- Chcę pomóc mamie, aby już nie płakała, żeby nie była smutna – mówi 10-letnia Weronika. Mama dziewczynki, nauczycielka matematyki, od wielu miesięcy nie może znaleźć pracy.
- Od 13 miesięcy szukam pracy – mówi Marta Więckowska. Marta Więckowska ukończyła matematykę z informatyką na Uniwersytecie Łódzkim. Obecnie kończy podyplomowe studia z nauczania wczesnoszkolnego. Samotnie wychowuje 10-letnią córkę Weronikę. - Największą moją zaletą jest punktualność i sumienność, lubię dzieci, lubię się z nimi bawić matematyką. Ale pracodawcy nie odpowiada, że jestem sama z dzieckiem lub, że jestem nauczycielką, gdy jestem zainteresowana inną pracą. Ta sytuacja zaczyna mnie przerastać – przyznaje Martą Więckowska. Marta Więckowska jest coraz bardziej zdeterminowana. Jest gotowa podjąć każdą pracę, byleby nie żyć z zapomóg, pomocy rodziny i znajomych. - W tym momencie mamy ponad 300 nauczycieli poszukujących pracy. Może kolejny rok pracować na zastępstwo, ale etatu teraz nie dostanie – przyznaje Ewa Firaza, wicedyrektor Wydziału Edukacji UM w Łodzi. Marta Więckowska i jej córka mieszkają w Łodzi. Pani Marta przez siedem lat pracowała w różnych szkołach, głównie na zastępstwach, nigdy nie była zatrudniona na stałe. - Matematyka jest prostsza niż życie. W matematyce można się spodziewać konkretnego wyniku, a w życiu tak nie bywa – dodaje pani Marta. Od 13 miesięcy nie ma żadnej pracy. Szuka, dokształca się i traci wiarę, że wkrótce znajdzie zatrudnienie w szkole. - Ci ludzie, do których mama chodzi, nie wiedzą, co tracą. Nie wiedzą, że tracą bardzo fajna osobę, która świetnie uczy matematyki – mówi Weronika Więckowska.