają – mówi dr Sławomira Kamińska- Berezowska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Śląskiego. Czy dzisiejszy strajk powiódł się? Wygląda na to, że nie. W nielicznych sklepach kolejki były nieco dłuższe. O samym strajku klienci dowiadywali się głównie z ulotek, plakatów i mediów. Może więc my klienci, sami powinniśmy większą uwagę zwracać na warunki w jakich pracuje się w hipermarketach. I wybierać te sklepy które szanują swoich pracowników. Pracodawcy naszych wyborów nie będą mogli zlekceważyć.

podziel się:

Pozostałe wiadomości