Pielęgniarki oskarżone

Prokuratura wysłała 30 kwietnia do sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm śląskim pielęgniarkom, które fotografowały się z noworodkami w kieszeni. Postawione im zarzuty to narażanie życia i zdrowia dzieci oraz zmuszanie ich do określonych zachowań przez wyjęcie z inkubatorów i wkładanie do kieszeni fartucha, czy przykładaniu do twarzy.

Po blisko półtora roku Prokuratura Rejonowa w Katowicach ukończyła śledztwo w sprawie pielęgniarek z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki. Kobiety nie przyznały się do zarzutów, choć nie negują, że zdarzenie miało miejsce. Jednak, ich zdaniem, swoim zachowaniem nie naraziły one życia i zdrowia dzieci. Wcześniej jedna z podejrzanych przyznawała się do zarzutu i chciała dobrowolnie poddać się karze, potem zmieniła zdanie. Prokuratura zastrzega, że późniejsza śmierć jednego z dzieci, będących na zdjęciach, nie była efektem zachowania pielęgniarek, co dowiodły zlecone ekspertyzy. Sekcja zwłok małego Mateusza wykazała na liczne przyczyny śmierci chłopczyka, który urodził się pod koniec 6. miesiąca ciąży z wieloma wadami, od razu w bardzo ciężkim stanie. Drugie dziecko ze zdjęć, Paulina, żyje i jest w dobrej kondycji. To ona na jednym ze zdjęć była w kieszeni pielęgniarskiego fartucha. Miała wtedy niespełna miesiąc. Urodziła się 11 sierpnia 2005 r., ważyła 680 gramów. Pielęgniarkom, które zrobiły sobie sesję fotograficzną z niemowlętami grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Wiadomość za gazeta.pl Przeczytaj także:Pielęgniarki z Katowic przesłuchiwanePielęgniarki bawiły się wcześniakiem

podziel się:

Pozostałe wiadomości