Panie Boże pomóż! Noc jest gorsza od dnia. Nikoletka śpi spokojnie, słyszę jej równiutki oddech, a ja nie mogę zasnąć kolejną noc.
Gdzie mój synek? Czy śpi spokojnie? Tak bardzo chciałabym wsłuchiwać się w równy oddech moich obydwojga dzieci!!!! Chce mi się krzyczeć!!!! Trochę lepiej jest w dzień, gdy moja córeczka się do mnie uśmiecha i przytula. Słońce gaśnie, gdy pyta o Pawełka. Co ja mam jej powiedzieć? Oczywiście, że wróci. A co odpowiedzieć na pytanie „kiedy?”, skoro sama nie znam na nie odpowiedzi? I nikt nie chce również mi tej odpowiedzi udzielić?!
podziel się: